Bibliografia
M. Mochnacki: O literaturze polskiej XIX wieku, 1830 (w wydaniu „Sfinksa” z r. 1911, str. 130–146).
L. Siemieński: Antoni Malczewski — („Portrety literackie” Tom IV).
Wł. Chodźkiewicz: Antoni Malczewski. — („Bluszcz” 1878).
St. Gramlewicz: „Maria” Malczewskiego w świetle nowej krytyki. (Dodatek do „Przeglądu Tygodniowego” r. 1883, wrzesień).
S. Przyborowski: „Maria” Antoniego Malczewskiego, Szkic krytyczny, („Ateneum” r. 1887, Tom III).
M. Mazanowski: Żywot i utwory A. Malczewskiego, Lwów 1890.
M. Zdziechowski: Antoni Malczewski. Ustęp z dziejów bajronizmu polskiego („Biblioteka Warszawska” 1895, Tom II).
St. Tarnowski: Historia literatury polskiej, Tom IV, str. 293–305.
J. Ujejski: Antoni Malczewski. Poeta i Poemat, Warszawa 1922.
A. Brückner: O „Marii” Malczewskiego słów kilka („Przegląd Warszawski”, styczeń 1923).
Nadto wydania z obszernymi wstępami:
A. Bielowski: A. M. Maria — Lwów 1833, 1838 i 1843.
S. Goszczyński: A. M. Maria — Lipsk 1844.
Wreszcie dwa wydania z obszernym wstępem i komentarzami:
P. Parylak: Antoniego Malczewskiego „Maria”. Wstępem, żywotem poety i objaśnieniami opatrzył... (Arcydzieła poetów polskich z objaśnieniami. Lwów 1884).
Wł. Dropiowski: A. Malczewskiego „Maria”, powieść ukraińska: (Arcydzieła polskich i obcych pisarzy. Brody 1905).
Al. Brückner: A. M. Maria. Ze wstępem i objaśnieniami. (Wydawnictwo Zakładu Nar. im. Ossolińskich, Lwów-Warszawa-Kraków 1925).
Przypisy:
1. Nie dziw, że mnie to bardzo podchlebia, iż mi pozwalacie ozdobić karty moje Waszym imieniem — Wynika z tych słów, że Malczewski Niemcewicza o to pozwolenie prosił. Bardzo prawdopodobne, że jako dawnego znajomego. Nie ma jednak żadnych śladów zainteresowania się Marią i jej autorem ze strony Niemcewicza. K. W. Woycicki we wstępie do swego wydania pism Malczewskiego (Warszawa 1857, str. 27) zapewnia, że Niemcewicz poznał się na wysokiej wartości Marii, ale wówczas dopiero, kiedy ta wartość została już ustaloną przez Mochnackiego. Skąd Woycicki czerpie tę wiadomość, nie podaje. [przypis redakcyjny]
2. Malczeski — tak podpisuje się poeta i tutaj, i na różnych dokumentach z ostatniego okresu życia. Ale jeszcze na podaniu o dymisję z wojska (12 grudnia 1815) widnieje czytelny podpis: Antoni Malczewski; tak też pisane jest jego nazwisko na wszystkich aktach krzemienieckiego liceum, i taka właśnie pisownia jest prawidłowa. Dlatego wprowadziliśmy ją u nas, mimo tego podpisu pod listem do Niemcewicza, i mimo że na karcie tytułowej I wydania z r. 1825 czytamy również: Malczeski. [przypis redakcyjny]
3. Ej! ty na szybkim konia, gdzie pędzisz... — podobnie jak w Giaurze Byrona początek opowiadania: «Who thundering comes on blackest steed with slackened bit and hoof of speed». [przypis redakcyjny]
4. Czy zaoczył — czy a nie czyś [!] jest zarówno w autografie, jak w wydaniu z r. 1825; zaoczył zam. zoczył prawdopodobnie dla rytmu, gdyż gdzie indziej, np. w. 1074 używa poeta zwykłej formy: zoczyć. [przypis redakcyjny]
5. wśrzód — dziś popr.: wśród; pisownia charakterystyczna dla Malczewskiego. [przypis edytorski]
6. porze — pruje, rozpiera. [przypis edytorski]
7. Czarnomorcu — poprawny wołacz od Czarnomorzec: Czarnomorcze. (Słowacki w wierszu Poeta i natchnienie woła: Mój Ukraińcu!); [Czarnomorzec to zwyczajowa nazwa chłopów zamieszkujących okolice Morza Czarnego; transportowali oni towary rolnicze (gł. zboże) do portów, przywożąc stamtąd np. sól; Red. WL]. [przypis redakcyjny]
8. maża — gatunek wozu używany przez Kozaków. Linde przytacza z Sielanek Zimorowicza: «W mażach łubianych» wozili Kozacy połcie do Lwowa; [Do maży zwykle zaprzęgano woły, były więc to pojazdy powolne; Red. WL]. [przypis redakcyjny]
9. synowie stepu... — tzn. kozak i koń. Toż samo w. 18: „oni ujść gotowi”. [przypis redakcyjny]
10. Ani wesołej szlachty, ni rycerstwa głosy — domyślne: „nie dają się słyszeć”. [przypis redakcyjny]
11. Tylko wiatr szumi smutnie, uginając kłosy — ten wiersz znajduje się także w utworze Malczewskiego zaczynającym się od słów: O jak przykro do swoich wracać bez nadziei! a ogłoszonym po raz pierwszy w Ateneum 1876, IV, 204. [przypis redakcyjny]
12. zaszczyt (daw.) — osłona, obrona. [przypis edytorski]
13. ah — dziś: ach; pisownia charakterystyczna dla Malczewskiego. [przypis edytorski]
14. Minął już Kozak bezdnię i głębokie jary... — Na Rusi, ledwo nie w każdej wiosce, znajdują się źrzódła lub studnie, osądzone przez pospólstwo za tak głębokie, że im dna brakuje; ale za to każda z tych otchłani wsławiona jaką nadzwyczajną powieścią, a czasem od Duchów strzeżona [Od Duchów strzeżona: por. przyp. do w. 1349; J. U. — w ten sposób oznaczono komentarze redaktora wydania krytycznego, Józefa Ujejskiego, do objaśnień autora.]. [przypis autorski]
15. rzeski — dziś: rześki (u Lindego tylko: rześki). [przypis redakcyjny]
16. parschnął — dziś: parsknął. [przypis redakcyjny]
17. Boh — duża rzeka płynąca przez zachodnią i środkową Ukrainę i wpadająca do Morza Czarnego pomiędzy Dniestrem a Dnieprem. [przypis edytorski]
18. A żwawy, wierny konik kozaka rozumi — Czterowiersz kończący się tymi słowami brzmi jak zwrotka ludowej piosenki. [przypis redakcyjny]
19. bodiak (z ukr.) — roślina kolczasta [rodzaj wielkich krzaków ostu]. [przypis redakcyjny]
20. sumak a. suhak — rodzaj antylopy [nazwa łac. Saiga tatarica, dziś żyje tylko w Azji Środkowej, w XVII w. można go było spotkać na terenie całej dzisiejszej Ukrainy — Red. WL]. [przypis redakcyjny]
21. jak strzała schylony na wysokiej kuli — trzeba się domyśleć: jak strzała położona na cięciwie łuku; kula: przód siodła. [przypis redakcyjny]
22. nicht — tak stale pisze Malczewski [wpływ ukr.; Red. WL]. [przypis redakcyjny]
23. w rozprawie — tu: w sporze, w niezgodzie. [przypis redakcyjny]
24. zniszczone układy — może majątkowe. [przypis redakcyjny]
25. gorsko — a. gorszko: gorzko; podobnie gorsknąć: gorzknąć. [przypis edytorski]
26. bez podziału — tzn. Wojewoda nie dzielił rozpaczy syna, a Wacław zapału pychy ojca. [przypis redakcyjny]
27. rycerzy domowego znaku — tzn. stanowiących prywatne wojsko domu wojewody (znak: sztandar). [przypis redakcyjny]
28. A gdy każdy to szczęście usiłował głosić — każdy z obecnych [usiłował głosić; Red. WL] szczęście oglądania znowu Wojewody. [przypis redakcyjny]
29. W spokojnych jego rysach — podobnie w Korsarzu Byrona (I. 10): „the lightest palenes thrown a long the govern’d aspect, speak alone of deeper passions”. [przypis redakcyjny]
30. tylko dzielne ramię, świetna mowa — charakterystyczne dla stylu Malczewskiego skróty myśli; domyślnie: na zewnątrz widoczne tylko dzielne ramię itd., wszystko to bije w oczy z samej postawy Wojewody. [przypis redakcyjny]
31. śklnić się — dziś: lśnić się. [przypis edytorski]
32. węgrzyn (daw.) — wino pochodząc z Węgier. [przypis edytorski]
33. muzyka z swą melodią przebiła się czasem — poprzez wesoły hałas uczty, z którym zresztą tony jej („huczne”) były w zupełnej zgodzie. [przypis redakcyjny]
34. w oczach myśl zgadnienia — [dziś popr.: zgadnięcia; Red.WL] tego co się wewnątrz drugich kryje? Taki domysł mógłby nasuwać wiersz następny, ale tylko domysł. [przypis redakcyjny]
35. W głębi to, głębi serca — podobnie w Korsarzu (I. 10) [Byrona; Red. WL] „Within, within – ’twastherethe spirit wrought!” Cała pierwsza część tego ustępu przypomina nadto początek II. pieśni Pana wysp Waltera Scotta, gdzie z powodu podobnych okoliczności (uczta) znajdują się podobne refleksje i gdzie również widzimy możnego pana dręczonego tajemną zgryzotą, a udającego wesołość. [przypis redakcyjny]
36. rznięte podwoje — rzeźbione drzwi. [przypis edytorski]
37. surmacz — trębacz; osoba grająca na surmie. [przypis redakcyjny]
38. jaszczur — skóra wyprawna z zachowaniem łuskowatej, a przynajmniej chropawej powierzchni. Tu mowa niewątpliwie o rękojeściach szabel oprawnych w „jaszczur”, a wysadzanych drogimi kamieniami. [przypis redakcyjny]
39. tępotanie (neol.) — tupot. [przypis redakcyjny]
40. gdy z gorących oczów — Stan psychiczny Wojewody objawia się fizycznie gorączką: myśl się żarzy, mękę chciałby zgasić, duszno mu, otwiera okno. [przypis redakcyjny]
41. widokres — widnokrąg; rzadko używana forma, odnotowana w słowniku Lindego. [przypis edytorski]
42. nie dla niego — Podobnie jak Wojewoda nie może znieść blasku czystego poranka, tak Lara Byrona cofa się przed widokiem cichej, pogodnej nocy: „It was a moment only for the good... Such scene his soul no more could contemplate, a night of beauty mock’d such breast as his” (I. 10). [przypis redakcyjny]
43. Jak te straszące mary... — Podobnie też i Lary „bristling loeks of sable, brow of gloom... glanced like a spectre’s attributes and gave his aspect all that terror gives the grave”. [przypis redakcyjny]
44. mężnego towarzysza wierny szeregowy — towarzysz: szlachcic, właściciel konia i pachołka, tutaj „szeregowego”. [przypis redakcyjny]
45. łagodniejsza ziemia — mniej ubita, niebrukowana, mniej twarda. [przypis redakcyjny]
46. I pstrym swoim proporcem nim sławy dostąpią (...) jak orły się kąpią — kąpią się w świetle, zanim przy pomocy swych lanc z pstrymi proporcami (chorągiewkami) zaczną się kąpać w sławie. [przypis redakcyjny]
