SCENA VI

Aniela, Gustaw w głębi

ANIELA

nie widząc Gustawa

Radost porywczy, ale dobry w duszy,

Prośbami, łzami na końcu się wzruszy —

Przebaczy — Gustaw odjedzie — a dalej?

Ja płakać będę, on się nie użali,

Zapomni.

GUSTAW

Nigdy.

ANIELA

Ach!

GUSTAW

Nie, nie zapomnę;

Naszego związku ogniwa niezłomne.

ANIELA

Uchodź.

GUSTAW

Uchodzić?

ANIELA

Stryj grozi, złorzeczy.

GUSTAW

Da się przeprosić.

ANIELA

Lecz wszystkiemu przeczy.

GUSTAW

Bo trzpiot.

ANIELA

Trzpiot?

GUSTAW

kiwając głową

Oho!

ANIELA

z westchnieniem

Jam mu już wierzyła!

GUSTAW

Ze strachem pewnie.

ANIELA

naiwnie

Owszem.

GUSTAW

Pomyśl o tem,

Jakim dla ciebie byłoby kłopotem,

Gdyby wróciła dawna postać rzeczy,

po krótkiem milczeniu

A z nią i miłość, tobie tak niemiła.

po krótkiem milczeniu

Matka by może także za mną była.

ANIELA

Ach, tak mnie kocha!

GUSTAW

Cóż wtedy się stanie?

ANIELA

prosząc się

Cóż ja mam mówić? — na cóż to pytanie?

GUSTAW

biorąc ją za ręką

Nie wierz, Anielo, tej pieszczocie wzroku,

Gdy z wolna sunąc spocznie w twojem oku,

Tej drżącej dłoni, kiedy ciebie bliska,

Nie wierz głosowi, co się w duszę wciska,

Lecz własne serce niechaj cię oświeci;

Ach, tylko miłość równą miłość nieci!

Serce — milczy?

ANIELA

spojrzawszy mu w oczy

Nie.

GUSTAW

pociągając w objęcia

Anielo!

ANIELA

w jego objęciu

Gustawie!

wyrywając się z objęcia

A tamta?

GUSTAW

Tyś jest, tyś nią była zawsze.

ANIELA

Jak to, Aniela?

GUSTAW

Żadnej nie znam innej.

ANIELA

Ale nie zwodzisz?

GUSTAW

O, nie bądź w obawie:

Użyłem zdrady, lecz zdrady niewinnej.

Byłżebym wzniecił44 uczucia łaskawsze,

Gdy się przybliżyć starałem daremnie,

Gdy uprzedzona stroniłaś ode mnie?

ANIELA

Więc nie kochałeś? — To nie jest odmianą?

I jedna jestem....

GUSTAW

sens kończąc

Jedynie kochaną.

ANIELA

Zatem i Klarze...

GUSTAW

sens kończąc

Odpuszczona wina,

Albin ją kocha, a ona Albina.