Natchnienie

Są gdzieś w głowie myśli — cacka,

Są gdzieś czucia w piersiach z gliny,

Jest coś w świecie, co znienacka

Targnie czasem te sprężyny.

I rozbudzi śpiące tętno,

I wywoła myśl pamiętną, —

Rzadko kiedy gość ten spłynie,

Krótko bawi i ucieka,

Ale póki on w gościnie,

Czarodziejstwo w duszy człeka!

Człek odchodzi od pamięci,

Bosko marzy, łza się kręci,

Mżą się kręgi przed oczyma,

Serce bije, włos się wzdyma,

Krew ukropem w żyłach bieży1,

Twarz w promieniach, czoło w pocie,

Aż westchnienie pierś oświeży,

Jako wietrzyk po spiekocie:

Wtedy spojrzysz na naturę...

W czarującéj świat postaci —

Człek by śpiéwał — leciał w górę,

I uściskał ludzi braci...

Ach! w tym stanie tak słodziutko

Wiekuiste żyć by lata,

Lecz gość miły bawi krótko,

Lada zimne tchnienie świata,

Lada mgnienie, lada chwila,

Pierzcha bystrzéj od motyla —

Głowa zimniéj, zimniéj marzy,

Serce słabiéj bić poczyna,

Ustępuje ogień z twarzy,

Człowiek znowu kość i glina.

Przypisy:

1. bieżyć — iść, dążyć. [przypis edytorski]