Niewinnej duszeczce
Co z losem wieść boje?
Przespałeś, to twoje,
Niech cię sen skrzydełkami przytuli!
Źle wyszli na wojnie. —
Śpij bratku spokojnie —
Luli niewiniątko, luli!
Świat nie wié, gdzie śpieszy!
Kto śpi — ten nie grzeszy —
Jak dziécię, co w chrzestnéj koszuli.
Spać z dłonią na oczy,
To słońce nie zmroczy,
Luli niewiniątko, luli! —
Bo cóż ci do tego,
Że tam gdzieś łzy biegą1?
Że nędzarz w łachmanach się tuli?
Od cudzéj złéj doli
Serduszko nie boli,
Luli niewiniątko, luli! —
O piérwszéj godzinie
Obiadek nie minie,
Przed obiadkiem stukniemy wóduli. —
I znowu na łoże
Twą główkę położę,
Luli niewiniątko, luli!
Ty marzysz pieszczotko,
Patrzajcie jak słodko
Widać śni, że kochanka go tuli. —
Sza... cicho... broń Boże,
Obudzić się może!
Luli niewiniątko, luli!
Na nowo cóś marzy,
Jak znaczno na twarzy!
Pewno śni, że wychylił wóduli. —
Bo usta i czoło
Igrają wesoło, —
Luli niewiniątko luli!
O! w usta cóś bierze,
Śni widać wieczerzę,
Patrzajcie, o ludzie nieczuli!
A ja mu na jawie
Wieczerzę przyprawię.
Luli niewiniątko, luli!
O wzorze dla wieku!
O święty człowieku!
To głupcy, co się ze snu wyzuli,
I dzielą się z nami
Radością i łzami,
Prawa mądrość — to luli i luli!
I nie dziw, że płaczą,
Że jęczą z rozpaczą,
Patrząc na świat, swe szczęście zatruli;
Bo dziwną szli drogą,
I usnąć nie mogą, —
Prawe szczęście — to luli i luli!
1846
Przypisy:
1. biegą — dziś: biegną, lecą, płyną. [przypis edytorski]