Na echo dzwonu

Sonet

Co to za gwar poważny? Boże! co ja słyszę?

Dzwonią stąd o dwie mile na Zdrowaś Maryja,

Echo święconéj śpiży1 w chmurach się kołysze,

I wilgotne wieczorne powietrze rozbija —

Aż wnętrze mojéj piersi jak puste naczynie,

Odbija cały odgłos z powagą i mocą,

Znać, że święcone echo, bo do serca płynie,

Serce drgnęło modlitwą, w oku łzy migocą —

Boże! któryś poświęcił i dał rozgłos chyży

Echu twardych metali żelaza i śpiży,

Poświęć mojego ducha i piosnkę méj duszy!

A dozwól niech brzemienna tony2 święconémi,

Rozpłynie jak huk dzwonu po szérokiéj ziemi,

I serca moich bliźnich ku cnocie poruszy!

Przypisy:

1. śpiża — właśc. spiż; stop metali używany do odlewania dzwonów. [przypis edytorski]

2. tony — dziś popr. forma N.lm: tonami. [przypis edytorski]