modlitwa z tęsknoty
zawiódł mnie pan
nad nowy cmentarz
bym grzeszyć mógł
w obcym języku.
bym poczuł dotyk
i dotknąć mógł
języka z kolczykiem.
i wziął go za swój,
wraz z wężem
na palcu,
który się wił.
i kusił dłonie.
utulił nas pan
nad starym cmentarzem
do snu.
lecz rano cmentarz
odsłonił kości
swoje i nasze.
i dotknął ciał
z wysokości.
i wracać kazał
do pańskiego domu.
uczyć się
tęsknoty
od nowa.