XVII
Uwagi. — Gdzie szukać podstawy dla faktu emigracji? — Odezwy i agenci. — Santos. — Pośrednicy. — Tłumacze i pisarze listów. — Jacy emigrują najpierwsi? — Miejscowe warunki i umysłowy stan chłopa. — Obietnice. — Nieszczęście społeczne i nieszczęście wychodźców. — Jakie warunki chłopi znajdują w Brazylii? — Kolonizacja na papierze. — Prawo wyboru przysługujące emigrantowi. — Niemiec kolonista w Brazylii. — Polak i inne narodowości. — Brak solidarności u polskich chłopów. — Co przynosi do Brazylii polski emigrant? — Rząd brazyliański i Brazylianie. — W Bremie i na okręcie a w Brazylii.
Ponieważ zebrałem pewną ilość spostrzeżeń, które czytelnikom „Kuriera Warszawskiego” przedstawiłem już to w poprzednich korespondencjach, już znowu obecnie w felietonie, pozostaje więc jeszcze poczynić ogólne uwagi nad emigracją naszego ludu z rodzinnego kraju i nad jego kolonizacją w Brazylii.
Nie należy mniemać, że wychodźstwo chłopów polskich zawisło od wielkiej ilości agentów obcych, którzy wsie obiegają i stykając się z ludnością bezpośrednio, wywabiają ją za granicę kraju drogą ustnych obietnic. Podstawy dla faktu emigracji trzeba szukać przede wszystkim w psychologii człowieka, który na ziemi pragnie znaleźć dla siebie niebo, a gdy nie posiada dostatecznego umysłowego przygotowania, aby nadzieje i zachcianki swoje należycie skrytykował, wówczas wyobraźnia jego potrzebuje maleńkiej tylko podniety; unosi go w światy dalekie od rzeczywistości i skłania do poszukiwania tych światów.
Nasz lud nie posiada prawie żadnej oświaty, lada kto może go durzyć; wystarcza, ażeby do jednej wsi w każdym powiecie przybyła w kopercie z zagranicy jakaś drukowana odezwa, bodaj nawet przez nikogo niepodpisana, pełna różowych nadziei i obietnic, a już w przeciągu jakich dziesięciu dni, drogą jarmarcznych, odpustowych zebrań, wieść ta obiegnie po całym terytorium.
Właśnie takie odezwy przychodziły do kraju w roku przeszłym, a ich treść stanowiła przedmiot ciągłych gawęd wśród mas ludowych. Nie przeczę, że roznosicielami byli i agenci, bo mam dowody, iż byli; ale tych agentów było bardzo mało i dlatego ani policja, ani nikt mający w tym interes, nie mógł się z nimi zetknąć. Agent pojawia się nie tyle dla ustnej propagandy, ile dla zebrania adresów i zbadania usposobienia do ruchu emigracyjnego.
Głównie działał tu list drukowany, pełen obietnic, a wolny od wszelkich objaśnień i komentarzy. Jeszcze w Brazylii listy owe mieli chłopi w zanadrzu przy sobie.
Działając w myśl polityki swego rządu i ciągnąc stąd zapewne znaczne korzyści osobiste, najwięcej listów takich rozpuścił niejaki pan Santos, generalny konsul rzeczypospolitej brazyliańskiej w Lizbonie. Jest to hurtowny dostawca ludzkiego towaru do Brazylii! Ponieważ zaś zażądanie tego towaru jest bardzo duże, bo ogromne puszcze trzeba zapełnić ludźmi, powstali więc liczni pośrednicy, którzy również nie działają bezinteresownie. Trzeba przewozić emigrantów, a jeśli są bardzo biedni, to i przyodziać jako tako, nakarmić — słowem, trzeba dogodzić stronie kontraktującej i skontraktowanej. Opłaca się to sowicie, gdyż pośrednicy, ułatwiający wychodźstwo, ciągną korzyści różnymi sposobami zarówno od emigrantów, jak i ze skarbu rzeczypospolitej brazyliańskiej, która na swój koszt sprowadza wychodźców.
Lud polski jest najpodatniejszy do uwierzenia kłamliwym obietnicom, spotkało nas przeto szczęście, że wszelkiego rodzaju agenci — główni i podrzędni — zwrócili na nas swoją szczególną uwagę. Niestety, nie doznali zawodu!
Niemieckie odezwy Santosa wywołały ruch szalony.
Od czasu do czasu agent jakiś zawadził o jedną, drugą gminę, zostawiając po sobie tylko ślad w formie owego manifestu Santosa, po niemiecku stylizowanego. Reszta robiła się już sama: chłopi zawsze znajdowali tłumacza i usłużnego doradzcę, który sam nic o Brazylii nie wiedział, jednak do emigracji zachęcał, bo miał z tego dochód: każdy osobiście zgłaszał się po radę dla siebie.
Stykałem się z setkami i tysiącami emigrantów; wielu miało odezwy Santosa, a nawet jego listy; ale nie spotkałem ani jednego, który by z agentem jakim osobiście rozmawiał: bliższą poradę znajdował zawsze w pobliskim miasteczku u pisarza pokątnego.
Chłop, który pod swoim własnym adresem otrzymywał odpowiedź z Lizbony od Santosa, robił dziełu emigracji ogromny rozgłos. Ale kto chłopom listy do Santosa pisuje, kto odpowiedzi na nie tłumaczy? Emigranci odpowiadali mi zawsze:
— Jeden taki pan w Rypinie, Drobinie, Mławie, Nieszawie, Białymstoku itd.
Ludzie przedsiębiorczy, nieoględni a wrażliwi, poszli pierwsi i przykład ich podziałał zaraźliwie. W ślad za nimi pośpieszyli próżniacy, wyobrażający sobie, że jest gdzieś na świecie kraj, gdzie można wygodnie żyć bez pracy. Jeszcze inną pobudkę stanowiła chciwość na ziemię.
— Tam dają tyle gruntu, ile kto zechce — powtarzano mi w Bremie na wszystkie strony.
— A rodzi się wszystko, co zasiać!
Tak mówili, bo to im obiecywał manifest Santosa; który nie zapomniał nawet nadmienić, ile się produkuje okowity w kraju obiecanym; przecież i to stanowi podnietę do emigracji.
Do owych czynników przyłączyły się inne jeszcze — zewnętrzne. Chłopi bezrolni muszą u nas bardzo ciężko pracować, a pobierają tak małe wynagrodzenie za pracę, że zaledwie wyżyć mogą; otóż, do takich mianowicie uśmiecha się piękna nadzieja dojścia w łatwy sposób do kawałka własnej ziemi i zostania panami z wyrobników.