47. Ten uśmiech — w którym może choć część zachwycenia, Z jakim wybrani słyszą Cherubinów pienia — Wyraz zachwycenia, który dlatego może tak jest ujmującym w pięknej twarzy, że jeszcze coś piękniejszego zwiastuje, nie pozwala utrwalić żadnym opisem swego ślicznego zapomnienia się; a tylko pędzel Rafaela, w obrazie Ś-tej Cecylii, zatrzymać go potrafił w całym uroku, jakiemu się nikt, prócz wyobraźni nie wpatrywał. Ś-ta Cecylia, lubownica muzyki, wystawioną jest w tym malowidle wśrzód narzędzi muzycznych, w chwili, gdy ją dochodzi odgłos Anielskiej harmonii; i nie masz słów, które by opowiedzieć umiały uczucie, jakim uderzona jej postać: zdaje się, że jej dusza rozpierzcha się i żeni z każdym z tych słodkich dźwięków, kiedy wdzięczna skromność hamuje ją zamyśleniem, że nie warta tak niepojętego szczęścia, a wśrzód rozkoszy nieznanych jej sercu wkrada się smutek, że już muzyka ziemska bawić ją przestanie. Największa prostota panuje w całym układzie tego obrazu, twarz nawet Ś-tej Cecylii mniej ładna niż twarze niewiast w innych obrazach tego malarza, sama jedynie myśl geniuszu świeci od wieków w tym szacownym płótnie i nieopisanym wdziękiem do siebie pociąga. Obraz ten znajduje się w Bolonii i jest policzony przez znawców w rzędzie najsławniejszych Rafaela, a co do swego poetycznego wrażenia i mego widzi mi się, najpiękniejszy, jaki wydało malarstwo [Smutek, że już muzyka ziemska bawić ją przestanie: por. słowa Marii (w w. 552–5); w ogóle z tego przypisu widoczne, że portret Marii „pod jasności wrota wzbijającej ducha wiary” kształtował się w wyobraźni Malczewskiego pod wpływem św. Cecylii Rafaela; J. U.]. [przypis autorski]
48. znikli (...) w przepaść — zapadli się. [przypis edytorski]
49. krążąc parowy — dziś popr. N. lm: parowami; parów: dolina o płaskim dnie i stromych zboczach. [przypis edytorski]
50. kopyta bez stali — niepodkute. [przypis edytorski]
51. ni spocząć nie znajdzie — wzrok nie znajdzie niczego, na czym mógłby spocząć. [przypis edytorski]
52. buriany (ukr. a. ros.) — a. burzany (w formie spolszczonej): skupiska roślinności, wysokich traw, ale też pokrzyw, łopuchów czy ostów, porastających nie tylko step, ale również obejścia wiejskie. [przypis edytorski]
53. zacwierka — dziś: zaćwierka; forma właściwa autorowi pochodzącemu z Wołynia. [przypis edytorski]
54. zardzały — dziś: zardzewiały. [przypis edytorski]
55. koście — dziś popr. forma M. lm: kości. [przypis edytorski]
56. Tam znajdzie pełne ziarno... — może to przeciwstawienie robactwa, rozległego w epoce dopiero co minionej, pełnemu ziarnu w rodzajnym popiele epok dawniejszych należy rozumieć symbolicznie. W takim zaś razie powierzchnia pól, po której błądzi Rozpacz, oznaczałaby teraźniejszość. [przypis redakcyjny]
57. Jak Rozpacz bez przytułku — [podobnie; Red. WL] w Giaurze [Byrona; Red. WL]: «Woe without name, or hope, or end». [przypis redakcyjny]
58. Chociaż ten czarny żupan... — Zdanie przyzwolone [okolicznikowe przyzwolenia, ze spójnikiem: chociaż, pomimo że; Red. WL] nie jest tu jasno uzasadnione. Oczywiście też nie ten żupan nosił niegdyś jasne barwy, tylko Miecznik. Prof. Brückner uważa czarny żupan za metonimię znaczącą tyle co „Miecznik” („Przegląd Warszawski” 1923, str. 46). [przypis redakcyjny]
59. kir — czarna materia, oznaka żałoby. [przypis edytorski]
60. i przeszłe żale, obecne zgryzoty pokrył kir (...) sromoty — To znaczy, że myśl w grożącej teraz sromocie czarniejszą chmurą okrywała czoło Miecznika niż wszystkie inne dawniejsze i obecne troski i zgryzoty; [sromota: wstyd, hańba; Red. WL]. [przypis redakcyjny]
61. A w twarzy smutek, czoło co schyla w cichości — Smutek, który czoło schyla w cichości. [przypis redakcyjny]
62. Podobna do owoców umarłego morza — Wiele pięknych przyrównań czytać można w angielskich poetach do tych szczególnych owoców, które rosnąć mają nad brzegami jeziora Asphaltes, znanego pod imieniem Martwego Morza. »Like to the apples on the Dead Sea’s shore, All ashes to the taste«. Byron. Harold’s pilgrimage. Canto III. »Like Dead Sea fruits, that tempt the eye, But turn to ashes on the lips«. T. Moore. Lalla Rookh, I. 222 [Like to the apples (...) taste: „Podobne do jabłek na wybrzeżu Martwego Morza, w dotknięciu [smaku; Red. WL] czysty popiół”. (Byron: Wędrówki Childe Harolda. Pieśń III). Like Dead Sea fruits (...) lips: „Podobne do owoców Martwego Morza, które kuszą oko, lecz na wargach zmieniają się w popiół.” (Lalla Rookh, najsławniejszy poemat Thomasa Moora); J. U.]. [przypis autorski]
63. mozoła — forma żeńska zam. męskiej [mozół; Red. WL] w owym czasie [w XVIII, XIX wieku; Red. WL] pospolita. Por. Karpińskiego Laura i Filon: „Czy w każdym roku taka z kochania jak w osiemnastym mozoła?”. [przypis redakcyjny]
64. widzi — tu w znaczeniu: spodziewa się. [przypis edytorski]
65. Księga Żywota — Pismo Święte, Biblia. [przypis redakcyjny]
66. nad przepych świata (...) widniejsze — oczywiście widniejsze [bardziej widoczne lub: bardziej jaśniejące; Red. WL] niebu czy Bogu; do nieba związane zam. przywiązane, lub też związane z niebem; drży nić: drga głębokie uczucie religijne. [przypis redakcyjny]
67. A że nad przepych świata (...) zniżonej Pokory — Wyrażenie to, stosowne do ducha religii chrześcijańskiej, nie jest może niewłaściwym i co do sposobu, pod jakim się przedstawiają oku w znacznej wysokości utwory dumy lub dowcipu człeka, sama nawet piękność natury, którą mu dojrzeć pozwolono. W podróży mojej na szczyt góry Mont-Blanc, gdzie przez dwie godziny pobytu doznałem uczuć, jakich już zapewne w życiu moim nie doświadczę, w podróży tej straciłem żywy z oczów i z myśli dziedzinę, na której panuje człowiek, i tylko z jego siedziby przedmioty białej farby, a te właśnie, których swą władzą odmienić nie zdołał, rozróżnić się dawały: i tak, widoczne były jeziora: Genewskie, Neuchatel, Morat, Bienne itd., jakby rozciągnięte na mroku żagle, kiedy domy, miasta nad ich brzegami stojące, barwy, blaski, ciemną mgłę tworzyły; podobnie rozpoznać było można lodozwały (glaciers), kiedy łąki, lasy, góry nawet znacznej wyniosłości, lecz niższego rzędu, w szary koło nich mieszały się tuman. Nic jednak wspanialszego i dzikszego, jak widok z góry Mont-Blanc; ale gdy różny zupełnie od znajomych widoków, inaczej go sobie wyobrazić niepodobna, jak wystawując się uniesionym przez jakiego dobrego czy złego ducha w chwili, gdy Bóg Chaos utwarzał. Wszystko, co dziełem człeka, znika przez swoją małość; tysiące gór olbrzymich z granitowymi szczytami lub śnieżnymi tarczami, niebo prawie czarnego koloru, słońce przyćmione, blask rażący od śniegu, rzadkie powietrze, a stąd krótki oddech i szybkie bicie pulsu, nadludzkim jakimś czuciem i uczuciem przejmują śmiertelnika: i pewny jestem, iż oprócz innych przyczyn, nawet dla niezmiernej różnicy tego dziwnie górnego widoku a słabości naszych zmysłów, nikt by go długo znieść nie potrafił. Niech to wspomnienie nadzwyczajnego zajęcia, jakiego doświadczyłem na tej ogromnej i odosobnionej górze, nie będzie powodem żadnemu z naszych młodych wędrowników do przedsięwzięcia tej podróży; oprócz wielkiego bardzo trudu i niebezpieczeństw, koniecznie do tego zamiaru przywiązanych, jeszcze jego pomyślny skutek od wielu obcych nam okoliczności zależy. Trzy dni pogody bez najmniejszej chmury i niezbyt rozmiękłe śniegi prawie potrzebniejszą pomocą niż najcierpliwsza wytrwałość i najmocniejsze piersi; bez tych jednak warunków tylko na zgubę narazić się można i byłoby najszkodliwszym uporem nie słuchać ostrzeżeń przewodników, którzy wszędzie w Szwajcarii a szczególniej w Chamouni pełni są odwagi i rozsądku [prawie potrzebniejszą pomocą — domyślnie: potrzebniejszą są tu pomocą; J. U.]. [przypis autorski]
68. Gdzie Przyszłość do Przeszłości (...) biegnie (...) łączyć się w spojrzeniu — Przyszłość szczęśliwa zlewa się z szczęśliwą przeszłością, co się odbija w zachwyconym spojrzeniu. [przypis redakcyjny]
69. rozbłąkana — od: rozbłąkać się, według Lindego: ze wszystkim się zabłąkać zawikłać. Kniaźnin mówi o „rozbłąkanych włosach”. [przypis redakcyjny]
70. w spólnictwie niedoli, czując trwogę świętą — tj. w poczuciu, że spod owego prawa, które byt utożsamiło z cierpieniem, nie była wyjęta nawet Rodzina Najświętsza. [przypis redakcyjny]
71. Jak promyk, co z obłoków (...) — te dwa wiersze znajdują się także w wierszu: O jak przykro (por. obj. do w. 24). [przypis redakcyjny]
72. parość — gałąź wyrastająca u nasady pnia. [przypis redakcyjny]
73. Ah! jakże to boleśnie (...) wrócić — znaczy: jakże boleśnie jest cofać się myślą do chwili, w której nieszczęście będące teraz już za nami było przed nami i było do odwrócenia, jakże boleśnie cofać się do tej chwili myślą tylko, w poczuciu, że w rzeczywistości wrócić już do niej nie można. [przypis redakcyjny]
74. gorszki — dziś: gorzki. [przypis edytorski]
75. ulotne — przemijające. [przypis edytorski]
76. gdzież to się podziała (...) nie wraca — Te trzy pytania i odpowiedzi mają rytm piosenki. [przypis redakcyjny]
77. mruczał na swą nikczemność — narzekał, że [jest; Red. WL] maleńki. [przypis redakcyjny]
78. szlubny — tak zawsze pisze Malczewski; dziś: ślubny. [przypis redakcyjny]
79. brzmić — dziś: brzmieć. [przypis redakcyjny]
80. Płynąć będzie tajemnie w umarłe uczucia — telepatyczny niejako wpływ duchowy na uczucia „umarłe” zresztą tylko w tym sensie, że bezpłodne, nieczynne, skoro im wyrwano ich przedmiot. [przypis redakcyjny]
81. dźwigać więzy — być w niewoli. [przypis edytorski]
82. pannom umieją wyskoczyć — zam. do panien. [przypis redakcyjny]
83. twego — domyślnie: męża. [przypis edytorski]
84. I mignie mu pod oczy święconym obrazkiem — Zdarzyło mi się widzieć szczególną w tym rodzaju pamiątkę. Na szabli Tureckiej, gdzie wzdłuż klingi wypisane były zdania z Alkoranu, znajdował się wyryty przy rękojeści wizerunek N. S. Panny z napisem polskim gockimi literami. Szabla ta należała do jednego Anglika, który ją we Włoszech nabył; dalekie więc, a zapewne nieraz i krwawe, odbywała podróże. Szkoda tylko, iż w napisie nie było ani roku, ani przez kogo zdobyta. [przypis autorski]
85. Przyjaźń? a nasze hufy nie z sobą na sejmie — Możni panowie polscy nieraz przyprowadzali z sobą na sejmy hufce nadwornego wojska. Miecznik oczywiście swoją własną siłą zbrojną nie rozporządzał i mówiąc „nasze hufy” ma zapewne na myśli z jednej strony hufy wojewody, z drugiej zaś hufy jakiegoś możnego przeciwnika wojewody, którego sam był adherentem [adherent: zwolennik, stronnik; Red. WL]. [przypis redakcyjny]
