Sonet IV (Nieuczona twa postać, niewymyślne słowa...)

Nieuczona3 twa postać4, niewymyślne słowa,

Ani lice, ni oko nad inne nie błyska,

A każdy rad cię ujrzeć, rad posłyszeć z bliska;

Choć w ubraniu pasterki, widno żeś królowa5.

Wczora brzmiały i pieśni, i głośna rozmowa,

Pytano się o twoich rówiennic6 nazwiska;

Ten im pochwały sypie, inny żarty ciska:

Ty weszłaś, — każdy święte milczenie zachowa.

Tak śród uczty, gdy śpiewak do choru wyzywał,

Gdy koła tańcujące wiły się po sali,

Nagle staną i zmilkną; każdy zapytywał,

Nikt nie wiedział, dlaczego w zadumieniu stali.

«Ja wiem — rzecze poeta — anioł przelatywał».

Uczcili wszyscy gościa, — nie wszyscy poznali.