Żadna wiedza nie oświetla tych ludzi, a rady udzielane im w kraju, przyjmują oni z niedowierzaniem, z podejrzliwością. Co to jest inny klimat, co znaczą inne warunki życia, inna gleba i jej płody, jaka jest odległość, dzieląca kraj nasz od Brazylii, o tym przecież chłop polski nie może mieć najmniejszego pojęcia. Ale ten brak wiedzy u chłopa najzupełniej nam wystarcza, abyśmy sobie wytłumaczyli nadzwyczajną łatwość, z jaką niejeden emigrant, obarczony liczną rodziną, porzuca kraj i puszcza się w podróż.
— Komu to mogło nawet przyjść do głowy, że pojedziewa przez tylośną wodę...
Podróż za nich płacono, życie im dawano darmo, przyobiecano dużo gruntu i zapomogę na gospodarstwo. Czegóż więcej potrzeba? Na widok takich sutych darów opuściła chłopa owa podejrzliwość, którą on się zwykle posługuje w kraju w stosunkach swych ze szlachtą. Zaufał, bo nie przypuszczał, aby jakiś daleki rząd miał interes robienia mu zawodu, — bo nie przypuszczał i tego, aby w razie niepowodzenia, odwrót z Brazylii był niepodobieństwem; wszakże odezwa Santosa opiewała, że kto zechce, będzie mógł do kraju wrócić, nie uiszczając bynajmniej rządowi brazyliańskiemu wyłożonych kosztów.
A tak wszystko nieszczęśliwie składało się na to, aby społeczeństwo nasze w ubytku sił ludzkich poniosło klęskę wyrównywającą epidemii.
Pamiętajmy atoli, że jeśli ucierpiało społeczeństwo, to cierpi także strasznie ten rodak nasz, gorzko zawiedziony wychodźca! Trzeba mu przebaczyć, bo jest niewinny prawie, a bardzo nieszczęśliwy. Wszystkie cierpienia ludzkie spadły na niego: fizyczne i moralne. Trapi go głód, nie ma czym ciała przyodziać, ani dachu nad głową; trapią go choroby, kalectwa różne; musi patrzeć, jak mu dzieci umierają jedno po drugim; żyje pod strasznie piekącym słońcem, wśród ludzi obcych, nie rozumiejąc ich języka ani obyczajów.
Własnego kraju nie opuszcza się bezkarnie: tułacz, całym sercem tęskni za swoimi, za całą atmosferą rodzinnej ziemi, w której jednej tylko może być człowiekowi dobrze. Każde stworzenie żywe przechodzi chorobę przystosowania się do nowych warunków życia, chorobę tym cięższą, tym niebezpieczniejszą, im bardziej nowe warunki różnią się od dawnych. U człowieka w tym cierpieniu schodzą się bóle fizyczne z moralnymi. Ileż by dał niejeden taki wychodźca za to, aby mógł ujrzeć swoją wieś rodzinną, zobaczyć sąsiadów, posłyszeć dokoła siebie brzmiącą mowę ojczystą! Z płaczem mówili nieraz do mnie:
— Całe życie będę się darmo wysługiwał, będę żył o chlebie i o wodzie, a niech do Polski wrócę!
Kto nie doświadczał strasznych cierpień tęsknoty za krajem rodzinnym, tęsknoty niczym nieukojonej, ten nie zrozumie tego uczucia.
Człowiek wykształcony jest zawsze do pewnego stopnia kosmopolitą, zajmują go coraz nowe wrażenia, których dostarczają ludzie i przyroda; ale prostak, chłop nie szuka tego. On w ziemię swoją wrósł jak drzewo i z tej ziemi wyrwany, musi cierpieć. Tutaj skwar słoneczny piecze, przy pracy trudno w nim wytrwać; krajowcy zleniwieli na tych spiekach i nie lubią pracować: mają dostatek ryb, bananów i innych owoców, więc, gnuśniejąc, tym żyją.
Ale chłop nasz przybył tutaj dla pracy na roli; myślał, że znowu pójdzie od rana za pługiem, że będzie siał żyto, sadził kartofle, hodował bydlęta i miał swoją chatę. Jakże się zawiódł!
Rząd brazyliański ma zapewne dobre chęci, robi dla emigrantów, co może; ale on nie ma organizacji; są tu urzędnicy, brakuje ludzi serca, energii, charakteru, bez czego żadne działanie polityczne udać się nie może. W Brazylii robią kolonizację na papierze, wszyscy piszą, aż złość bierze na tę bazgraninę. Jeden człowiek z duszą, jak się należy, zrobiłby w sprawie kolonizacji więcej, niż tłumy owych pismaków. Tu trzeba z nieszczęśliwymi czuć, trzeba im otuchy dodać, a oni piszą, przesyłają sobie ładne raporty i są zadowoleni. Moi panowie, na papierze wszystko dobrze wygląda, ale przybywają gromady obdartych, głodnych i zawiedzionych biedaków, a wy im miesiącami w budach nędznych każecie przebywać! Nawet gruntów nie ma poodmierzanych, a jak się je odmierzać zacznie, to znowu upłyną długie miesiące.
Ale ile w całej tej biurokracji jest śmieszności!
Każdemu emigrantowi służy np. prawo, aby sobie sam wybrał stan i okolicę, w której osiąść pragnie; tymczasem każdy nasz chłop ma o stanach Brazylii takie samo pojęcie, jak urzędnicy brazyliańscy o naszych guberniach i powiatach.
To prawo wyboru przypomina owego nauczyciela, który mówił do swych uczniów: „Jeżeli się nie możecie zorientować np. w lesie co do stron świata, to się obróćcie tyłem na północ, a przodem ku południowi” itd.
Zupełnie co innego, gdy do Brazylii przybywają na kolonie Niemcy: tym nic nie obiecywano, nie durzono ich; przybywają z własnej chęci, niczego się nie spodziewają, mają jakie takie środki, a nade wszystko przynoszą ze sobą cywilizację, którą w Brazylii dalej tylko prowadzą. Siadają na gruncie kupą, pracują, mówią tylko po niemiecku i w Brazylii zakładają sobie ojczyznę, jako naród cywilizacyjnie wyższy od Brazylian, czego o Polakach, niestety, powiedzieć nie mogę. Wprawdzie chłopi polscy w porównaniu z Brazylianami są i uczciwsi, i pracowitsi, jednak uczciwość nie zawsze zwycięża, a praca potrzebuje do pomocy inteligencji. Brazylianin, Hiszpan, Włoch, jeśli mu praca na roli nie posłuży, zostaje kelnerem, bierze na kredyt banany za kilka wintynów i sprzedaje, kupuje parę szczotek i czyści na ulicy buty przechodniom, sprzedaje gazety i ma utrzymanie; chłop polski tego nie potrafi żadną miarą: on jest tylko rolnikiem; prócz tego, może drzewo rąbać, być furmanem, pastuchem do bydła.