86. A nasze veto krzyczy jeszcze i w rozejmie — Veto założone przeciwko jakiejś uchwale forsowanej przez stronnictwo wojewody trwa w mocy mimo chwilowego zawieszenia broni między nim a partią, do której należał miecznik. [przypis redakcyjny]
87. rańtuch — długa chusta. [przypis redakcyjny]
88. Nigdy by w moje kopce wróg się nie mógł schować — Nigdy by ktoś z wrogiego stronnictwa (w tym wypadku Wacław) nie mógł potajemnie przebywać w granicach (kopce graniczne) mego majątku. [przypis redakcyjny]
89. Żonę zmiotła kosa — oczywiście kosa śmierci. [przypis redakcyjny]
90. karabela — rodzaj szabli o rękojeści uformowanej na kształt głowy orła, noszonej na co dzień przez szlachtę polską; rodzaj broni szczególnie charakterystyczny dla sarmatyzmu. [przypis edytorski]
91. Alboż choć raz do serca me dziecię przytulił? — naturalnie wojewoda. [przypis redakcyjny]
92. O! co tak, to najlepiej — Poeta stara się w sposobie mówienia Miecznika odtworzyć jak najwierniej język potoczny, codzienny. Więc: trza (w. 331), taż to (w. 373) i podobnie też tutaj. [przypis redakcyjny]
93. wysunie raźna młodzież — należąca do przeciwnej wojewodzie partii; Miecznik grozi tu Wojewodzie tzw. zajazdem. [przypis redakcyjny]
94. dzwony się odezwą — na trwogę lub też pogrzebowe. [przypis redakcyjny]
95. czapkę głębiej wmiesił — wtłoczył [wcisnął; Red. WL]. [przypis redakcyjny]
96. swobodę z ojca powziął łona — w A[autografie; Red. WL]. przekreślone: z matki wyssał łona. [przypis redakcyjny]
97. letszy — formy stopnia wyższ. letszy obok lżejszy używano wówczas i w literackim języku, np. Trembecki w Zofiówce. [przypis redakcyjny]
98. barania (...) czapka (...) miga (...) czerwonym płomieniem — czapki kozackie miały zwisające dno z czerwonego sukna. [przypis redakcyjny]
99. Oddałby, nim kur zapiał, bo świsnął z wieczora — świsnął: poleciał, wyruszył galopem (por. w. 36: „I jak wiatr świsnął stepem z pilnymi rozkazy”). oddałby, świsnął, jako 1 os., zam. oddałbym, świsnąłem, charakterystyczny prowincjonalizm kresów ruskich, wprowadzony rozmyślnie. [przypis redakcyjny]
100. Ale że czart na stepie tumany wyprawiał — lud ukraiński „wichry nocne”, które stają się przyczyną zmylenia drogi, przypisuje złośliwemu działaniu czarta; por. Goszczyński Zamek Kaniowski; tuman tu w podwójnym znaczeniu: mgła i omamienie (por. otumanić kogoś). [przypis redakcyjny]
101. To żeby was z Jejmością Bóg od złego zbawiał — Poprzedniego zdania, ekskuzy swojej kozak już nie kończy. Wymówiwszy słowo „czart”, przerywa ją, żeby od razu odpędzić zły urok. Poeta sposób mówienia kozaka odtwarza z całym realizmem. [przypis redakcyjny]
102. krasnych czapek sława — krasnych: czerwonych (z czarnym barankiem) [właśc. sława noszących takie czapki kozaków; Red. WL]. [przypis redakcyjny]
103. Nie czcza tylko ciekawość (...) zapory — cały ten opis objawów zewnętrznych tego, co się w tej chwili dzieje w Marii przypomina mocno następujący ustęp w Pani jeziora (II. 32) Waltera Scotta: «In Ellens quivering lip and eye (w ocknionym wejrzeniu) had Douglas mark’d the hectic strife, where death seem’d combatting with life (życie w przesileniu) for to her cheek, in feverish flood one instant rush’d the throbbing blood». (Jej lica płomień zajął spod serca zapory). I tutaj też jest scena między ojcem i córką. [przypis redakcyjny]
104. Na głośno grzmiące słowa słuch miał przytępiony — tzn. przez wrodzoną hardość udawał małą wrażliwość na łajanie (miecznika). W A.[autografie; Red. WL] grzmiące na miejscu przekreślonego: brzmiące. [przypis redakcyjny]
105. zamęścia — zam. ożenienia. Błąd pospolity w potocznej mowie i dlatego w ustach Miecznika nie rażący. [przypis redakcyjny]
106. tę, co umie kochać — zam.: tę którą umie kochać. Poeta nie zauważył widocznie dwuznaczności. [przypis redakcyjny]
107. Jednak to rzadko ludzi jak pan Wojewoda — „rzadko ludzi” zam. „mało ludzi” albo raczej skrót zam.: „rzadko się spotyka ludzi”. Zachodzi wątpliwość, komu te dwa wiersze przypisać. W autografie rozmieszczenie cudzysłowów i prócz tego jeszcze odstępy na szerokość jednego wiersza między tym, co mówi Miecznik a tym, co mówi jego córka — wskazują, że poeta wkłada te słowa w usta Marii. Atoli w I wyd. cudzysłowy przydzielają je Miecznikowi. Czy zatem poeta rozmyślił się przy korekcie, czy też tylko nie zauważył omyłki składacza? Wszak nie zauważył też braku cudzysłowu zamykającego o cztery wiersze niżej. Skłaniamy się do tej drugiej alternatywy i przywracamy omawiany dwuwiersz Marii. W ustach Miecznika jako ironia nie licowałby z jego usposobieniem, bez ironii byłby już nadto naiwny i zresztą wówczas słowa: lecz mnie ciebie szkoda byłyby już stanowczo niezrozumiałe. Jeżeli te słowa wypowiada Maria, w takim razie odnoszą się one oczywiście do Wacława, z myślą o niebezpieczeństwie, na jakie go ojciec naraża. [przypis redakcyjny]
108. przed siecią nie złapiesz szczupaka — wariant przysłowia: nie łap ryb przed niewodem. [przypis redakcyjny]
109. zagrać w straszaka — gra w karty, pospolita i teraz jeszcze w Małopolsce pod mianem ferbla. [przypis redakcyjny]
110. wżdy (starop.) — przecie, oto. [przypis redakcyjny]
111. wzad — poza siebie; [wzad się oglądam; Red. WL] tj. na niebezpieczeństwo grożące ze strony Wojewody. [przypis redakcyjny]
112. mataczyny — wyraz używany w starszej polszczyźnie (por. Linde); dziś: matactwa (krętactwa). [przypis redakcyjny]
113. na tle przezroczystym (...) kołysanej — Tu pierwszą część zdania należy rozwinąć, w drugiej przestawić szyk: „I na tle przezroczystym rozlanej na twarzy pociechy jaśniały słodkie sny duszy kołysanej przez nadzieję”. [przypis redakcyjny]
114. Z jakąż lubą rozkoszą... — w A.[autografie; Red. WL] lubą zam. przekreślonego: żywą. [przypis redakcyjny]
115. drzący — forma charakterystyczna dla języka Malczewskiego; dziś: drżący. [przypis edytorski]
116. Z jakże pyszną opieką (...) obroną — Tutaj wyrazy „opieka” i „obrona” służą do odmalowania gestu, w którym „utulenie” przybierało równocześnie jakby kształt osłonienia. [przypis redakcyjny]
117. luzak — służący, pacholik pancernego towarzysza. [przypis redakcyjny]
118. Szczęściem niewiast — Jest to jakby inaczej trochę wyrażona myśl W. Scotta: «When lovers meet in adverse hour, ’tis like a sun-glimps through a shower; a watery ray, an instant seen the darkly closing clouds between» (Rokeby IV. 27). [przypis redakcyjny]
119. W (...) dzikim świecie wiatr pociechę wodzi — tzn. żadna pociecha nie jest stałą. [przypis redakcyjny]
120. tą razą — zam. tym razem, prowincjonalizm pospolity do dziś dnia, napotykany zresztą i u pisarzy na ogół poprawnych, np. u Koźmiana w Pamiętnikach. [przypis redakcyjny]
121. to się nie zabawim — to nie zabawimy zbyt długo. [przypis redakcyjny]
122. Skoro dom mój uczciło takie lube goście — to goście (gościę?), niby archaizm, dowolnie jednak wymyślony przez poetę. [przypis redakcyjny]
123. Suto stoły zastawić — nie szczędzić korzeni — O guście przodków naszych w korzennych zaprawach wiele ciekawych opisów czytać można w szacownym i zajmującym zbiorze: Pamiętniki o dawnej Polsce, przez Juliana Niemcewicza [Pamiętniki o dawnej Polsce — ściśle: Zbiór pamiętników o dawnej Polsce wydawany przez J. U. Niemcewicza w 5 tomach, w latach od r. 1822–1833. Malczewski przed wydaniem Marii mógł znać tomy I-III; J. U.]. [przypis autorski]
124. Na (...) zimnym rycerza ramieniu — zimnym, bo okrytym stalą. [przypis redakcyjny]
125. Giętką kibić nie ciśnie... — zdarzający się u Malczewskiego nie ten raz tylko błąd: przeczenie z biernikiem [wpływ jęz. ukr. a. ros.; Red WL]. [przypis redakcyjny]
126. O! jak z spłonionych liców patrzał — Mowa oczywiście o licach Wacława, spłonionych radością, w przeciwieństwie do bladości Marii. Znaczy to: „okiem jakby wybiegającym ze spłonionych liców”; liców zam. lic: forma w XVIII w. i na początku XIX w. prawie powszechna. Podobnie nawet: uczuciów, pojęciów itp. [przypis redakcyjny]
127. I słodki w górę uśmiech — Maria, niższa zapewne dużo od Wacława, miała wzrok i twarz całą wzniesioną ku niemu w górę. [przypis redakcyjny]
128. To słabszy, wietszy, bielszy — domyślne: i stał się [słabszy itd.; Red. WL]; wietszy stopniowanie od wiotki. [przypis redakcyjny]
129. Gdym w stepowej (...) pustyni — Podobnie mówi o sobie Manfred (Byrona): «My joy was in the Wilderness to breath». [przypis redakcyjny]
130. koń bił się — w znaczeniu: przebijał się. [przypis redakcyjny]
131. zaletny — pełen zalet; także: zalotny (Słownik Lindego). [przypis redakcyjny]
132. zrzenice — dziś: źrenice. [przypis edytorski]
133. czytał tajemnice — zam. czytałem, tak samo jak w w. 510: ja oddychał i w. 514: ja się błąkał. Mówi zatem Wacław podobnie jak kozak (w. 382). [przypis redakcyjny]
134. tarń — według prof. Brücknera Malczewski „chyba tarń mylnie napisał zamiast pospolitego cierń albo dawnego tarn”. Linde jednak przytacza przykłady używania w starszej polszczyźnie tarń i tarnie (to) obok cierń i (to) ciernie. [przypis redakcyjny]
135. Tobie mdłym pachnąć kwiatem — zdanie zdefektowane; znaczy zapewne: „żeby mnie ranić, a tobie już tylko pachnąć”. Chyba że pachnąć [to; Red. WL] błąd zam. pachnąc. [przypis redakcyjny]
136. i więcej niż tobie — bo ty masz przynajmniej ostoję w twojej religijności. [przypis redakcyjny]
137. nie służy żartować — nie służy: nie wychodzi na dobre. [przypis redakcyjny]
138. Toby się ojców zamek — Poeta, starając się odtworzyć język potoczny, często wprowadza to w znaczeniu: przeto, więc; por. w. 521, 527, 529. [przypis redakcyjny]
139. posoka — krew. [przypis edytorski]
140. Toby w sercu osiadły ten dym i ich Cienie — ich tj. tych popalonych zamków i pozabijanych ludzi; w sercu osiadły: tj. zaciążyły na sumieniu. [przypis redakcyjny]
