45. Bellerofont
Bohater pochodzący z miasta Koryntu, imieniem Bellerofont, zyskał wielką sławę, gdy pokonał potwora Chimerę.
Chimera wyglądała jak zlepek z rozmaitych zwierząt: z przodu była podobna do lwa, w środku do kozy, z tyłu do smoka, a z jej paszczy buchały płomienie. Nikt nie mógł jej się oprzeć; pożerała ludzi i zwierzęta, niszczyła pola i lasy. Bellerofont, namówiony przez króla krainy, którą właśnie pustoszyła Chimera, wyprawił się na nią.
Bellerofontowi, podobnie jak Perseuszowi, również przyszli z pomocą bogowie. Przysłali mu skrzydlatego konia, Pegaza; dosiadł go, a kierować nim nauczyła go Pallada. Uzbrojony, uniósł się w powietrze i strzałami zabił Chimerę. Następnie zaczął z wielkim szczęściem walczyć z narodami napadającymi od niepamiętnych czasów na kraj, w którym teraz przebywał. Król owej ziemi, widząc świetne owoce działalności Bellerofonta i że nawet sami bogowie nie szczędzili mu swej pomocy, oddał mu swą córkę za żonę i podzielił z nim rządy.
Niestety dalszy żywot Bellerofonta nie był godny tak pięknej przeszłości. Przyszła do głowy mu szalona myśl wznieść się na Pegazie do niebios i dotrzeć do siedziby bogów. Obrażony tą śmiałością Zeus sprawił, że skrzydlaty rumak spłoszył się i zrzucił jeźdźca, który odtąd, pogrążony w smutku i żalu, wiódł haniebny żywot.
Ryc. 40, piękne malowidło na wazie, przedstawia Bellerofonta, unoszącego się na Pegazie w powietrzu, i Chimerę, którą zabija pociskami. W pewnej odległości stoją teść bohatera, w azjatyckim stroju, z berłem w ręku, i bogini Pallas Atena, w rynsztunku wojennym, z tarczą i włócznią, z pancerzem z głową Meduzy na piersi.