Polski chłop w Brazylii musi się do warunków stosować lub zginąć; Niemiec warunki te, o ile tylko się dadzą, do siebie stosuje. W Brazylii widzi się Niemców z ich białą kawą, piwem, pantoflami, oleodrukami, portretami Bismarcka, długimi fajkami, harmonijkami, Gartenlaube, Über Land und Meer244 itd. Polska w Brazylii od razu znika.
W polskich chłopach na obczyźnie nie ma i solidarności narodowej — najwyżej rodzinna i parafialna; każda gromada od chwili przybycia tutaj rozbija się na coraz to mniejsze gromadki, podczas gdy Niemcy idą ławą i skupiają się w jednym stanie.
Emigrant polski przynosi do Brazylii tylko siebie samego, mało więcej niż siłę roboczą; cała jego polskość zasadza się na tym, że ma w fizjonomii pewien typ odrębny, w postępowaniu odrębny obyczaj, że mówi po polsku i jest katolikiem. Ale obyczaju przestrzegać nie może i musi się do innego stosować, a z samym polskim językiem rady sobie nie da pomiędzy Niemcami — musi się uczyć po niemiecku, gdyż Niemcy mogą się nie uczyć po polsku i z tym im dobrze. Chłopu na złe wychodzi i to, gdy gorliwie przestrzega przepisów religii, bo święcąc niedziele i święta, zaniedbuje się w pracy i o jakie sto dni rocznie jest niżej od Niemca.
Ale co tu mówić, rozprawiać, dowodzić, kiedy najlepiej mówią fakty, a faktem jest, że mi żaden Brazylianin nie pokaże wśród całej masy polskich emigrantów jednego człowieka, który by z losu swego był bodaj względnie zadowolony. Ja ze swej strony dodam, że widziałem w Brazylii bardzo dużo naszych chłopów, mających się wykierować na brazyliańskich obywateli, a każdy z tych ludzi miał głębokie przekonanie, iż rząd Rzeczypospolitej Brazylii dopuścił się względem niego oszustwa.
Zapewne, że najenergiczniejsi spomiędzy wychodźców, jeśli już wszystko przeżyją i przeniosą, dojdą w Brazylii do jakiego takiego bytu, ale w kraju swoim przy mniejszych nawet usiłowaniach osiągnęliby to samo.
Podobno nie ma na świecie narodu, który by grzechu Kaina nie nosił na sobie, ale na każdy naród przychodzi pora cywilizacyjna taka, w której wytworzona suma dóbr moralnych jest zupełnym zadosyćuczynieniem za stare grzechy i ludzkość nie ponosi uszczerbku.
Na Brazylian pora ta widać nie przyszła; mało im tego, że wytępili krajową rasę, że następnie Murzyn jeszcze blizn swoich nie wygoił po niedawnej, sromotnej niewoli; teraz oto kozłem ofiarnym jest chłop polski, podstępnie zdradzony!... Tylko formy są cokolwiek inne, rzecz zostaje ta sama.
Chłop nasz, zwabiony tutaj nadzwyczajnymi obietnicami, z powodu swej nędzy żadną miarą już powrócić do kraju nie może: jest to niewolnik, który ostatecznie, jeżeli nie zginie, pójdzie w służbę plantatorów i zastąpi wyzwolonego Murzyna.
Tylko formy się zmieniły: dawniej można było otwarcie, jawnie kupić człowieka na targu, teraz się go podstępnie nabywa i stawia w warunkach tak strasznej konieczności, że nawet ten biedny nasz chłop, do którego się w kraju szczęście przecież nigdy zbyt nie uśmiechało, musi teraz załamać ręce i oddać się ostatniej rozpaczy.
— Jedno mnie bardzo zadziwia — mówiłem do pewnego urzędnika kolonizacji — ci ludzie w Bremie i na okręcie podczas podróży śpiewali, tańczyli jeszcze, bawili się wesoło, a teraz są tacy posępni, smutni, patrzą tak ponuro... Tylko człowiek nieszczęśliwy albo trapiony wyrzutami sumienia zbrodniarz może być do nich z fizjonomii podobny!
— Gdy zaczną codziennie pracować, zmieni się ich usposobienie, będą szczęśliwi — otrzymałem odpowiedź.
Roześmiałem się gorzko, bo myślałem sobie, że w takim razie talizman szczęścia muszą posiadać pracowite woły, które, będąc karmione słomą, a pobudzane do pracy kijem, codziennie spełniają ciężkie swe powinności na roli; po chwili więc odrzekłem:
— Tylko ta praca uszczęśliwia człowieka, którą on przedsiębierze z własnej woli, bez musu.
O, Brazylianie, przestańcie świat uszczęśliwiać, dając mu pracę! Bądźcie nią sami szczęśliwi!