141. jak tylko, żeś moją, oświadczył — Wojewoda. [przypis redakcyjny]
142. prywata — prywatny interes, prywatne sprawy, korzyści. [przypis edytorski]
143. bez chluby — nie chwaląc się tym. [przypis redakcyjny]
144. istność — tutaj: rzeczywistość albo też może: „w których wspomnieniu umysł chciałby całe jestestwo zanurzyć (pogrążyć)”. [przypis redakcyjny]
145. gdy jemu już zadość — gdy mu (sercu) się stało już zadość. [przypis redakcyjny]
146. letko — lekko; Malczewski używa zresztą obu form. [przypis redakcyjny]
147. bez twego spomnienia — to znów może znaczyć, albo: bez wspomnienia o tobie, albo: bez twojej pamięci o mnie. [przypis redakcyjny]
148. Gdym chciała ciebie stłumić — ciebie zam. myśl o tobie. [przypis redakcyjny]
149. Przypomnij sobie, drogi — Przypomnij sobie moje słowa. Jest to przepowiednia, że sławę zdobytą w bitwie z Tatarami przyjdzie okupić strasznym nieszczęściem, że promień tej sławy będzie miał jaskrawy, krwawy zachód, po którym nastąpi noc niczym nieukojonej rozpaczy. [przypis redakcyjny]
150. Oh! niechaj pierwej Marią — Przeczucie Marii nie jest dokładnie określone. Podobnie jak później Wacław (II, 6) słyszy «w całym swoim ciele głos: Zdobędziesz ty trumnę», ale ten głos nie mówi czyją i dlatego Wacław w bitwie rozmyślnie szuka swojej, tak też i Maria tutaj ma tylko ogólne przeczucie nieszczęścia, ale w kogo ono ugodzi bezpośrednio, dobrze nie wie. Lęka się przede wszystkim oczywiście śmierci Wacława. [przypis redakcyjny]
151. Cieszyć się twą radością (...) umierać przed tobą — Od dawna już zauważono, że te słowa Marii przypominają nieco słowa Zulejki w Narzeczonej z Abydos Byrona, wyrzeczone tam (I, 18) do Selima. Istotnie są podobieństwa frazeologiczne takie jak: „With thee to live, with thee to die” („żyć dla ciebie i w tobie umierać przed tobą” albo zakończenie: „To these alone my thoughts aspire”: „To Marii cała miłość, wszystkie Marii chęci”. Warto też zwrócić uwagę na to, że Zulejka czytuje Koran podobnie jak Maria Biblię. Poza tym jednak charaktery tych dwu postaci podobne do siebie nie są. [przypis redakcyjny]
152. Skoro mi szczęśliw wrócisz, mą harfę nastroję — Podobnie w Korsarzu (I, 14) Byrona obiecuje Medora Konradowi: «or my guitar, which still thou lov’st to hear, shall soothe or lull. [przypis redakcyjny]
153. Te, co nicht nie wyraził przywłaszczym uczucie — te, co nicht znaczy: to, którego nikt. Te zamiast to stale też u Słowackiego, a w ogóle (jak stwierdza Brückner) pojawia się już od XVI w. [przypis redakcyjny]
154. przywłaszczym uczucie — wyrażenie zgoła tu niejasne; znaczy, zdaje się: wyrazim, damy mu własny, właściwy wyraz. Uczucie, którego nikt nie zdoła wyrazić (słowami), wyrazimy w muzyce. [przypis redakcyjny]
155. Ah! z jak okropną trąby zagrały żałobą! — Tak też przy pożegnaniu Medory z Konradem: «List! — ’t is the bugle — Juan shrilly blew». [przypis redakcyjny]
156. Padła w drogie objęcie — Podobnie Medora: „She rose — she sprung — she clung to his embrace itd. [przypis redakcyjny]
157. zostać niepodobna, chyba sławę skazić — To samo czuje w analogicznej scenie Korsarz Byrona. [przypis redakcyjny]
158. zawdzięczając miłość — zawdzięczać w znaczeniu pierwotnym: płacić wdzięcznością, nagrodzić, wywdzięczać się za co (por. Słownik Lindego). [przypis redakcyjny]
159. Ni czasu w marnych jękach przeciągać rozstanie — domyślne: nie miał [czasu; Red. WL]. [przypis redakcyjny]
160. złożył swą lubę — W A.[autografie; Red. WL] swą labę zam. przekreślonego: skarb drogi; lubę prowinc. zam.: lubą. [przypis redakcyjny]
161. korzeni — zakorzenia, zapuszcza korzenie. [przypis redakcyjny]
162. Swe kolczyste łodygi robaczliwej zdrzeni — przypomina trochę: the salt-surf weeds of bitternes w Manfredzie Byrona (II, 1); zdrzeń (starop.): rdzeń. [przypis redakcyjny]
163. puzan — rodzaj trąby, dziś puzon zwanej, ale Linde zna tylko puzan. [przypis redakcyjny]
164. Sunie się towarzystwo, i w szeregach wiara — towarzystwo: towarzysze pancerni, szlachta; wiara: żołnierze. [przypis redakcyjny]
165. Pancerni i usarzy — usarzy: husarze; ten wiersz jest bliższym objaśnieniem poprzedniego. [przypis redakcyjny]
166. To może dziki owoc zerwie potem wojna — znaczy: to może sam kiedyś zostaniesz żołnierzem i zginiesz na wojnie. [przypis redakcyjny]
167. Zapał polskiego wzroku ugasza się łzami — w związku z poprzednim wierszem: nie trwóż się: nie płacz, bo twoje łzy gaszą zapał żołnierzy. [przypis redakcyjny]
168. jeszcze słuch łoskotem drga dźwięcząc przygłuszony — Jeszcze drga słuch od dźwięku puzonów i szczęku broni, aczkolwiek przygłuszonego łoskotem (?) i tupotem koni. [przypis redakcyjny]
169. kroplami żal spada — kroplami łez; (por. drops of sadness w Korsarzu [Byrona; Red. WL] I, 15). [przypis redakcyjny]
170. I cicho jak modlitwa w łono Boga płynie — podobne porównania w Narzeczonej z Abydos: „Soft, as the memory of buried love, Pure, as the prayer which childhood wafts above” (I. 7). [przypis redakcyjny]
171. On Conrad’s stricken soul (...) rest — Na ogłuszoną ciosem duszę Konrada przyszło wyczerpanie i odrętwienie prawie że ją ukołysało do snu (Byron, Korsarz III, 22). [przypis redakcyjny]
172. niezbędna zgryzota — zgryzota, której nie można zbyć; której nie można się pozbyć. [przypis edytorski]
173. w niezbędnej zgryzocie — niezbędnej zapewne w znaczeniu: nieuniknionej, której się nie można zbyć. Profesor Brückner (1. c. str. 42) przypuszcza, że ę jest w tym wyrazie błędem składacza, że poeta miał na myśli stary wyraz: niezedny, który Linde tłumaczy: sprośny, plugawy, brzydki, przytaczając szereg przykładów tego znaczenia. Prof. B. natomiast daje mu znaczenie: przykry. Przytaczamy to ze względu na powagę autora, nie sądząc jednak, żeby miał słuszność; Chmurne na polu niebo... — domyślne: zamiast niej (osłody) znajdziesz chmurne niebo itd. [przypis redakcyjny]
174. w piękne mirtów i cyprysów kraje — do Włoch. [przypis redakcyjny]
175. u nich — poeta pisze tak zamiast po prostu: tam (w tych krajach), myśląc widocznie o mieszkających tam ludziach. [przypis redakcyjny]
176. Stoją w bieli — tj. jako marmurowe pomniki. [przypis redakcyjny]
177. bohatyr — dziś: bohater. [przypis edytorski]
178. Bogów i bohatyrów — pająków siedliska — tj. zwaliska bogów i bohatyrów, a siedliska pająków. [przypis redakcyjny]
179. jeśli dawnych rzeczy myśl w tobie głęboko — co poeta przez to rozumie, trudno na pewno orzec. Może trzeba uzupełnić: głęboko uśpiona. Czyli: jeśli masz sentyment dla rzeczy dawnych, to przyniosła by ci może ulgę „w niezbędnej zgryzocie” kontemplacja tych ruin dawnej świetności; jeżeli nie — to może przynajmniej w „śliczny błękit” włoski „wpatrzywszy twe oko, słodycz w rozpaczy znajdziesz” itd. [przypis redakcyjny]
180. do znaku — doszczętnie. [przypis edytorski]
181. To siedź w domu — to zam.: więc, zatem. [przypis redakcyjny]
182. Czy z Ziemi Świętej wracasz — Stary sługa Miecznika, który wysłuchał całej powyższej jeremiady [jeremiada: narzekanie, biadanie; Red. WL] nieznanego pacholęcia, tyle z niej zrozumiał, że chłopiec narzeka na ukraińskie pola, przeciwstawiając im jakieś ciepłe kraje. Przypuścił więc, że najpewniej ma na myśli Ziemię Świętą. [przypis redakcyjny]
183. I Śmierć mi zostawiła czarne w piersiach blizny — zapewne śmierć wszystkich bliskich; por.: Ja wszystkim obcy itd. [przypis redakcyjny]
184. Bo wpływ mego Anioła grób w blasku zobaczy — Słowa bardzo niejasne. Prawdopodobnie znaczą: „Bo pod wpływem anioła mego losu grób ujrzę w blasku” tj. jako coś bardzo pożądanego, zbawczego; [albo, na zasadzie niespójnej wewnętrznie, wieloznacznej „składni” wypowiedzi właściwej medium czy jasnowidzowi: „pod wpływem mojego Anioła, w blasku (jasnowidzenia) przewidzę (zwiastuję) czyjąś śmierć”; Red. WL]. [przypis redakcyjny]
185. Na smutek, co się skarży — Smutek jest tu uosobiony (w pacholęciu) [raczej: „na smutek, na który się skarży” pacholę mało zważają obecni przy tej skardze; Red. WL]. [przypis redakcyjny]
186. wyszczerzył (...) wzrok — wytrzeszczył [oczy; Red; WL]. [przypis redakcyjny]
187. (...) a kto się pyta o sprawy czyje (...) śmiech pusty — znaczy: każdemu co by się pytał o to, co się kryje pod tą czy ową maską, odpowie tylko wrzawa, śmiech pusty. [przypis redakcyjny]
188. Matrony, księża, oszusty — W I wyd. i za nim we wszystkich dotychczasowych wyraz księża zastąpiony kropkami. Autograf jednak wskazuje wyraźnie, że wyraz ten został usunięty nie przez poetę, tylko przez cenzora. Przekreślony bowiem został tym samym atramentem, którym na rogu każdej stronicy cenzor Łubkowski kreślił swój podpis: Łub. Tymże atramentem jest napisany na marginesie obok wyrazu „księża” znak korektowy. Wobec tego zgodnie z intencją poety przywracamy tekst autografu. [przypis redakcyjny]
189. łodzie czernią na wodzie — zam. czernią się. [przypis redakcyjny]
190. kulik — korowód sań, w których jeżdżą od dworu do dworu zamaskowani i poprzebierani w różne kostiumy uczestnicy balów, urządzanych w tzw. „ostatki” karnawału, czyli zapusty. [przypis redakcyjny]
191. skąd my i czyje — czyje: komu służymy. [przypis edytorski]
192. uderzą w pary — puszczą się parami w taniec. [przypis redakcyjny]
193. Wróżki, Diabli, nie oszusty w puchary — [domyślnie; Red. WL] uderzą w puchary, [wzniosą toast]; nie oszusty: w przeciwieństwie do weneckich zapustów w Polsce maskowanie się ma jedynie żart na celu, nie zaś użycie sekretne zakazanej swobody (por. w. 692–3). [przypis redakcyjny]
194. dworzec — tu: dwór, dom szlachecki. [przypis edytorski]
195. larwa (daw.) — maska. [przypis redakcyjny]
196. (...) myśl wzięła tańcować (...) — wzięła (lud.): zaczęła. [przypis redakcyjny]
197. Aż wykrojone usta zadmuchawszy — błędnie (gallicyzm): zam. „aż, gdy wykrojone usta zadmuchały”. [przypis redakcyjny]
