Dumanie poety

Fantazja

Noc ponura osiadła skał olbrzymie grzbiety,

Na ziemi i na niebie smutno i ponuro;

Tak ponuro i smutno, jak w duszy poety,

Co siedząc przy stoliku temperował pióro.

On szukał nowych myśli w swéj duszy odmęcie,

Myśli, by je uwiecznić nieśmiertelném pieniem:

Ale myśli przeczuwszy kąpiel w atramencie,

W ciasnéj głowie poety osiadły kamieniem.

On po sklepieniu nieba wieszcze oko toczył,

I pół wieszczego pióra w wieszcze usta włożył,

I w wieszczym kałamarzu wieszczy nos umoczył,

I dumał, dumał, dumał, aż spać się położył.