Ostatnia legenda o Golemie1
Jak głosi stara legenda poetycka, a może prawda, przed laty został w getto w Pradze czeskiej stworzony Golem — stwór z gliny. Gdzie Golem przepadł — nikt nie wie i wiele na ten temat krąży legend i podań. Oto ostatnia opowieść o Golemie.
Uliczka jest ciasna i mała
miasteczko wdeptane w mrok
już cicho — upiornej ciszy
żaden nie spłoszy krok —
Zielony jest księżyc na dachu
w ślepe okno wślizguje się kot
wiatr podgwizduje ze strachu
łomoce chybotny płot
Załopotało na schodach
zaskrzypiał na dachu gont
mamo... coś stąpa w sieni
kto idzie?... dokąd i skąd?
Sunie coś ciężko za drzwiami
załóż na skoble łom
w imię Ojca i Syna
Boże ochroń ten dom...
Puk... puk... kto puka śród nocy?
już późno... już północ wnet
trzasły kołki na skoblach
zaszurał... zasapał... wszedł...
Głową sięga powały
z gliny żółtej jest cały
szeroki ciężki jak gmach
patrzy...
strach —
Glina w szmatach i płótnach
bryła ciężka i smutna
Uciekłem — mówi — przyszedłem
dwa dni idę polem
Kto ty?????
GOLEM
Zrobili mnie — mówi — z gliny
z własnej swojej ochoty
nie pytali — zlepili
do ciężarów — roboty...
GOLEM jestem — powiada —
macierz nie jest kobietą
w getto mnie ulepilii
i zamknęli mnie w getto2
Serce zabrali
oczy zabrali
z gliny zrobili
robić kazali
Wodę im nosić
rąbać im drwa
getto zamknięte
zamknięty ja...
I nogą z gliny
i z gliny ręką
co chcą to robią3
glina jest miękka...
i muszę spełniać ich wolę
uciekłem z getto
Kto jesteś??
GOLEM
Już nie zobaczę
już mnie nie chycą
szedłem tu polem
czarną ulicą
Szedłem legendą
zwidą i bajdą
szukać mnie będą
ale nie znajdą.
Dłonie wyciągnął
w tył się wygina
pada do kolan
Matki i syna...
Księżyc zielony
siny i zły
skrzyp okiennicy
zawodzą psy...
Matko Chrystusa
ochroń nas przed złem
— Tu nie jest getto
— Uciekłem... wiem...
W imię Chrystusa
czy nam się śni?
czego chcesz od nas
— Zamknijcie drzwi...
Ja jestem z gliny
może ulepić
może mnie mądrzej
przerobić lepiej...
Może wam mogę
i więcej dać
zróbcie mnie abym
umiał się śmiać...
Dajcie tu przy was
dajcie tu kąt
padnę gliniany
nie pójdę stad
Będę legendą
zwidą i bajdą
szukać mnie będą
ale nie znajdą
żyć — pragnę — śpiewać
. . . . . . . . . . . . i drzwi zamknęli
i rzekli... siądź...
I przepadł w tłumie
i już go nie ma
nie widział odtąd
nikt już Golema
A to jest morał legendy główny:
Golem wśród ludzi
stał się ludziom równy.
Przypisy:
1. golem — w legendach żydowskich istota stworzona na podobieństwo człowieka, zazwyczaj z gliny, żywa lecz pozbawiona duszy i dlatego posłuszna poleceniom człowieka, który ją stworzył. Stworzenie golema wiązało się z powtórzeniem Boskiego procesu kreacji. [przypis edytorski]
2. getto — dziś wyraz ten jest odmienny; wg współczesnej normy winno być: w getcie. [przypis edytorski]
3. co chcą to robią — możliwa poprawka: co chcą to robię [przypis edytorski]