Przypisy:
1. roku zeszłego — chodzi o październik 1890, kiedy to Dygasiński udał się jako delegat „Kuriera Warszawskiego” do Brazylii w celu zrelacjonowania warunków życia przebywających tam polskich emigrantów. Efektem tej podróży był cykl reportaży zatytułowany Listy z Brazylii publikowany w „Kurierze” w latach 1890–1891. [przypis edytorski]
2. pojechałem był — daw. forma czasu zaprzeszłego, dziś: pojechałem. [przypis edytorski]
3. Rybienko Leśne — dziś jedno z osiedli miasta Wyszków w woj. mazowieckim. [przypis edytorski]
4. Skarżyński, Kazimierz — właściciel majątku ziemskiego Rybienko Leśne. [przypis edytorski]
5. sioło — wieś. [przypis edytorski]
6. Tłuszcz — miasto w woj. mazowieckim. [przypis edytorski]
7. Olszewski, Franciszek — redaktor „Kuriera Warszawskiego” w latach 1887–1896. [przypis edytorski]
8. agronom (z gr.) — człowiek zarządzający majątkiem rolnym; dziś: człowiek wykształcony w dziedzinie rolnictwa. [przypis edytorski]
9. podwoda — usługa komunikacyjna polegająca na zorganizowaniu przez chłopów transportu dla kogoś z dworu. [przypis edytorski]
10. urzędnicy akcyzy — urzędnicy skarbowi zajmujący się dochodami z akcyzy. [przypis edytorski]
11. ajent — pośrednik, agent handlowy. [przypis edytorski]
12. dać sobie rendez-vous (daw.) — umówić się na spotkanie. [przypis edytorski]
13. Musiało się coś głęboko zepsuć w „królestwie duńskim” — nawiązanie do słów z dramatu Szekspira Hamlet (akt I, scena 4). [przypis edytorski]
14. łokieć — dawna miara długości, równa ok. 60 cm. [przypis edytorski]
15. Normale Besetzung: 30 Sitzplätze, 15 Stehplätze (niem.) — Normalna zajętość: 30 miejsc siedzących, 15 stojących. [przypis edytorski]
16. wypominać — tu: przypominać sobie i wyliczać. [przypis edytorski]
17. zamówić — tu: przemówić; zagadać. [przypis edytorski]
18. Lebt hier alles? (niem.) — Wszyscy żywi? [przypis edytorski]
19. syngielton (daw., z ang. singleton) — pojedynczy człowiek. [przypis edytorski]
20. Szarlottenburg, właśc. Charlottenburg — daw. miasto w Niemczech, obecnie: dzielnica Berlina. [przypis edytorski]
21. postanowiłem sobie był — daw. forma czasu zaprzeszłego, dziś: postanowiłem sobie. [przypis edytorski]
22. szuwaks (daw.) — czarna pasta do butów. [przypis edytorski]
23. szwajcar (daw.) — odźwierny, człowiek pełniący służbę przy wejściu do budynku. [przypis edytorski]
24. nach Bremen (niem.) — do Bremy. [przypis edytorski]
25. Heraus alles, weg, weg! (niem.) — Wynocha wszyscy, precz, precz! [przypis edytorski]
26. Santos, José Antunes dos — konsul generalny Brazylii w Portugalii. [przypis edytorski]
27. brojt (z niem. a. jid.) — chleb. [przypis edytorski]
28. śpek — boczek. [przypis edytorski]
29. Blechwaaren für Auswanderer (niem.) — Naczynia blaszane dla emigrantów. [przypis edytorski]
30. Sieh, Brasilianer aus Polen. (niem.) — Patrz, Brazylianie z Polski! [przypis edytorski]
31. fenig — daw. najmniejsza jednostka monetarna w Niemczech. [przypis edytorski]
32. banhof (z niem.) — dworzec kolejowy. [przypis edytorski]
33. marka — daw. jednostka monetarna w Niemczech. [przypis edytorski]
34. „Bremer Nachrichten” — gazeta wydawana od 1854 r. w Bremie. [przypis edytorski]
35. rs. — skrót od: rubel srebrny, jednostka monetarna w Imperium Rosyjskim i zaborze rosyjskim. [przypis edytorski]
36. z rozdziawionymi usty — dziś N.lm: (...) ustami. [przypis edytorski]
37. nach Brasilien (niem.) — do Brazylii. [przypis edytorski]
38. Bremen (niem.) — Brema. [przypis edytorski]
39. Bremerhaven — miasto w Niemczech u ujścia Wezery do Morza Północnego; wielki port handlowy, pasażerski i rybacki; obecnie połączony z Bremą. [przypis edytorski]
40. wywiózł ich był (daw.) — daw. forma czasu zaprzeszłego: dziś: wywiózł. [przypis edytorski]
41. Zwischendeck (niem.) — międzypokład. [przypis edytorski]
42. zruci — zrzuci (z żołądka); zwymiotuje. [przypis edytorski]
43. kułak (daw.) — cios, uderzenie zaciśniętą pięścią. [przypis edytorski]
44. kajniebądź (gw.) — gdzieś, gdziekolwiek. [przypis edytorski]
45. kiej (gw.) — kiedy, gdy. [przypis edytorski]
46. weg, weg! (niem.) — wynocha, precz! [przypis edytorski]
47. zawdy (gw.) — zawsze. [przypis edytorski]
48. spryt (gw.) — spirytus. [przypis edytorski]
49. tytuń (daw.) — tytoń. [przypis edytorski]
50. Do you smoke? (ang.) — Palisz? [przypis edytorski]
51. jubka — kaftan z rękawami do łokcia. [przypis edytorski]
52. tużurek — rodzaj okrycia męskiego podobny do żakietu. [przypis edytorski]
53. womitowała (daw.) — dziś: wymiotowała. [przypis edytorski]
54. szyfbilety (daw.) — bilety na przejazd statkiem dla emigrantów do Ameryki. [przypis edytorski]
55. korzec (daw.) — naczynie służące do pomiaru zboża, tu: przen. w nawiązaniu do wersetu z Ewangelii św. Mateusza: „Nikt nie zapala światła i nie stawia go w ukryciu ani pod korcem, lecz na świeczniku, aby jego blask widzieli ci, którzy wchodzą”. [przypis edytorski]
56. de facto (łac.) — w rzeczywistości. [przypis edytorski]
57. matros (z ros.) — marynarz. [przypis edytorski]
58. włóka — daw. jednostka miary powierzchni, równa 30 morgom, tj. wynosząca ok. 18 ha (179 550 m²). [przypis edytorski]
59. Frische Brise! (niem.) — Świeża bryza! [przypis edytorski]
60. cni się (daw.) — nudzi się, jest tęskno. [przypis edytorski]
61. walów, właśc. waleni — walenie (łac. Cetacea): ssaki wodne, głównie oceaniczne, do rzędu których należy wiele gatunków, m.in. delfiny, morświn, kaszalot, płetwal błękitny. [przypis edytorski]
