SCENA III

Elwira, Wacław.

Wacław wchodzi, spogląda na Elwirę i wzrusza ramionami, rzuca kapelusz i chodzi czas jakiś po pokoju.

WACŁAW

stojąc przed Elwirą

Czemu też raz w rok nie wyjedziesz przecie?

Można by się czasami pokazać na świecie.

Zawsze cię w domu, zawsze samę widzę.

ELWIRA

Lubię samotność.

WACŁAW

Ja jej nienawidzę.

chodzi; po krótkim milczeniu

Gust osobliwszy, siedzieć zawsze w domu!

ELWIRA

Gust nie szkodzący nikomu.

WACŁAW

O, zapewne, zapewne, nikomu nie szkodzi;

Ale że nudny, mówić mi się godzi.

chodzi; po krótkim milczeniu

Czy także lubisz tę smutną ciemnotę?

dzwoni mocno i do Kamerdynera

Świec!

Przynoszą dwie świece. Siada i ziewa

Porzuć też tę robotę;

Zawsze te igły i nitki.

Że u kobiet miary nié ma!

Albo bale, uczty, zbytki,

Albo też z spuszczonymi nad szlarką18 oczyma,

Jakby w krzesła powrastałe

Szyją i dłubią dnie całe.

Długie milczenie; Elwira siada do fortepianu, cicho zacząwszy, gra coraz mocniej.

WACŁAW

do siebie

A — six19, cztery honory20, as, dama karowa,

I dać im skończyć robra21! To gra całkiem nowa!

Rzecz niesłychana! I jemu grać w wiska22!

I jeszcze łaje, i kartami ciska.

Wygrywam asa, bo się gracza boję...

Ach, kochana Elwiro, uszy, uszy moje!

Daruj im to allegro23, daruj im te trele;

Tego harmonicznego hałasu za wiele,

Niemiłosiernie uderzasz w klawisze,

Myśleć nie można, sam siebie nie słyszę.

Elwira wstaje i siada przy stole, otwiera książkę. Po krótkim milczeniu

Nie wiem, co znaczy — wszędzie pełno ludzi,

U nas rzadko kto, i każdy się nudzi;

Ha! każdy smutku stroni, wesołości szuka.

O, zrobić dom przyjemnym jest to wielka sztuka.

po krótkim milczeniu

Jakież to ważne i zabawne dzieło,

Tak mocno twoją uwagę zajęło?

ELWIRA

Pamiętnik.

WACŁAW

Aha! Pamiętnik — nie żarty;

Od dwóch tygodni leżał też otwarty,

Aż się nareszcie doczekał czytania,

Nie wiem, czy z nudów, czy też z powołania.

Elwira odsuwa książkę; długie milczenie.

ELWIRA

Wcześnieś24 dziś wrócił.

WACŁAW

A gdzież siedzieć miałem?

ELWIRA

po krótkim milczeniu

Nie było wiska?

WACŁAW

Owszem.

ELWIRA

po krótkim milczeniu

Grałeś?

WACŁAW

Grałem.

ELWIRA

po krótkim milczeniu

Szczęśliwie?

WACŁAW

Nie.

ziewając

Był tu kto?

ELWIRA

Nie było nikogo.

po krótkim milczeniu, ziewając

Drogo grywacie?

WACŁAW

Niedrogo.

ELWIRA

po krótkim milczeniu

Pewnie duży mróz dzisiaj?

WACŁAW

Duży.

ELWIRA

ziewając

Bardzo duży?

WACŁAW

wstając

Ale z tym mrozem nie nudź też mnie dłużéj,

Cóż mróz czy upał obchodzić mnie może!

chodzi; długie milczenie

Ale wszakże dziś teatr, mamy pono25 lożę?

ELWIRA

Mamy.

WACŁAW

Trzeba więc jechać, bo moda minęła,

Z piątego aktu sądzić o dobroci dzieła.

Elwira odchodzi.