198. A gdy się troski do duszy wkradną — Mowa tu o duszy Marii. Ta pierwsza strofa pieśni jak również i refren: Bo na tym świecie (...) itd. zapowiadają śmierć Marii. Pierwszych pięć wierszy strofy maluje stan jej duszy w obecnej chwili; następne, pełne współczucia, życzą, żeby przynajmniej przed zgonem ukoił ją ktoś zapewnieniem, że „spokojność wróci”. [przypis redakcyjny]
199. Albo gdy nieba cud nad chorobą, gołąb (...) — [można przypuszczać, że; Red. WL] tak nazywa poeta Marię. Życie jest chorobą; posiadanie takiej córki lub żony jak Maria jest cudem nad chorobą (por. w. 658: „jak uśmiech ust kochanych w śmiertelnej chorobie”); „gołąb’ (tak w. A.[autografie], I. wyd. i u Lindego) od przeklęstw odleci”: porzuci ten przeklęty padół; „władzę życia zabierze z sobą (...)” itd. Malczewski ma tu myśli Miecznika. Jemu to śmierć córki zabiera z sobą władzę (zdolność do) życia, wprzód nim mu zabierze życie samo (wprzód nim mu gromnica zaświeci). Z wyprawy na Tatarów powróci Miecznik zwycięski; ale niechże mu nikt z tego powodu i dla uśpienia boleści z powodu zgonu Marii „tryumfu pieśni nie nuci”, chybaby go równocześnie zdołał przekonać, że jego anioł [Maria; Red. WL] wróci [Podobnie można odnieść te słowa do Wacława, którego aniołem i „gołębiem” (w znaczeniu źródła łagodności i dobrego ducha) jest Maria; Red. WL]. [przypis redakcyjny]
200. przeklęstwo (daw.) — dziś popr.: przekleństwo. [przypis edytorski]
201. A gdy kto chętny (...) — Miecznik sam się zagrzebał w przepaść przez to, że „chętny w drugich obronie”, a łatwowierny równocześnie, dał się wojewodzie wyprowadzić w pole. Ale krótka będzie radość Wojewody. Sąd Ostateczny jest w niebie i nawet silna głowa (w znaczeniu esprit fort) Wojewody na myśl o tym „posępnie kiedyś się rzuci”; Niech z ust życzliwych... — Wszystkie strofy jednakowo kończą się aktem współczucia. Nawet wojewodzie życzy poeta, żeby go ktoś pocieszył wśród zgryzot sumienia, słowami: «Wróci wesołość — wróci!« Bo cierpienie uważał za godne współczucia, bez względu na to, jaka jest tego cierpienia przyczyna. [przypis redakcyjny]
202. A gdy kto, dążąc z dalekiej drogi — Ta ostatnia strofa jest zapowiedzią ustępu 15-go, w którym Wacław po powrocie z wyprawy na Tatarów będzie z najwyższym niepokojem pukał do pogrążonego w grobowym milczeniu domu Miecznika; Wróci gospodarz wróci: gospodarz [to] w tym wypadku oczywiście: Maria. [przypis redakcyjny]
203. To wasze pstre maszkarki wesołej otuchy — Fakt, że powyższa pieśń takie wesołe wrażenie zrobiła na starym słudze, musi (mimo, że nam poeta nie dał żadnego prawa do podejrzewania tego famulusa o lotność umysłu) wywoływać duże zdziwienie. Nie mniejsze jednak powinien wywoływać i ten fakt, że ową przesmutną pieśń, pełną tak rzewnego współczucia dla tragedii wszystkich (po kolei) czterech głównych osób poematu, śpiewają zbiry, którzy za chwilę mają dokonać ohydnego morderstwa. Oba te fakty wytłumaczyć można chyba tylko w ten sposób, że co innego śpiewały maski w rzeczywistości a co innego słyszał w ich pieśni przeczuwający ich czyn poeta. Pieśń rzeczywiście „wrzaśnięta” przez maski, była w tak jaskrawym kontraście z tragedią, której miały się stać sprawcami, że Malczewski słysząc tę pieśń w swojej wyobraźni a równocześnie wiedząc, jakiej ona „jest otuchy” (co zapowiada), rzeczywiście nie mógł się oprzeć pokusie przetłumaczenia jej niejako na język swojego własnego jej odczucia. Zauważyć tu jeszcze należy, że ta druga pieśń masek może się stać zrozumiałą dopiero dla tych, którzy treść poematu już znają. [przypis redakcyjny]
204. pierszyna — dziś: pierwszyzna. [przypis edytorski]
205. pierszyna — a. pierwszyna: nowina, nowa rzecz (zob. Słownik Lindego); dziś utarło się: pierwszyzna; kuligi tutaj przez g na końcu (w w. 697 było: kulikiem) dla rymu do frygi, albo raczej poprzednio kulikiem dla rymu z krzykiem.; fryga: zabawka zwana dziś częściej bąkiem. [przypis redakcyjny]
206. Na winie i pierzynie nie braknie nikomu — nie braknie zam. nie zabraknie. [przypis redakcyjny]
207. obzierać się — spoglądać, rozglądać się. [przypis edytorski]
208. kupić się — skupiać się, zbierać razem, gromadzić. [przypis edytorski]
209. Lecz łagodne, widome rozsiewa promienie — widome tj. takie, na które już można patrzeć, bo nie rażą. [przypis redakcyjny]
210. I w krótkim pożegnaniu — Podobnie w Korsarzu (III, 1) słońce zachodzące „pauses on the hill - the precious hour of parting lingers still, but sad his light to agonising eyes...”. [przypis redakcyjny]
211. By wszystkie twory, życia napoić uśmiechem — por. parting smile zachodzącego słońca w Panu wysp W. Scotta (V, 6). [przypis redakcyjny]
212. Ciemny płaszcz wlecze z tyłu — por. „night with dusky mantle” W drugiej oktawie Beppa Byrona. [przypis redakcyjny]
213. I miał żywej radości w serca nie uchować — w sercu nie chować, tylko ją okazać na zewnątrz; córę szczęścić: uszczęśliwiać, szczęścić jako słowo przechodnie, niegdyś często spotykane obok: szczęśliwić; dziś używane tylko w zwrocie: szczęść Boże, i to nie was, ale wam. [przypis redakcyjny]
214. Od chwili, co zwycięstwa odkryta się meta — co zam. w której (por. w. 811). [przypis redakcyjny]
215. trzask goleń... — goleń zamiast: goleni, a to zamiast: nagolenic. [przypis redakcyjny]
216. w drużbie — w parze (zob. Słownik Lindego). [przypis redakcyjny]
217. Od chwili co mu w myśli, wstecznym kręcąc biegiem — Zdanie bardzo zagmatwane: co mu w myśli zam. gdy mu w myśli; wstecznym kręcąc biegiem: podczas gdy ta myśl cofała się wstecz, w przeszłość. [przypis redakcyjny]
218. chciwa walek dusza (...) strząsa — walek: dziś nieużywana, ale właściwie poprawniejsza forma niż walk (zob. Brückner 1. c. 42); strząsać: w znaczeniu dzisiejszem, wstrząsać napotyka się jeszcze na początku XIX w. dość często. [przypis redakcyjny]
219. W bitne hufce patrzając, że aż serce rośnie —znaczy właściwie: patrząc na hufce tak bitne, że aż serce rośnie na ich widok. [przypis redakcyjny]
220. A kto by się miał straszyć Tatarskiego tańca. — „Od Tamerlana podane prawidła zachowywali Tatarzy, i to nazywali nasi dziadowie tańcem Tatarskim”. Czacki O Litewskich i Polskich prawach k. 235, przypis 111 [Od Tamerlana podane: Tamerlan czyli Timurleng (1336–14J5), wielki zdobywca Tatarski, pogromca sułtana Bajazeta; Czacki O Litewskich...: znakomite dzieło Tadeusza Czackiego pt. O Litewskich i Polskich prawach, o ich duchu, źródłach, związku i o rzeczach zawartych w pierwszym statucie dla Litwy 1529 r. wydanym. Pierwsze wydanie 2 tomy in 4° Warszawa 1800–1801; J. U.]. [przypis autorski]
221. Bóg wiara, ufność szabla — skróty zam.: wiara (nadzieja zwycięstwa) w Bogu, ufność w szabli oto hasła. [przypis redakcyjny]
222. jadący szłapią — szlapią a. człapią (M. szłap’ a. człap’): sporym krokiem (końskim); [truchtem; jadący (daw.) dziś:jadąc Red. WL.]. [przypis redakcyjny]
223. mówił śpiegów wywiadki — śpiegów: tak w A.[autografie] i w I wyd.; wywiadki obok wywiady [dziś: zwiady; Red. WL], używane np. przez Naruszewicza (zob. Linde); mówił wywiadki zam: mówił o wywiadach. [przypis redakcyjny]
224. rozfarbiona żyzność — rozigrana tysiącem barw. [przypis redakcyjny]
225. Łamią się rosłe trawy, krzą chwasty — krzą (stary wyraz): kruszą. [przypis redakcyjny]
226. Gdy zszedł tatarskich śladów kręcone obłędy... — zszedł: napotkał; obłędy: labirynty; kręte linie zwodniczych śladów, porobione rozmyślnie dla zmylenia pogoni. [przypis redakcyjny]
227. dla mylnej poznaki — dziś używa się jeszcze: dla niepoznaki. W starszej polszczyźnie poznak i poznaka znaczyły to samo, co znak i oznaka: to po czym się poznaje. [przypis redakcyjny]
228. Co wśrzód gęstych zarośli, niedościgłe szlaki tłoczą na wszystkie strony dla mylnej poznaki — „Stepy te wysoką okryte trawą; nie można jechać przez nią, by jej nie stratować; dla niepoznania więc toru i śladów używają Tatarzy następującego wybiegu. Wnosząc, że ich jest 400, dzielą się na cztery części po sto; część jedna idzie na zachód, druga na wschód, trzecia na południe, czwarta na północ; każda część uszedłszy półtorej mili, dzieli się na cztery części, postępuje dalej i znów się dzieli, tak, że na końcu nie będzie jak po 10 lub 11 w hufcu; wszyscy jadą sporym kłusem; kiedy są postrzeżeni, każdy hufiec ucieka w swą stronę; tak trafnie kierując się przez stepy, dochodzą do przeznaczonego miejsca, jak najlepszy żeglarz kompasem swoim lepiej kierować się nie może. Pędzący za nimi kozacy, trafiając na labirynt potratowanych przez nich ścieżek, nie wiedzą, w którą stronę gonić za nimi”. Opisanie Ukrainy polskiej przez Beauplana, w Pamiętnikach o dawnej Polsce J. Niemcewicza, Tom III, karta 373 [Opisanie Ukrainy... przez Beauplana: Wilhelm Beauplan, inżynier i geograf francuski w służbie królów polskich Zygmunta III i Władysława IV, kapitan artylerii pod hetmanem Koniecpolskim, zbadał dokładnie Ukrainę i po powrocie do Francji wydał tam w r. 1650: Description d’Ukrainie qui sont plusieurs provinces du Royaume de Pologne, contenues depuis les confins de la Moscovie jusque aux limites de la Transylwanie ensemble leurs moeurs, façon de vivre et de faire la guerre, par le sieur de Beauplan. Polski przekład, skrócony, wyszedł w Zbiorze pamiętników o dawnej Polsce, wydawanym przez Niemcewicza, w Tomie III (1822); J. U.]. [przypis autorski]
229. Już rycerze bez koni w czerwonym poziomie — bodiaki [rodzaj ostów; Red. WL] kwitną czerwono; stąd też w następnym w.: na skrwawionym spodzie. [przypis redakcyjny]
230. mienić się — zmieniać się; tu: zapewne chodzi o zmienne wyrazy twarzy, będące odbiciem nurtujących myśli. [przypis edytorski]
231. Wiedzie hufce do chwały — czegóż tak ponury»! — Podobnie pyta Byron w Korsarzu (I, 17): „Why doth he start — and inly seem to mourn?”. [przypis redakcyjny]