62. Valparaiso — miasto w środkowym Chile. [przypis edytorski]
63. Aranjo, José Ferreira de — założyciel i redaktor „Gazeta de Noticias”. [przypis edytorski]
64. „Gazeta de Noticias” — gazeta wydawana w latach 1875–1942 w Rio de Janeiro. [przypis edytorski]
65. Taunay, Alfredo Maria Adriano d’Escragnolle (1843–1899) — hrabia Taunay, brazylijski pisarz oraz polityk. [przypis edytorski]
66. Santa Catharina, właśc. Santa Catarina — jeden ze stanów Brazylii ze stolicą w Joinville. W tekście nazwa ta często bywa spolszczana do formy Św. Katarzyna. [przypis edytorski]
67. Parana — jeden ze stanów w Brazylii ze stolicą w Kurytybie, obecnie największe skupienie Polonii brazylijskiej. [przypis edytorski]
68. włożyć się — tu: dostosować się. [przypis edytorski]
69. Morgen! (niem.) — Dzień dobry! [przypis edytorski]
70. Morgen, Herr Commendant! (niem.) — Dzień dobry, panie komendancie! [przypis edytorski]
71. Frische Brise! — Świeża bryza! [przypis edytorski]
72. Es ist aber hübsch! (niem.) — Ależ piękna pogoda! [przypis edytorski]
73. hübsches Wasser (niem.) — piękna woda. [przypis edytorski]
74. Cananeja — miasto i gmina w stanie São Paulo w Brazylii. [przypis edytorski]
75. brazyliańska rzeczypospolita — Brazylia w 1890 r., czyli w momencie przybycia do niej Dygasińskiego była już republiką. Pełna nazwa kraju brzmiała wtedy Republika Zjednoczonych Stanów Brazylii. [przypis edytorski]
76. Avisa o senhor, que tenho chegado! (port.) — Daj panu znać, że przyszedłem! [przypis autorski]
77. narada Lukullusa z Lukullusem — nawiązanie do osoby rzymskiego wodza i polityka, Lukullusa, który słynął z wystawnych i drogich uczt. [przypis edytorski]
78. speech (ang.) — mowa, przemówienie. [przypis edytorski]
79. interview (ang.) — tu: rozmowa. [przypis edytorski]
80. glebae adscriptae (łac.) — dosł. przypisani ziemi. [przypis edytorski]
81. ils trouvent la situation (fr.) — dosł. znajdują sytuację; odnajdują się (w sytuacji), udaje im się usytuować, zyskują godziwy byt itd. [przypis edytorski]
82. sofizmat — rozumowanie pozornie poprawne, ale w istocie zawierające rozmyślnie utajone błędy logiczne. [przypis edytorski]
83. Gubernatis, Angelo de (1840–1913) — pisarz i poeta wł., lingwista, filolog i orientalista, autor 23-tomowej encyklopedii Storia universale della letteratura (Historia powszechna literatury). [przypis edytorski]
84. tymi słowy (daw. forma) — dziś N.lm: tymi słowami. [przypis edytorski]
85. Bendajeski á Curtiba, état de Paraná (port.) — Bendajeski w Curtiba, w stanie Paraná. [przypis edytorski]
86. izba (daw.) — pokój; tu: pokój hotelowy. [przypis edytorski]
87. Rio Grande do Sul — jeden ze stanów Brazylii położony w południowej części kraju. [przypis edytorski]
88. szlachtuz (z niem.) — rzeźnia. [przypis edytorski]
89. Desterro — dziś: Florianópolis, drugie największe miasto stanu Santa Catarina w Brazylii. Nazwa Florianópolis nawiązuje do nazwiska drugiego prezydenta Brazylii, Floriano Peixoto. Do 1893 r. miasto było znane pod nazwą Nossa Senhora do Desterro lub Desterro. [przypis edytorski]
90. Certainement. Vous avez raison (fr.) — Na pewno. Ma pan rację. [przypis edytorski]
91. brauchen Sie sich nicht genieren (niem.) — proszę się nie krępować; nie musi się pan krępować. [przypis edytorski]
92. Ao Cidadao E. E. de V., Delegado do Inspector Geral no Desterro (port.) — Do obywatela E. E. de V., przedstawiciela Inspektora Generalnego na Uchodźstwie. [przypis edytorski]
93. jakeśwa (...) przyjechali (gw.) — konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: jak przyjechaliśmy, gdy przyjechaliśmy, odkąd przyjechaliśmy. [przypis edytorski]
94. kiej (gw.) — kiedy, gdy, skoro. [przypis edytorski]
95. Minas Geraes — jeden ze stanów Brazylii. [przypis edytorski]
96. Snr. Presidente la Comnpanha Lloyd brasileiro (port.) — Pan Prezes brazylijskiego towarzystwa Lloyd. [przypis edytorski]
97. dever nunca se afastar da verdade (port.) — nigdy nie odchodzi od prawdy. [przypis edytorski]
98. uważać (daw.) — zauważać, dostrzegać, spostrzegać. [przypis edytorski]
99. fenianie — irlandzkie tajne stowarzyszenie niepodległościowe, powstałe ok. 1858 r., zorganizowało powstanie przeciw Wielkiej Brytanii w 1867; działające także za granicą (m.in. w Kanadzie i USA); ruch odżył po I wojnie światowej w organizacji Sinn Féin. [przypis edytorski]
100. Fonseca, Manoela Deodoro da (1827–1892) — pierwszy prezydent Republiki Brazylijskiej, przywódca zamachu stanu, w wyniku którego obalono cesarza Brazylii Piotra II. [przypis edytorski]
101. Ordem e progresso (port.) — „Ład i postęp”, motto Brazylii inspirowane pozytywistyczną myślą Augusta Comte. [przypis edytorski]
102. ciewy (gw.) — też coś, to dopiero (wykrzyknik, wyraz emocji). [przypis edytorski]
103. bez to (gw.) — przez to. [przypis edytorski]
104. kazuje (forma gw.) — 3.os.lp: każe. [przypis edytorski]
105. pas (fr.) — krok (w tańcu). [przypis edytorski]
106. zgoryczony — dziś: rozgoryczony. [przypis edytorski]
107. Constant, Beniamin (1836–1891) — brazylijski polityk, założyciel Klubu Militarnego. [przypis edytorski]
108. Branco, Rio , właśc. José Paranhos (1845–1912) — baron Rio Branco, brazylijski polityk, historyk i dyplomata. [przypis edytorski]
109. Saldanha Marinho, Joaquim (1816–1896) — brazylijski polityk i pisarz tworzący pod pseudonimem Ganganelli. [przypis edytorski]
110. Assis Brasil, Joaquim Francisco de (1857–1938) — brazylijski polityk, prawnik, dyplomata oraz pisarz. [przypis edytorski]
