SCENA II

Jan, Filc

FILC

zziębnięty w futrze — do siebie

Ile razy chcę na czczo pozałatwiać interesa, tyle razy wszystko pozapominam, a do tego zawsze porządnie zziębnę. zwraca się do służącego Cóż ty, gapiu, śniadania jeszcze nie przygotowałeś?

JAN

Zaraz przyniosę. Cóż ja temu winien, że nie gotowe?

wychodzi