232. Śpiewa mu głośno wicher — „loud sung the wind above” (Korsarz II, 7). [przypis redakcyjny]
233. Szybkiej konia w wyskoku przychylił się woli — tj. pozwolił się ponieść rwącemu się koniowi. [przypis redakcyjny]
234. A w jego mglistych oczach (...) na śmiertelnej twarzy — Myśl zawarta w tych wierszach jest najprawdopodobniej następująca: Najwspanialszym świadectwem nieśmiertelności duszy w śmiertelnym ciele jest zdolność opanowywania uczuć wysiłkiem woli. Otóż na śmiertelnej twarzy Wacława zabłysło nagle nieśmiertelne światło zwycięstwa odniesionego nad wszystkimi smutkami. Gmatwa tę myśl wiersz: I wszystkie razem smutki w zwycięstwie rozżarzy; należy go właściwie rozumieć: „I wszystkie razem smutki zwycięży i to zwycięstwo rozżarzy się na twarzy światłem nieśmiertelności”. [przypis redakcyjny]
235. Czy struny, natężone tkliwych władz wysnuciem — oczywiście: struny duszy (nerwów) [natężone] tkliwych władz wysnuciem: roztkliwieniem się przy rozstaniu z Marią. [przypis redakcyjny]
236. Czy struny natężone tkliwych władz wysnuciem/ Tknięte ręką Nieszczęścia, zabrzmiały przeczuciem — Granice władz naszych umysłowych bez wątpienia ścieśnione są niezmiernie w stosunku nieskończoności, która nas otacza; ale gdy to, czego pojąć nie możemy, za niepodobne uznamy, tak trudno i mało pojmując, staniemy się podobni do tego sceptyka z komedii, który dlatego tylko wierzył, że żyje, że się mógł w każdej chwili pomacać. Nie będę ja tu rozprawiał, na obronę tych dwóch wierszy, jak to być może, ażeby ludzie przewidywali czasem przyszłe i odległe zdarzenia, lub czy sprawdzenie zwłaszcza szkodliwego nam przeczucia właśnie od ufności w nie pochodzi; nie będę przywodził znajomych przykładów z dawnej i nowożytnej historii; wspomnę o szczególnym i bliskim nas wypadku, który się wiąże z nieodżałowaną dla kraju stratą. Sławny Tadeusz Czacki, niepospolity licznym zbiorem swoich wiadomości, rzadszy jeszcze zupełnym zapomnieniem siebie dla publicznego dobra, który w tylu sercach istnieje hołdem najczystszej wdzięczności, oświadczał nieraz swoim przyjaciołom, że ważniejszych okoliczności swego życia zawsze się wprzód przeczuciem dowiadywał; śmierć nawet jego poprzedzoną była niepojętym ostrzeżeniem. Na kilka dni przed swoją krótką chorobą i zgonem upewnił domowników, iż będąc w swoich pokojach, zdawało mu się, że widział umierającego swego przyjaciela i krewnego generała Karwickiego, który go wołał do siebie; jakoż dziwnie i okropnie sprawdziły się te słowa, gdy w kilka dni przyszła wiadomość o śmierci generała Karwickiego, mieszkającego o mil kilkadziesiąt, a wkrótce i Czacki poszedł się połączyć z wzywającym go przyjacielem. Lecz jakże wierzyć w podobne powieści i nie sprowadzić uśmiechu na twarz oziębłą rozwagi? Fizyków i metafizyków o pozwolenie prosić wypada; do których powiedzieć by można z Shakespearem: There are more things in heaven and earth, than are dreamt of in your philosophy. Są rzeczy na ziemi i w niebie, o których wam się ani marzy w waszej filozofii. [w stosunku nieskończoności: opuszczone do (w stosunku do nieskończoności); czy sprawdzenie (...) przeczucia właśnie od ufności w nie pochodzi: czy dlatego się przeczucia sprawdzają, że się w nie mocno wierzy; iż będąc w swoich pokojach, zdawało mu się błędnie (galicyzm) zam.: „iż gdy był w swoich pokojach” itd.; Są rzeczy na ziemi itd. Właściwie dosłownie: „Jest więcej rzeczy w niebie i na ziemi, niż się śni waszej filozofii” (Hamlet I, 5, 166); J. U.]. [przypis autorski]
237. snadnie (daw.) — łatwo. [przypis edytorski]
238. chociaj — dziś: chociaż. [przypis edytorski]
239. niecofnięty w swym ciemnym zawodzie. — zawód tu: bieg życia, w sensie przeznaczenia. [przypis redakcyjny]
240. Rozdarłszy tło przyszłości, co mu na przeszkodzie — znaczy, zdaje się: rozdarłszy tło ciemne swych myśli o przyszłości, co mu przeszkadzały w oddaniu się „rycerskiej powinności”, która teraz powinna być jedyną jego miłośnicą; rozdarłszy: zniszczywszy, usunąwszy wysiłkiem woli. [przypis redakcyjny]
241. na sztych się wydziera — sztych: ostry koniec miecza; wydzierać się na sztych: szukać niebezpieczeństwa. [przypis redakcyjny]
242. Groźnym pewności wzrokiem — pewności: pewności siebie; a groźnym oczywiście: dla wroga. [przypis redakcyjny]
243. trosków — zob. obj. do w. 487. Zresztą Malczewski używa także formy: trosk np. trosk nie czując w II, 15. [przypis redakcyjny]
244. Jak szalony w szpitalu szczęsnym się nazywa — robi wrażenie maniaka, któremu się tak właśnie zdaje, że jest szczęśliwym, jak innemu się będzie wydawać, że jest np. królem itp. [przypis redakcyjny]
245. Lecz gdy umysł (...) piekielne cierpienia — Cały ten mocno zawiły ustęp wyszczególnia różne sytuacje, w których cierpienie ludzkie przekracza już zwykłą normę ziemską i staje się po prostu piekielnym. Jest trosk, bólów itd. mnóstwo w tym życiu, szczęście jest ułudą: to wszystko zwykła ziemska norma; z tym się człowiek jak najprędzej musi pogodzić, zrozumieć, że byt ziemski i cierpienie to jedno. Kto tego nie widzi, jest chyba ślepym albo wariatem. Lecz bywają takie cierpienia, że pogodzić się z nimi niepodobna. Tak np.: 1) gdy umysł, szlachetnej uległszy ponęcie itd.: to wyraźnie wypadek Wacława, (a także Miecznika, który uległ szlachetnej ponęcie wyprawy na Tatarów). 2) Gdy ptak itd.: tu już trudno określić, co poeta ma na myśli. Chłopię z pałeczką: pałeczka widocznie część jakiegoś przyrządu do chwytania ptaków. 3) Gdy sroższej od najsroższych itd. prawdopodobnie Wacław (Odwaga) w chwili, gdy na widok trupa żony i oznak najsroższej męki na jej twarzy (p. ustęp XVI) natychmiast poczuł w sobie „gniazdo syczących węży”, od razu stał się „ziemi ohydą”. 4) Gdy Złość itd.: tu nietrudno odgadnąć, że Złość to Wojewoda, a anielska dusza to Maria, ale co znaczy: wydrzeć życie ale pierwej sławę? Co znaczy, że „jej (Marii) Obecność tarza się w ohydzie, a Przyszłość idzie otruta”? Domyślać się znów tylko można, że Wojewoda, nim się na zbrodnię zdecydował, wprzód jeszcze, żeby uzyskać argumenty do starania się o rozwód, usiłował Marię zniesławić. Tak działał istotnie w stosunku do Gertrudy Komorowskiej Franciszek Potocki [obecność: teraźniejszość; słowa te mogą dotyczyć zarówno Marii, jak i Wacława; Red. WL]. Wydrzeć życie w kaduku: wyraz kaduk znaczył w języku dawnej palestry: „spadek bezdziedziczny i beztestamentowy”; wydrzeć w kaduku: wydrzeć bezprawnie. [przypis redakcyjny]
246. obecność — tu: teraźniejszość. [przypis edytorski]
247. Czy te, lub inne jeszcze dotkliwsze katusze — Poeta przypuszcza, że takie lub tym podobne wizje nawiedzały pod wpływem nieokreślonego przeczucia wyobraźnię Wacława. [przypis redakcyjny]
248. ciennik — u Lindego w pierwszym znaczeniu: zasłona od słońca lub świecy, w drugim: miejsce cieniste. Używa też tego wyrazu Zaleski w wierszu pt. Przechadzka poza Rzymem („Augustowskie cienniki”). [przypis redakcyjny]
249. w słomianej dziedzinie — w chatach krytych słomą. [przypis redakcyjny]
250. wodoskok — fontanna (wyraz znany Lindemu). [przypis redakcyjny]
251. ochłonąć — ogarnąć; Linde zna wyraz „ochłonąć” tylko w tym właśnie znaczeniu. [przypis redakcyjny]
252. Bór w lewo — strumień w prawo — a oni w półkole. — „Tatarzy radzi się potykają w polu równym, pułki swe wokoło zgromadziwszy szykiem zakrzywionym, który pospolicie ludzie rycerscy marsowym tańcem zowią, a na pierwszym potkaniu tak gęste strzały puszczają, jako najgęstszy grad”. Kronika Gwagnina, tłumaczenia Paszkowskiego, kar. 593. „Tatarowie zaś zwykłym tańcem, a na kształt półmiesiąca zakrzywionym szykiem, różnie się rozstrzelili”. Kronika Marcina Stryjkowskiego, karta 345 [Kronika Gwagnina, tłumaczenia Paszkowskiego: Aleksander Gwagnin (zm. 1614), rodem Włoch z Werony, (otrzymał później indygenat [indygenat:obywatelstwo, uznanie obcego szlachectwa; Red. WL]) naprzód żołnierz, „kawaler przepasany i dowódca jazdy Jego król. Mości”, na starość dziejopisarz i geograf, autor wydanej w r. 1578 u Wierzbięty w Krakowie: Sarmatiae Europeae descriptio; Kronika Marcina Stryjkowskiego. — Która przedtem nigdy światła nie widziała, kronika polska, litewska, żmudzka i wszystkiej Rusi... wyszła po raz pierwszy w Królewcu 1582 r.; J. U.]. [przypis autorski]
253. uchybiony — chybiony. [przypis redakcyjny]
254. wskakać — Linde formę tę podaje jako już wyszłą z użycia. Tu wskaka, nie wskacze, dla rymu. [przypis redakcyjny]
255. księżyce, buńczuki — półksiężyc: godło wiary w Mahometa; buńczuk: ogon koński na drzewcu; godło władzy. [przypis redakcyjny]
256. z bodźców odzienie — z kolców. Ale bodziec znaczy także: podnieta, i tu ta dwoistość znaczenia [została; Red. WL] wyzyskana. [przypis redakcyjny]
257. koncyrz — właśc. koncerz: długi, prosty miecz używany przez polską husarię. [przypis redakcyjny]
258. zachęca ich (...) naciera — por.: „Commanding, aiding, animating all” w Larze Byrona (II, 15). Sytuacja jednak podobniejsza w Korsarzu, gdzie Konrad jest w podobnym zupełnie położeniu jak Wacław tutaj i Seid podobną gra rolę jak tutaj Han; zachęca ich — błąd; powinno być zachęca je (hufce). [przypis redakcyjny]
259. z sromotą — ze wstydem. [przypis edytorski]
260. Harmonią jego myśli — Tu czegoś brakuje; trzeba się domyśleć: jest (harmonią jego myśli). Zdaje się, że Wacław odczuwa telepatycznie chwilę mordowania Marii (Pisk gołębia pod dziobem jastrzębi). [przypis redakcyjny]
261. Że już jego przeczucie na nim się nie ziści — Przeczucie to mówiło: „Zdobędziesz ty trumnę”, ale nie mówiło czyją. Wacław szuka tedy śmierci, chcąc, żeby to przeczucie sprawdziło się na nim, a nie na Marii. Gdy ta śmierć zdawała się wyraźnie przed nim uciekać: smutku tylko doświadczył z tej dziwnej korzyści. [przypis redakcyjny]