111. Barbosa, Ruy właśc. Ruy Barbosa de Oliveira (1849–1923) — brazylijski polityk i prawnik, minister finansów w latach 1889–1891. [przypis edytorski]
112. Bareto, Thobias (1839–1889) — brazylijski filozof, poeta oraz krytyk literacki. [przypis edytorski]
113. Romero, Silvio (1841–1914) — brazylijski polityk, dziennikarz, publicysta oraz poeta. [przypis edytorski]
114. Netto, Władysław, właśc. Ladislau de Souza Mello Netto (1838–1894) — brazylijski botanik i dyrektor Muzeum Narodowego w Rio de Janeiro w latach 1870–1893. [przypis edytorski]
115. Szeliga, Maria, właśc. Maria Loevy (1854–1927) — publikująca pod pseudonimem „Maria Szeliga” (a także jako: B. Saryusz, Bolesław Saryusz, Ciotka Marynia, Jerzy Horwat, Matylda Mahoń, Vox, Jx., M. S., M. Sz., Mar. Sz.) polska pisarka, poetka i publicystka, feministka, tworząca od 1880 r. na emigracji w Paryżu. [przypis edytorski]
116. uniemożebnia (daw.) — dziś: uniemożliwia. [przypis edytorski]
117. komiwojażer — przedstawiciel handlowy odbywający podróże w celu zdobycia nabywców produktu czy usługi. [przypis edytorski]
118. beri-beri — choroba nóg, kończąca się paraliżem. [przypis autorski]
119. Oleum ricini (łac.) — olej rycynowy. [przypis edytorski]
120. Non, non! (...) Medicin!... Médico! (fr., port.) — Nie, nie... Lekarstwa! Lekarza! [przypis edytorski]
121. para o snr. Dygasinski (port.) — dla pana Dygasińskiego. [przypis edytorski]
122. stante pede (łac.) — bezzwłocznie, natychmiast. [przypis edytorski]
123. L’homme n’est pas méchant, mais les hommes sont méchants. (fr.) — To nie człowiek jest zły, ale ludzie. [przypis edytorski]
124. timeo Danaos et dona ferrentes (łac.) — „Obawiam się Greków, nawet gdy niosą dary”, cytat z Eneidy. [przypis edytorski]
125. czółno (daw.) — łódź wydrążona z jednego pnia. [przypis edytorski]
126. bankrut (daw.) — osoba, która straciła znaczenie i wpływy; tu: przen. [przypis edytorski]
127. po „żebrach” chodzić — żebrać, prosić o jałmużnę. [przypis edytorski]
128. Canja e muito, muito cha! (port.) — Rosół z kury i dużo, dużo herbaty! [przypis autorski]
129. sybarytyzm — leniwy, wygodny tryb życia w luksusach i dostatku; wygodnictwo. [przypis edytorski]
130. urubu — sępnik rożowogłowy, gatunek dużego ptaka z rodziny kondorowatych żywiący się padliną. [przypis edytorski]
131. zabierać znajomość — dziś popr.: zawierać znajomość. [przypis edytorski]
132. fazenda — plantacja. [przypis edytorski]
133. San-Bento, właśc. Säo Bento — miasto w stanie Maranhão w Brazylii. [przypis edytorski]
134. Bester Herr Daschinsky (niem.) — tu: kochany panie Daszyński. Nazwisko autora niniejszej opowieści, Adolfa Dygasińskiego, zostało pomylone z nazwiskiem Ignacego Daszyńskiego (polityka, który w 1890 r. istotnie rozpoczynał swoją działalność polityczną), co świadczy nie tylko o „konfidencjalności” (poufałości) rozmówcy, ale też o pewnej niedbałości w stosunkach z ludźmi. [przypis edytorski]
135. Illmo Sr. A. de A. F., chefe da commissao de Terras de Itajahy (port.) — „Szanowny Pan A. de A. F., szef do spraw kolonizacji w Itajahy” (Illmo, skrót od: ilustríssimo). [przypis edytorski]
136. Illmo Sr. V. de P. chefe da commissao de Terras de Blumenau (port.) — Szanowny Pan A. de A. F., szef do spraw kolonizacji w Blumenau (Illmo, skrót od: ilustríssimo). [przypis edytorski]
137. Apresento vos o Sr. Adolf Dygasiński (...) para isto che facelitareis os passagems (port.) — Przedstawiam wam pana Adolfa Dygasińskiego, korespondenta rosyjsko-polskiego magazynu „Kurier Warszawski”, przybywającego ze Stolicy Federalnej z rekomendacją Głównego Inspektoratu w celu odwiedzenia głównych kolonii pod zarządem tej komisji; proszę o ułatwienie mu podróży. [przypis edytorski]
138. Itajahy, właśc.: Itajaí — miasto i gmina w stanie Santa Catarina w Brazylii. [przypis edytorski]
139. źle uprzedzony do kogo — z góry źle nastawiony do kogo. [przypis edytorski]
140. C’est vrai! (fr.) — To prawda! [przypis edytorski]
141. Metternich, Klemens von (1773–1859) — austriacki minister spraw zagranicznych (1809–1848) i kanclerz Austrii (1821–1848); tu: wypowiedź nawiązuje do niezwykłej zręczności i sprytu Metternicha w realizacji swych celów politycznych. [przypis edytorski]
142. O ja, ganz nette Thiere! (niem.) — popr. Ganz nette Tiere; O tak, całkiem miłe zwierzęta. [przypis edytorski]
143. Rutkowski, Józef — jeden z emigrantów chłopskich w Brazylii. W wersji Listów... opublikowanej w „Kurierze Warszawskim” nazwiska chłopów zostały dodatkowo wyróżnione. W ten sposób Dygasiński chciał poinformować rodziny emigrantów tragicznej sytuacji ich bliskich, a także zwrócić uwagę ówczesnego czytelnika na problemy Polaków w Brazylii. [przypis edytorski]
144. konsul brazyliański — nie wiem, z którego miasta niemieckiego pisał pan konsul, bo mi to mówił tylko człowiek, który ów protest czytał. [przypis autorski]
145. to pewna — daw. forma, w domyśle: „to [rzecz] pewna”; dziś: to pewne. [przypis edytorski]
146. emigranci bo zrobili — daw. konstrukcja z szykiem przestawnym o funkcji wzmacniającej, wyrażającej nacisk; inaczej: bo też emigranci zrobili. [przypis edytorski]
147. śpiący rycerz — nawiązanie do tatrzańskiej legendy o Śpiących Rycerzach, wedle której pod Giewontem śpią rycerze, którzy mają się obudzić, kiedy Polska znajdzie się w wielkim zagrożeniu. [przypis edytorski]
148. Massaranduba — miasto i gmina w stanie Santa Catarina w Brazylii. [przypis edytorski]
149. 30° Réaumura — 30° w skali Réaumura, czyli ok. 37° w skali Celsjusza. [przypis edytorski]
