SCENA DZIEWIĄTA
DYNDALSKI
zbierając kawałki swojego pisma
Jak co sobie ubrda221 w głowie,
To i klinem nie wybije.
Żebym pisał, co się zowie,
Jak już długo z Bogiem żyję,
Tegom jeszcze nie powiedział;
Grzechem prezumpcyja222 taka —
Ale jednak rad bym wiedział,
Czemum223 dzisiaj zszedł224 na żaka225?
Co on sobie — tylko proszę —
Mógł do tego «B» upatrzyć?
Co nie staje tej literze?
Czy brak w kształcie, czy brak w mierze?
Ot, krzyż Pański, a ja znoszę.
siada i składa kawałki