SCENA VI

Pałac Królewski Ubu, Ubica, rotmistrz Bardior.

UBU

Nie! Ja nie chcę. Chcecie mnie zrujnować dla tych obżorów?

BARDIOR

Ależ ojcze Ubu, czy nie widzisz, że lud czeka pamiątki szczęśliwego wstąpienia na tron?

UBICA

Jeśli nie każesz rozdać mięsiwa i złota, obalą cię w ciągu dwóch godzin.

UBU

Mięso, dobrze! Złoto, nie! Zabijcie trzy stare konie, to wystarczy dla tych paskudziarzy.

UBICA

Sameś paskudziarz! Skąd ja przyszłam do takiego bydlaka?

UBU

Jeszcze raz mówię, że chcę zbić forsę, nie popuszczę ani grosika.

UBICA

Kiedy się ma w rękach wszystkie skarby Polski!

BARDIOR

Tak, wiem, że jest w kaplicy olbrzymi skarb, rozdamy go.

UBU

Nędzniku, jeśli się poważysz!...

BARDIOR

Ależ ojcze Ubu, jeśli nie rozdasz pieniędzy, lud nie zechce płacić podatków.

UBU

Naprawdę?

UBICA

Ależ tak!

UBU

Och, w takim razie godzę się na wszystko. Zgromadźcie trzy miliony, upieczcie sto pięćdziesiąt wołów i baranów, tym bardziej, że i mnie się okroi.

wychodzą