Wariant z pieśni gminnej

Odżyła sosna, zakwitła kalina,

Rozpękła brzoza wiosnę przypomina:

«Wiosno ty, wiosno! — powtarzają wkoło —

Jak oczom miło, jak sercu wesoło!»

— Grzech pozazdrościć, lecz Boże mój! Boże,

Jak ten szczęśliwy kto wiosnę czuć może!

Bracia! Ja wiosnę podziwiałbym z wami,

Ale ja świata nie widzę za łzami,

Chciałbym odetchnąć, lecz zaparte łono,

Jak gdyby piersi kamieniem tłoczono;

Zielone moje łąki i pastwiska,

Krzewiste zboże na morgach połyska,

Lecz w sercu chwasty, żal duszę rozrywa,

Nie bierze chętka do kosy i żniwa.

Poszedłbym w pole świtającym dzionkiem,

By się pomodlić razem ze skowronkiem,

Lecz słaba ręka pługa nie udźwignie,

A w zaschłych piersiach modlitwa zastygnie.

Siadłbym na konia i leciał jak strzała,

Boleść by może z wiatrem uleciała:

Próżna ochota, bo w nieszczęsnéj dobie,

I koń mój dzielny zesmutniał przy żłobie,

Gdy go dosiędę, z wolna się pomyka,

Jak obciążony trumną nieboszczyka.

Ludzie wy, ludzie! W szczérym rozhoworze1,

Niech ja się spłaczę, niech duszę otworzę,

Lecz mowa smutna, zgorzkniała i sucha,

Odstrasza ludzi i nikt jéj nie słucha, —

Ojcze mój, ojcze! Poradź mi w niedoli,

O matko moja, jak mi serce boli2!

16 lipca 1848

Przypisy:

1. rozhowor (z rus.) — rozmowa. [przypis edytorski]

2. jak mi serce boli — dziś popr. z D.: jak mnie (...) boli. [przypis edytorski]