SCENA PIĄTA
Wchodzą baron i Bridaine.
BRIDAINE
Panie baronie, muszę z panem pomówić na osobności. Syn pański umizga się do chłopianki.
BARON
Nonsens, mój przyjacielu.
BRIDAINE
Widziałem go wyraźnie, jak prowadził się z nią przez zarośla pod rękę; nachylał się jej do ucha i przyrzekał się ożenić.
BARON
To potworne.
BRIDAINE
To zupełnie pewne; uczynił jej poważny podarek, który ta mała pokazała matce.
BARON
O nieba! poważny, Bridaine? W czym poważny?
BRIDAINE
Wagą i znaczeniem. Dał jej złoty łańcuszek, który nosił przy czapce.
BARON
Przejdźmy do gabinetu; sam nie wiem, co mam myśleć.
Wychodzą.