150. Blumenau — miasto w południowej Brazylii w stanie Santa Catarina. [przypis edytorski]
151. Brusque — jedno z największych miast w stanie Santa Catarina w Brazylii. [przypis edytorski]
152. Tijukas, właśc. Tijucas — miasto i gmina w stanie Santa Catarina w Brazylii. [przypis edytorski]
153. piewik — cykada. [przypis edytorski]
154. 5 milrejsów — według kursu trochę więcej niż 5 rs. [przypis autorski]
155. pataty — inaczej: bataty. [przypis edytorski]
156. alles wild! (niem.) — wszystko dzikie! [przypis edytorski]
157. Itajahy Assù, właśc. Itajaí-Açu — rzeka w stanie Santa Catarina w Brazylii, przepływająca przez jedno z głównych miast tego stanu, Blumenau. [przypis edytorski]
158. Itapavo — prawdopodobnie chodzi o miejscowość Itaipava w stanie Santa Catarina w Brazylii. [przypis edytorski]
159. milrejsy i rejsy — dawne monety portugalskie używane w Brazylii; 1 milrejs miał wartość 1000 rejsów. [przypis edytorski]
160. 1 rs. 50 kop. — 1 rubel 50 kopiejek (waluta rosyjska; 1 rubel równał się 100 kopiejek). [przypis edytorski]
161. une maison rustique (fr.) — rustykalna chatka, wiejska chatka. [przypis edytorski]
162. mandjoka — właśc. maniok jadalny, rodzaj rośliny uprawnej pochodzący z Brazylii. [przypis edytorski]
163. inhames — pol. pochrzyn, rodzaj pnączy z jadalnymi bulwiastymi kłączami, przypominającymi ziemniaki. [przypis edytorski]
164. uważać (daw.) — tu: zauważać, spostrzegać. [przypis edytorski]
165. czegoście chcieli (daw.) — konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: czego chcieliście. [przypis edytorski]
166. którem (...) oglądał (daw.) — konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: które oglądałem. [przypis edytorski]
167. wiorsta — dawna rosyjska miara długości używana w Królestwie Polskim, wynosząca nieco ponad 1 kilometr (1066 m). [przypis edytorski]
168. widziewa (gw.) — widzimy. [przypis edytorski]
169. guacho (hiszp.) — gauczo, rodzaj ptaka z rodziny tyrankowatych. [przypis edytorski]
170. tiku-tiku, właśc. tico-tico (hiszp.) — pasówka obrożna, rodzaj małego ptaka z rodziny pasówek. [przypis edytorski]
171. curio (port.) — ryżołusk rudobrzuchy, rodzaj ptaka z rodziny tanagrowatych. [przypis edytorski]
172. sabia, właśc. sabiá-laranjeira (port.) — drozd rudobrzuchy, rodzaj ptaków z rodziny drozdowatych, narodowy ptak Brazylii. [przypis edytorski]
173. benti-vi (port.) — bentewi wielki, rodzaj ptaka z rodziny tyrankowatych. [przypis edytorski]
174. ara-ponga (port.) — procnias, dzwonnik nagoszyjny, rodzaj ptaków z podrodziny bławatników. [przypis edytorski]
175. capu (port.) — żaba. [przypis edytorski]
176. świetliki — inaczej: robaczki świętojańskie, rodzaj chrząszczy zdolnych do bioluminescencji, czyli świecenia własnym ciałem. [przypis edytorski]
177. latarnik surynamski — nocoświec, gatunek pluskwiaka. Dawniej wierzono, że wyrostek na głowie tego owada zdolny jest do wytwarzania nocą słabego światła, czemu zawdzięcza on swoją nazwę gatunkową. [przypis edytorski]
178. jararaca — właśc. żararaka pospolita, gatunek jadowitego węża z rodziny żmijowatych, jeden z najbardziej niebezpiecznych węży Ameryki Południowej. [przypis edytorski]
179. tukao — właśc. tukan, gatunek dużego ptaka z rodziny tukanowatych. [przypis edytorski]
180. inhams — chodzi o inhames, rodzaj pnączy z jadalnymi, bulwiastymi kłączami. [przypis edytorski]
181. cygan (daw.) — piec żelazny z kuchenką do gotowania. [przypis edytorski]
182. Utinam falsus vates sim! (łac.) — Obym był fałszywym prorokiem! [przypis edytorski]
183. zadosyćuczynienie (daw.) — zadośćuczynienie. [przypis edytorski]
184. amicus Plato, amicus Socrates, sed magis amica veritas (łac.) — Platon przyjacielem, Sokrates przyjacielem, ale największą przyjaciółką prawda. [przypis edytorski]
185. Santos — miasto w stanie São Paulo w Brazylii. [przypis edytorski]
186. Paranagua — miasto w stanie Parana w Brazylii. [przypis edytorski]
187. caput geworden (niem.) — zginął, przepadł. [przypis edytorski]
188. casa de barbeiro — golibroda. [przypis autorski]
189. czerniący kogo — dziś: oczerniający kogo. [przypis edytorski]
190. wiewa (gw.) — wiemy. [przypis edytorski]
191. Romanschrifsteller (niem.) — powieściopisarz. [przypis edytorski]
192. Landsmann (niem.) — ziomek, współtowarzysz. [przypis edytorski]
193. Bitte ein Schlafzimmer und Thee, viel Thee! (niem.) — Poproszę pokój i herbatę, dużo herbaty! [przypis edytorski]
194. Zionwil, właśc. Joinville — miasto w południowej Brazylii, stolica stanu Santa Catarina. [przypis edytorski]
195. Porto Allegre — stolica stanu Rio Grande do Sul w Brazylii. [przypis edytorski]
196. cachas, właśc. cachaça — popularny rodzaj alkoholu w Brazylii. [przypis edytorski]
197. Curitiba a. Kurytyba — miasto w Brazylii w stanie Parana, główny ośrodek Polonii brazylijskiej, nazywane również „Chicago Ameryki Południowej”. [przypis edytorski]
198. rejterada — ucieczka. [przypis edytorski]
199. Paranagua, patriotismo, capitano, brazileiro, Alexandria, sympatica (port.) — Paranaguá, patriotyzm, kapitan, brazylijski, Aleksandria, sympatyczna. [przypis edytorski]
200. matté (port.) — susz ze zmielonych liści i gałązek ostrokrzewu paragwajskiego, z którego przyrządza się napar popularny w krajach Ameryki Płd. (Argentynie, Paragwaju, Urugwaju, Brazylii) oraz w niektórych krajach Bliskiego Wschodu (Syria, Liban); inaczej także: yerba mate, herba mate, mate, chimarrão, erva mate, caá mati a. caá mate. [przypis edytorski]
