III

On bohaterstwo swoje mało ceni,

I nie wie jeszcze, czem jest i czem będzie,

Nie wie, że cało wyszedłszy z płomieni,

Miejsce dla siebie wśród bogów zdobędzie;

Lecz wiedzą o tem bogowie strapieni,

Co w nim mieć chcieli posłuszne narzędzie,

Więc cały Olimp z wściekłości się pieni

I prześladuje go zawsze i wszędzie.

Jeszcze w kolebce posyłał mu gady,

Aby go zgniotły w duszącym uścisku,

I wciąż tysiącem olbrzymów nań godzi.

Bezsilne gniewy, zasadzki i zdrady!

Będzie zwycięzcą... i przy gromów błysku

Prometeusza z więzów wyswobodzi!