cosmo

Była podobna do Twiggy1 i dochodziła do siebie

po zawodzie miłosnym. Z metalowym pudełkiem po butach

wypełnionym amerykańską fasolą i miodowymi słodyczami Ambrosoli.

Siedzieliśmy u niej nocami, paląc papierosy,

kręcąc obłędne filmiki, tworząc komiksy i storyboardy,

wymyślając plakaty i filmy

dużo lepsze niż te wypuszczane przez studia.