201. zerwała się znowu burza (...) — może nie powinienem zbyt szastać wyrazem burza, przez który marynarze oznaczają zwykle niebezpieczne dla okrętu spotkanie się dwóch wiatrów w jakiejś cieśninie. [przypis autorski]
202. szruba (z niem.) — dziś: śruba. [przypis edytorski]
203. Iguapé — miasto w Brazylii, w stanie São Paulo. [przypis edytorski]
204. comida (port.) — jedzenie. [przypis edytorski]
205. terra incognita (łac.) — ziemia nieznana. [przypis edytorski]
206. Garibaldi, Cavour, Wiktor Emanuel — znani ówcześnie politycy włoscy. [przypis edytorski]
207. „New Herald” — gazeta wydawana w różnych stanach USA od końca XIX w. [przypis edytorski]
208. „Journal de Comercio” — portugalska gazeta wydawana w Rio de Janeiro od 1827 r. [przypis edytorski]
209. „Gazeta Kolońska”, właśc. „Kölner Stadt-Anzeiger” — gazeta wydawana w Kolonii od 1876 r. [przypis edytorski]
210. Contrastâo as declaracôes do sr. Dygasiński com linguagem acostumada da imprensa polaca”... (port.) — Zeznania pana Dygasińskiego są w sprzeczności ze zwykłym językiem prasy polskiej. [przypis autorski]
211. Luiz Guimarâes ministro do Brazil, Lisboa (port.) — Luiz Guimarâes minister Brazylii, Lizbona. [przypis edytorski]
212. piewik — rodzaj owada z podrzędu pluskwiaków mający zdolność wydawania i odbierania dźwięków oraz wykonywania skoków; cykada. [przypis edytorski]
213. beja-flor — właśc. beija-flor, koliber, rodzaj ptaka z rodziny kolibrowatych. [przypis edytorski]
214. zimorodki — rodzaj ptaków z rodziny zimorodkowatych. W czasie pobytu Dygasińskiego w Brazylii, pod koniec XIX w. ptaki te nadal uchodziły za egzotyczne w Polsce, stąd zachowano oryginalne wyróżnienie tego słowa w tekście. [przypis edytorski]
215. aguapé — eichornia, hiacynt wodny, rodzaj roślin wodnych z rodziny rozpławowatych. [przypis edytorski]
216. jasmin-manga — inaczej: plumeria, kwiat Lei, rodzaj roślin z rodziny toinowatych. [przypis edytorski]
217. ixora a. iksora — gatunek rośliny z rodziny marzanowatych. [przypis edytorski]
218. menelaus, właśc. Morpho menelaus — gatunek motyla z rodziny rusałkowatych. [przypis edytorski]
219. automedon, właśc. Eryphanis automedon — gatunek motyla z rodziny rusałkowatych. [przypis edytorski]
220. leonte, właśc. Morhpo Leonte — gatunek motyla z rodziny rusałkowatych. [przypis edytorski]
221. inga, właśc. Inga edulis — drzewo owocowe z Ameryki Południowej. [przypis edytorski]
222. bagu-assu (łac. Mimosa pudica) — mimoza wstydliwa, czułek wstydliwy, gatunek rośliny tropikalnej. [przypis edytorski]
223. ariba, właśc. araribá (łac. Centrolobium tomentosum) — rodzaj drzewa występującego w lasach liściastych, zazwyczaj na skalistych zboczach. [przypis edytorski]
224. ipé a. poui, pau d’arco (łac. Handroanthus) — rodzaj drzewa występującego w Amazonii. [przypis edytorski]
225. jacaranda (łac. Jacaranda mimosifolia) — jakaranda mimozolistna, rodzaj drzewa tropikalnego. [przypis edytorski]
226. sanha-su, właśc. sanhaço — tangarka zielonoskrzydła, rodzaj ptaka z rodziny tanagrowatych. [przypis edytorski]
227. canario de terra (łac. Sicalis flaveola) — szafranka krasnoczuba, gatunek małego ptaka z rodziny tanagrowatych. [przypis edytorski]
228. jakas — prawdopodobnie chodzi o jaqueirę (łac. Artocarpus heterophyllus), chlebowiec różnolistny, rodzaj rośliny tropikalnej. [przypis edytorski]
229. japuticaba — żabotikaba, rodzaj rośliny występujący w Brazylii. [przypis edytorski]
230. macuco (łac. Tinamus solitarius) — kusacz samotny, rodzaj ptaka z rodziny kusaczy. [przypis edytorski]
231. anta — tapir amerykański, gatunek ssaka nieparzystokopytnego z rodziny tapirowatych. [przypis edytorski]
232. fazendeiros (port.) — rolnicy. [przypis edytorski]
233. colonos (port.) — osadnicy. [przypis edytorski]
234. jaguar — cętkowany i rzadszy od niego czarny. (Prześliczny okaz czarnego jaguara ze stanu św. Katarzyny, znajduje się w ogrodzie zoologicznym w Hamburgu). [przypis autorski]
235. Pedro II (1825–1891) — Piotr II, ostatni, a zarazem pierwszy rodowity (bo urodzony w Rio de Janeiro) cesarz Brazylii. [przypis edytorski]
236. Izabela I Brazylijska (1846–1921) — córka Piotra II, regentka i ostatnia następczyni tronu Brazylii. [przypis edytorski]
237. Figueiredo, Afonso Celso de Assis (1836–1912) — wicehrabia miasta Ouro Preto i ostatni premier Cesarstwa Brazylii. [przypis edytorski]
238. Solon, Fryderyk, właśc. Frederico Sólon de Sampaio Ribeiro (1839–1900) — brazylijski polityk i wojskowy w stopniu majora. [przypis edytorski]
239. Bayard, Pierre du Terrail de — francuski żołnierz z XVI w. znany z swojego talentu militarnego i bohaterstwa, określany mianem ostatniego z „rycerzy bez trwogi i skazy” (fr. le Chevalier sans peur et sans reproche). [przypis edytorski]
240. Azevedo, José da Costa (1823–1904) — baron de Ladário, brazylijski polityk i dyplomata, minister marynarki za czasów rządów gabinetu Ouro Preto. [przypis edytorski]
241. Melo, Custódio José deo (1840–1902) — brazylijski polityk i oficer marynarki w latach 1881–1889. [przypis edytorski]
242. Oliveira, Candido de, właśc. Cândido Luís Maria de Oliveira (1845–1919) — brazylijski polityk, minister wojny w latach 1878–1886. [przypis edytorski]
243. traktowanie z kim (daw.) — tu: rozmowy, negocjacje, prowadzące do wspólnych uzgodnień (niekiedy zapisywanych w formie traktatu). [przypis edytorski]
244. Gartenlaube, Über Land und Meer (niem.) — Altanka, Na lądzie i nad morzem (prawdopodobnie tytuły typowych motywów malarskich). [przypis edytorski]