SCENA XIV

Kapelan, Rotmistrz.

ROTMISTRZ

Wchodząc prędko.

Gdzie jest Major?

KAPELAN

Nie wiem.

ROTMISTRZ

Szalonym mnie nazywać! Szalonym, że się chcę żenić!

KAPELAN

Ubolewając.

Jak to? I ty także?

ROTMISTRZ

Nie o tym mowa. Major mi uchybił... Boleśnie obraził... Przed panną Anielą nazwał starym, szalonym.

KAPELAN

Ale od przyjaciela...

ROTMISTRZ

Uraza nie zna przyjaciela. Gdzie jest Major?

KAPELAN

Nie wiem.

ROTMISTRZ

Ja wiem, że wiesz.

KAPELAN

Ale nie wiem.

ROTMISTRZ

Nie chcesz powiedzieć.

KAPELAN

Dalibóg, nie wiem.

ROTMISTRZ

Byleś przeszkodził... Byleś się sprzeciwił... Hm? Wszystko ci szkodzi, nasze szczęście solą w oku.

KAPELAN

Piękne szczęście!

ROTMISTRZ

Wiem, wiem, mówiła mi panna Aniela, coś przed nią nagadał. Ale nie dbam o to. Rady nie potrzebuję... I na złość się ożenię... Rozumiesz mnie waćpan?

KAPELAN

Dla Boga, słuchaj tylko...

ROTMISTRZ

Nic słyszeć nie potrzebuję.

KAPELAN

Tobie się żenić?

ROTMISTRZ

Mnie, mnie, mnie i tego nie zabronisz.

KAPELAN

Ale...

ROTMISTRZ

Ale sam się żenić nie możesz, to chcesz, aby nigdzie małżeństwa nie było.

KAPELAN

Broń Boże. Ale twój wiek.

ROTMISTRZ

W złości.

Mości panie! Lat moich mi nie rachuj. Ja wiem to dosyć... Nie rachuj! To ci powiadam, do stu piorunów!

Odchodzi.

KAPELAN

Co się dzieje! Dla Boga, co się dzieje! Mnie się zdaje, że oni poszaleli.