25. Ares

Obok Ateny bogiem wojny był także Ares, syn Zeusa i Hery. Jakaż jednak była między nimi różnica! Atena była boginią wojny, lecz tylko takiej, która jest nieuniknionym środkiem politycznym, a do tego wojny prowadzonej według zasad sztuki wojennej. Ares, przeciwnie, radował się wojną samą przez się; chodziło mu tylko o zgiełk bitwy, o jęki rannych i rozlew krwi. Nigdy niesyty mordu i krwi, nie zważał, gdzie przyjaciel, a gdzie wróg, po której stronie sprawiedliwość, z jednego obozu przerzucał się do drugiego, aby tylko zaspokoić swoją okrutną żądzę. Na swym wozie pędził tam, gdzie był najgęściejszy natłok wojowników, gdzie najstraszniej wrzała walka. Dwa straszne bóstwa, niezgody i mordów wojennych, kierowały jego wozem, dzierżąc w ręku rozpalone pochodnie, a bóstwa bojaźni i przestrachu zaprzęgały jego rumaki. Gdy w czasie wojny trojańskiej Aresa zraniono w bitwie, zawrzasnął tak okropnym głosem, jakby krzyknęło równocześnie dziesięć tysięcy wojowników.

Między Ateną a Aresem nigdy nie było zgody; bogini należycie obmyślonej bitwy wychodziła zwycięsko z walki z Aresem. Nawet własny ojciec Aresa, Zeus, cierpiał go tylko ze względu na tak bliskie pokrewieństwo.

Ze starożytnych posągów Aresa najbardziej znany jest znajdujący się dziś w Rzymie w willi Ludovisi, który pokazuje ryc. 22. Widzimy tu Aresa odpoczywającego po bitwie. W ręku trzyma miecz, u jego nóg bawi się zabawny amorek.