262. Czemuż choć jednej strzały nie mieli w kołczanie,/ Coby jadem jaszczurki utkwiła się w ranie. — „Tatarzy strzały swe jadem jaszczurczym napuszczają”. Paszkowski, Dzieje tureckie, kar. 15, patrz Słownik Lindego, pod wyrazem „jaszczurka”. Nie znalazłszy bowiem tej książki w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego, nie byłem w sposobności sprawdzenia tego wypisu [Marcin Paszkowski, tłumacz dzieła Gwagnina na język polski oraz poeta okolicznościowy i autor poematów historycznych, między innymi jednego pod tytułem: Dzieie Tureckie y utarczki Kozackie z Tatary. Tudziesz też o narodzie, obrzędziech, nabożeństwie, gospodarstwie etc. tych pogan. Kraków, 1615 in 4°. Tam na str. 14. opisując „broń tatarską na wojnie” wymienia Paszkowski także „Y Saydak pełno strzały iadem napuszczony” i dodaje: „O czym Naso poeta on Rzymianin sławny/ Tam mieszkając napisał, bo był świadek iawny./ Hostibus in mediis, interque pericula versor,/ Tanquam cum Patria pax sit adempta mihi,/ Qui mortis saevo geminent ut vulnere causas,/ Omnia vipereo spicula felle linunt”./ (Lib. 1 de Ponto.), (Co się na polski ięzyk tak wyłożyć może: „W przyśrzodku nieprzyjaciół, y między Pogany/ Mieszkam iakbym z oyczyzny wiecznie był wygnany./ Którzy przyczyny śmierci sowite zmyślaią,/ A strzały swe iaszczurczym iadem napuszczaią”; nie byłem w sposobności — zam.: nie miałem sposobności; J. U.]. [przypis autorski]
263. Postrzega, że to męstwo samotnego męża — Por. w Korsarzu (II, 6): „Seyd perceives, then first perceives how few compared with his, the Corsairs roving crew”. [przypis redakcyjny]
264. Targa kłaczystą brodę — Podobnie w Korsarzu (11, 4) o Seidzie: „he tore his beard”. [przypis redakcyjny]
265. Miecze wznoszą (...) rozsieką — Ogólna dyspozycja przebiegu bitwy w Marii przypomina bitwę w Grażynie Mickiewicza. Wojsko mniemanego Litawora zastaje również nieprzyjaciół uszykowanych i Grażyna podobnie jak Wacław uderzywszy na oślep w środek ściany nieprzyjaciół, wywołała wśród nich zrazu popłoch zaciekłością swego męstwa. Dopiero gdy zauważono, że ciosy jej są zadawane słabą jakby niewieścią ręką, sytuacja się zmieniła i stała się dla Grażyny krytyczną, podobnie jak tu dla Wacława. [przypis redakcyjny]
266. Szparko bieżący pośpiech o szybkość w obawie — domyślne: widać; pośpiech i szybkość [to] personifikacje. [przypis redakcyjny]
267. Tobie należy najprzód, napuszony Hanie — W A.[autografie Malczewski napisał słowo] „napuszony” nad jakimś innym zamazanym wyrazem. Rola Miecznika tutaj, odpowiada zupełnie roli Czarnego Rycerza w bitwie Grażyny z Krzyżakami. I ten w podobnym momencie rzucił się na komtura i przez powalenie go odwrócił losy walki. [przypis redakcyjny]
268. obces (daw.) — gwałtownie, natarczywie. [przypis edytorski]
269. Polacy, Tatarzy, w bezczynnym zachwyceniu — Źródłem ogólnym takich pojedynków jest monomachia Aleksandrowa z Menelausem w III ks. Iliady Homera. [przypis redakcyjny]
270. zmudzić — ociągać się. [przypis redakcyjny]
271. święconym utopił żelazem — zam. święcone utopił żelazo (licencja dla rymu do: razem.); święcone żelazo: por. w. 336 „I mignie mu pod oczy święconym obrazkiem”. [przypis redakcyjny]
272. tułup — długi kożuch z rękawami. Tu przen. zam.: tułów. [przypis redakcyjny]
273. Krótko już trwała walka — „Short was the conflict” w Larze II, 4. [przypis redakcyjny]
274. Więcej legło, płochliwych straż tylna dopada — w A.[autografie] płochliwych zam. przekreślonego: a resztę. [przypis redakcyjny]
275. Opodal od nich w kurzu — Ten obraz pobojowiska przypomina analogiczny obraz w Larze II, 16. [przypis redakcyjny]
276. wpośrzód trupów, co już robak wierci — domyślne: co je już robak wierci. [przypis redakcyjny]
277. Chodź, nie drzyj — przypomina frazeologicznie apostrofę z Korsarza (I, 10) „Stranger! if thou canst and tremblest not — behold...” (Por.: w. 1109). [przypis redakcyjny]
278. to zlękniesz się siebie — [domyślnie:] spostrzegłszy, że jesteś moralnym monstrum. [przypis redakcyjny]
279. do stalowych piersi, twój kaftan wełniany — „kaftan wełniany” przeciwstawiony „stalowym piersiom” świadczy, że cała ta apostrofa zwraca się do stanu mieszczańskiego, którego „byt zawisł od współbraci (szlachty) męstwa”. [przypis redakcyjny]
280. Bo w życiu choć ta jedność (...) znużeniem — por. „Where weakness, strength, vice, virtue, sunk supine, alike in naked helplessness recline” (Lara [Byrona] I, 29). [przypis redakcyjny]
281. Chłodząc odkrytą głowę — w A.[autografie] zam. przekreślonego: Kąpiąc w rosie swą głowę. [przypis redakcyjny]
282. ponuremu zięciu — zam.: zięciowi, analogicznie do: ojcu (lic. poet.). [przypis redakcyjny]
283. Zadość sławie, i sercu sfolgować się godzi — Sławie już się stało zadość, więc teraz już i sercu można pofolgować. [przypis redakcyjny]
284. przyjmieć — przyjmie cię. [przypis edytorski]
285. I wierna wam drużyna — W A. [autografie] drużyna zam. przekreślonego czeladka. [przypis redakcyjny]
286. objażdżka — patrol, objazd nocnych wart (Słownik Lindego). [przypis redakcyjny]
287. Brzęknę wam na dobry dzień witanym kopytem — brzękiem podków, witanym przez was na „dzień dobry”. W A.[autografie] witanym napisane po przekreśleniu: nietrwożnym. [przypis redakcyjny]
288. jezdcem — dziś: jeźdźcem. [przypis edytorski]
289. wyścigać nieścignioną chęcią — dziś: niedoścignioną; ale w dawniejszej polszczyźnie często nieścigniony (zob. Linde). [przypis redakcyjny]
290. przerywanie — [tu:] przysłówek. [przypis redakcyjny]
291. I dusza rozjaśniona — staje się rozjaśniona. [przypis redakcyjny]
292. I tak to leciał Wacław — błogi, gdyby nagle (...) mogile — Myśl z powodu opuszczenia jakiegoś ważnego ogniwa bardzo niejasna. W zamiarze poety była prawdopodobnie ta, że Wacław byłby błogi (w znacz. szczęśliwy: „O! jakieżby to szczęście było”), gdyby nagle w tej chwili piorun itd. Jest to nawiasowa refleksja, po czym poeta nawiązuje przerwany nią wątek, powtarzając: I tak to mijał stepy. [przypis redakcyjny]
293. droszcz — dreszcz, jest [to słowo; Red. WL] i u Lindego. [przypis redakcyjny]
294. Niepomny, jak to gorzko czas zgryzotą liczyć — tj. Niepomny, że Maria czas jego nieobecności „liczyła zgryzotą”. [przypis redakcyjny]
295. szczęściu, co mógł odziedziczyć — tj. szczęściu, które mógł wziąć w dziedzictwo (w znaczeniu: w posiadanie). [przypis redakcyjny]
296. nim otarł oczy i serca mógł dowieść — „otarł” zam. „przetarł” (ze snu, ów wieśniak), serca mógł dowieść, zapewne: poczuć (uświadomić sobie) bicie własnego serca (w znacz. oprzytomnieć). [przypis redakcyjny]
297. świetnym wejrzeniem — W A.[autografie] świetnym zam. przekreślonego słodkim. [przypis redakcyjny]
298. Zastukał (...) ni chodu śpiesznych kroków — Cała ta scena przypomina analogiczny powrót Konrada w Korsarzu (III, 19) tam też: „He knock’d, and loudly footstep nor reply”. [przypis redakcyjny]
299. Jeszcze stukał, lecz słabiej — w Korsarzu (tamże) „He knock’d, but faintly”. Odtąd jednak zachowanie Wacława jest już inne. [przypis redakcyjny]
300. Miłość, wspomnienia, szczęście — W A. wspomnienia zam. przekreślonego: nadzieja. [przypis redakcyjny]
301. nocnym tułaczom na straż rozwieszona — tj. pełniąca straż przed ćmami i nietoperzami. [przypis redakcyjny]
302. Na nierozsłanym łożu — Podobnie Konrad w Korsarzu zastał za drzwiami, do których nadaremnie pukał, rozciągnięte na łożu zwłoki Medory. Obraz jednak tych zwłok zupełnie odmienny. [przypis redakcyjny]
303. jakby nagłą przerwą gwałtownych boleści — zam.: jakby za nagłą przerwą lub: po nagłej przerwie. [przypis redakcyjny]
304. I smutnie się nadęła, wysileniem tłusta — Poeta rozmyślnie zdaje się używać wyrażeń jaskrawo brzydkich w kontraście z urodą Marii, aby realizmem obrazu utopionej wywołać grozę [wysileniem tłusta: twarz Marii-topielicy wygląda na otyłą z powodu wysiłku przedśmiertnego; Red. WL]. [przypis redakcyjny]
305. Z jaką mizg upiorzycy — Zdanie niedokończone; wystarczyłoby: jak mizg itd.; mizg obok umizg jest u Lindego. [przypis redakcyjny]
306. A dla nas już jest szczęście — echo mówi: «nie ma». — Pomysł zapożyczony z Narzeczonej z Abydos (III, 27): „Hark! to the huried question of Despair: When is my Child? an Echo answers — Where?”. [przypis redakcyjny]
307. zwalisko — ruina. [przypis edytorski]
308. Wszyscy domowi — szlachta, panny, giermki, draby — Drab, żołnierz pieszy, p. Słownik Lindego. [przypis autorski]
309. Zawsze — oh! smutne brzmienie — por. u Byrona w Korsarzu (I, 15): „But still her lips refused to send: — «Farewall!» For in that word, that fatal word — howe’er we promise — hope — believe — there breathes despair”. [przypis redakcyjny]
310. od wężów jedzona — forma powszechnie niemal za czasów Malczewskiego używana zam. „przez węże”. [przypis redakcyjny]
311. Mniej straszna w swym nieszczęściu, od wężów jedzona/ Wzór najsroższych męczarni — postać Laokona. — Powszechnie wiadoma historia, a wielu z moich rodaków widziało sławny posąg, do którego stosuje się to przyrównanie [posąg ten znajduje się w Muzeum Watykańskim w Rzymie; J. U.]. [przypis autorski]
312. I tak Wacław odraza wszystko w świecie traci — Podobnie Konradowi w Korsarzu (III, 21): „The love of youth, the hope of better years, the source of softest wishes, tenderest fears, the only living thing he could not hate was reft at once”. [przypis redakcyjny]
313. Co tam w walkach ze śmiercią, mimo niej zmartwiało — Mimo śmierci pozostało, stężało we wyrazie martwej twarzy, mimo że śmierć zwykle kształtuje rysy tak, że sprawiają wrażenie spokoju. [przypis redakcyjny]
314. i płakał jak dziecię — Także i Korsarz: „like an infant wept” (III, 22). [przypis redakcyjny]
315. ... już serce zdradzone, pokłute... — w A. zdradzone zam. przekreślonego: zranione. [przypis redakcyjny]
