26. Mars
Mars, bóg wielkiego znaczenia u Rzymian, odpowiadał Aresowi Greków. Uchodził za praojca narodu rzymskiego, gdyż Romulus i Remus77, założyciele „wiecznego miasta”, byli jego synami. Mars więc otaczał potężną opieką miasto i państwo rzymskie. Wódz wyruszający przeciw nieprzyjacielowi wchodził do świątyni Marsa, brał do rąk włócznię i tarczę boga i wołał: „Marsie, czuwaj!”. Plac poświęcony mu w Rzymie, Pole Marsowe, służył do przeglądów wojska i do ćwiczeń wojennych i gimnastycznych, jak też do odbywania zgromadzeń ludowych.
Gdy za dawnych czasów plemionom italskim groziło jakieś nieszczęście, ślubowano Marsowi tak zwaną „świętą wiosnę”, tj. wszystkie młode, które zwierzętom domowym urodziły się w czasie najbliższej wiosny, palono Marsowi w ofierze, chłopców zaś i dziewczęta urodzonych w tym czasie wysyłano, gdy dorośli, za granicę kraju, w celu założenia nowej osady.
Za rządów pobożnego króla rzymskiego Numy Pompiliusza miała spaść z niebios tarcza, z którą odtąd, według słów przepowiedni, związana była pomyślność Rzymu. Dlatego kazał król dorobić jeszcze jedenaście zupełnie podobnych tarcz, tak że nikt nie mógł rozpoznać prawdziwej; zawiesił je potem wszystkie w poświęconym miejscu i ustanowił dwunastu kapłanów. Kapłani ci, zwani saliami, najwięcej zajęcia mieli w marcu, miesiącu nazwanym od boga Marsa i jemu poświęconemu. W ciągu tego miesiąca dzień w dzień saliowie przechodzili z włóczniami i świętymi tarczami ulicami miasta, tańcząc, śpiewając i uderzając pałeczkami o tarcze; tak obchodzili po kolei wszystkie świątynie, zatrzymując się przy każdej, żeby złożyć ofiarę.