I

Oniegin po zniknięciu druha,

Syt zemsty, tuż przy Oldze siadł.

Nie mówi sam i jej nie słucha,

Znudzony, w zadumanie wpadł.

Ziewa z nim Olga i oczyma

Szuka Leńskiego... Zła, że nie ma

Końca kotylion. Taniec ten

Nuży ją tak, jak ciężki sen...

Nareszcie kres. Kolacją dano.

Ścielą się łóżka... Miejsca dość...

Od sieni do czeladnej gość

Znajdzie tu nocleg. Pozostaną

Wszyscy... Oniegin jeden (snadź

Sen w domu woli), wraca spać...