316. Już duszy, wprzód wyniosłej, zatknięte to godło... — Już los (desperacja) duszy, dotąd szlachetnej, naznaczył jako hasło (godło) dalszego życia zemstę. Wygnańców swych myśli: Ludzi, którzy z kręgu swoich jasnych zrazu i pogodnych myśli o życiu i ludziach zostali wygnani przez uczucie ciężkiej krzywdy z ich strony. [przypis redakcyjny]
317. Ah! pytaj raczej — w Korsarzu 11, 12: «Ah! ralher ask...». [przypis redakcyjny]
318. Gdzie rola wzniosłych chęci zawsze się nie uda — poeta myślał oczywiście: nigdy się nie uda. [przypis redakcyjny]
319. Serc wiernych, niezgadnionych... — Nie wiadomo co właściwie Malczewski rozumiał przez słowo: niezgadnionych (Por. w. 93: w oczach myśl zgadnienia (?). [przypis redakcyjny]
320. Dla jednych czas powoli — Do tej kategorii ludzi należy Miecznik. [przypis redakcyjny]
321. skwarem ich słońca zbite nawałnice — Znaczy zapewne: „przez skwar ich potężnych, gorących namiętności nagromadzone chmury, rzucą z grzmotem błyskawice, przy których blasku ujrzą „dzikie tajemnice” istoty życia (tą istotą jest cierpienie i zło). Do takich należy Wacław (por. w. 1405: „nie czas ale płomień zniszczy w nim zwaliska”.) Cała ta długa przenośnia przypomina zakończenie Paryzyny Byrona: «The tainted branches of the tree» itd. [przypis redakcyjny]
322. Któż pożar od pioruna gasić się odważy? — Przesąd ludowy zabrania gasić pożar powstały od pioruna. [przypis redakcyjny]
323. To w krótkim zamyśleniu korząc się przed Bogiem — „to” zam. więc. Korzenie się przed Bogiem w tym momencie jest w kontraście z obecnymi uczuciami Wacława trochę dziwnym. Może ma poeta na myśli mechaniczne tylko poruszenie kolan i warg, zwykłe u ludzi wobec majestatu śmierci. [przypis redakcyjny]
324. Umarłe ciało nazad wnieśli do komnaty — Widocznie poprzednio („ogromne drzwi budynku wywalając z trzaskiem”) Wacław wyniósł zwłoki Marii przed dom. [przypis redakcyjny]
325. Wtedy — z tęsknem wejrzeniem — Wtedy, tj. po dokonaniu wyżej wymienionych czynności. Jaśniej byłoby zam. wtedy powiedzieć: potem. Tak samo też w w. 1418. [przypis redakcyjny]
326. i w trupa zostanie ujęciu — tj. nawet martwa już ręka jeszcze go nie upuści. [przypis redakcyjny]
327. Czy szczerze drażni męki — Wyraz: szczerze tutaj niezrozumiały; zapewne znaczy: czy przez współczucie szczere, czy też przez kusicielską złośliwość (por. Aniołem? Szatanem?). [przypis redakcyjny]
328. objął rycerza i w czwał polecieli — por.: «Post equitem sedet atra Cura» (Horacy: Carminae III, 1, 40). [przypis redakcyjny]
329. Na ukraińskiej cerkwi (...) śpieszą — Te cztery wiersze mają budowę i rytm jakby ludowej pieśni. [przypis redakcyjny]
330. truna — trumna. [przypis redakcyjny]
331. Na to haśłał kołyskę, by w trumnie uśpili — należy rozwinąć: „Na to ją huśtał w kołysce, by ją (córę) teraz w trumnie uśpili”. [przypis redakcyjny]
332. lama — materia przetykana złotem lub srebrem. [przypis redakcyjny]
333. Lecz nim wydano hasła — hasła wojskowe strażom rozstawionym na noc. [przypis redakcyjny]
334. I gdy patrząca Czujność — por. w. 1453 oraz w. 1457; widocznie było jakieś pogotowie wojenne, którego Miecznik był wodzem. [przypis redakcyjny]
335. Znaleźli go w cmentarzu — zam.: na cmentarzu. [przypis redakcyjny]
336. wąsy, dla Polski straszydło na wrogi — tj. służące Polsce jako straszydło na wrogi (postać Miecznika budziła postrach u wrogów). [przypis redakcyjny]
337. trzy mogił w posępnej drużynie — tj. w towarzystwie jedna drugiej. [przypis redakcyjny]
338. domu, który wyrósł na gruncie świata zepsutego czasów stanisławowskich — Należy zapewne zachować dystans wobec silnie wartościujących stwierdzeń Józefa Ujejskiego; doba stanisławowska przyniosła Polsce zgoła nie tylko i nie przede wszystkim zniszczenie, ale rozkwit kulturalny, który pozwolił Polakom przetrwać zabory, zachowując własną tożsamość. [przypis edytorski]
339. ptymetr (daw.; z fr. petit-maître) — fircyk, dandys, elegant. [przypis edytorski]
340. w domu (...) Januszewskich — informacje na ten temat znaleźć można w biografii autora Marii: J. Ujejski, Antoni Malczewski. Poeta i poemat. Warszawa 1922. [przypis redakcyjny]
341. udawał szlachcica (...) opowiadającego — te szczegóły biografii autora Marii znaleźć można w artykule: Z życia Antoniego Malczewskiego „Dziennik literacki”, Lwów 1852 (Nr. 3, str. 20). [przypis redakcyjny]
342. wiersz do Aleksandra Chodkiewicza — ogłoszony został po raz pierwszy w „Pamiętniku Literackim” w 1918 r. przez Kazimierza Czernego. [przypis redakcyjny]
343. junta (hiszp.) — związek, rada; dziś najczęściej: sprawująca władzę rada złożona z wojskowych. [przypis edytorski]
344. członkowie klubu „Junta” — W nocie do tego ustępu wiersza do Aleksandra Chodkiewicza czytamy, że „w Warszawie uformowali zgromadzenie Chodkiewicz, Bromirski i inni i rozprawiali na niej (sic!) o uczonych rzeczach; nazwali to Juntą”. [przypis redakcyjny]
345. Barbara Felińskiego — Wprawdzie Barbara dopiero w 1817 r. została wystawiona w teatrze, a wydrukowana dopiero w 1820, ale właśnie w 1815 r. zdobyła już autorowi rozgłos wielki w stolicy, czytywana z zapałem w salonach warszawskich; Malczewski zatem poznał ją niewątpliwie już wówczas. [przypis redakcyjny]
346. powiastki, które się pod jego nazwiskiem ukazywały w „Rozmaitościach lwowskich” — Pierwsza ukazała się Ifigenia czyli Skutki niewierności (Nr. 85, w sobotę 29 lipca 1820 r.). Potem Atenais (19 września), wreszcie Podroż (Nr. 33, 20 marca 1821). Pełnym nazwiskiem: Ant. Malczewski — podpisana jest tylko Podróż, inne noszą podpis: Ant, Mal...i. [przypis redakcyjny]
347. przekład polski tego listu (...) przedrukowywał (...) Bielowski — Oryginał przedrukowała po raz pierwszy p. Janina Narzymska w wydawnictwie uczennic gimnazjum H. Strażyńskiej w Krakowie, pt. Na rozstaju (Kraków 1914). Dodała też swój własny przekład. [przypis redakcyjny]
348. Opisanie Ukrainy Beauplana ogłosił Niemcewicz w III tomie Pamiętników o dawnej Polsce w r. 1822 — Pozwolenie cenzury na druk tego tomu nosi datę 28 lutego 1822; przed jesienią więc tego roku do rąk Malczewskiego dostać się chyba nie mógł. [przypis redakcyjny]
349. z druku wyszła Maria między połową lipca a 9 sierpnia 1825 r. — „Kurier Warszawski” z dnia 7 lipca 1825 r. donosi, że wkrótce wyjdzie, a w dniu 9 sierpnia, że już wyszła. [przypis redakcyjny]
350. był to poemat w guście (...) Walter Scotta — Michał Modzelewski pisał na temat nieocalałego dzieła Malczewskiego w artykule opublikowanym w „Bibliotece Warszawskiej” w r. 1876 (Tom II, str. 653). [przypis redakcyjny]
351. Sprostowania i wiadomości tyczące się żywota Malczewskiego — w rękopisie Ossolineum Nr. 2442. [przypis redakcyjny]
352. auctor unius libri (łac.) — autor jednej książki (jednego dzieła). [przypis edytorski]
353. w takt jakiejś (...) melodii (...) poczęły zjawiać się (...) wizje, wspomnienia, myśli i słowa — Taka też mniej więcej była zwykła kolej twórczości Schillera według jego własnego wyznania. [przypis redakcyjny]
354. obecność — tu: teraźniejszość, czasy obecne. [przypis edytorski]
355. historię Gertrudy Komorowskiej słyszał prawdopodobnie w chłopięcych latach — Niewiele starszy od Malczewskiego Wołynianin Andrzejowski opowiada w Ramotach starego Detiuka (1, 10), że smutną tę powieść w dzieciństwie swoim, jako ciągle po kraju krążącą, wielokrotnie i rozmaicie słyszał opowiadaną. [przypis redakcyjny]
356. Chrząszczewski opowiada — Znamy to opowiadanie z fragmentu pamiętnika Chrząszczewskiego, który wraz z pamiętnikami Ochockiego opublikował Kraszewski. Por. Pamiętniki Ochockiego, Wilno 1857. Tom IV, str. 233. [przypis redakcyjny]
357. szereg podobieństw w poszczególnych sytuacjach Wacława i Konrada, (...) liczne reminiscencje stylistyczne — Jedne i drugie [analogie między działami Malczewskiego i Byrona; Red. WL] wykazujemy w komentarzu do poematu. [przypis redakcyjny]
358. tło pejzażowe — Z wyjątkiem ustępów 4–6 pieśni I (na zamku) 16 pieśni II (przy trupie Marii) i wreszcie epilogu (w cerkwi), wszystko w Marii dzieje się sub Iove [sub Iove (łac.), dosł: pod Jowiszem; pod gołym niebem, na łonie przyrody; Red. WL]. [przypis redakcyjny]
359. candor — szczerość. [przypis edytorski]
360. majordomus — zarządca domu, przełożony służby domowej. [przypis edytorski]
361. Miecznik, Kozak i (...) stary sługa mówią każdy po swojemu — Pacholę jako postać nierealną tutaj pomijamy. Mówi ono właściwie językiem autora, który jednak w II, 17 przechodzi w charakterystyczne nastrojowe strofy o jakimś brzmieniu kamiennym, jakby grobowym. [przypis redakcyjny]
362. W jednostajnym (...) schemacie trzynastozgłoskowego wiersza, rymowanego parami — Trzy razy tylko pojawiają się trójki rymów: II, 5, w. 851–853, II, 6, w. 894–896 i II, 17, w. 1305–1307. Pomija się tu oczywiście obie pieśni masek, których kunsztowna budowa rytmiczna musiałaby być omówiona obszerniej. [przypis redakcyjny]
363. obfitość wykrzyknień, pytań — Prof. M. Szyjkowski dowiódł statystycznie w pracy pt. Wykrzyknik i pytanie retoryczne w młodocianej twórczości Słowackiego (Rozpr. Wydz. filolog. Ak. Umiej. 1909), że obie te figury stylistyczne występują w poezji romantycznej o wiele obficiej niż w klasycznej. Wykazał nadto, że u Słowackiego obficiej niż u Mickiewicza. U pierwszego jest w pierwszym siedmioleciu jego twórczości jedno pytanie na 34 wiersze przeciętnie; wykrzyknień u Mickiewicza, aż do Wallenroda włącznie, jest 1 na 24 w., u Słowackiego w pierwszym siedmioleciu 1 na 17. U Malczewskiego wykrzyknień przeciętnie 1 na 9 w., a pytań 1 na 17 i 1/2. [przypis redakcyjny]
364. przez układ wyrazów (...) różnego iloczasu samogłosek — np. we fragmencie: „I ciszej, ciszej brzęcząc — już słabo — z daleka”, albo: „I długo i daleko słychać kopyt brzmienie,/ Bo na obszernych polach rozległe milczenie” itp. [przypis redakcyjny]
365. Wpływu wielkiego na następne koleje naszej poezji Maria Malczewskiego nie wywarła — Najwybitniejszym może tworem tego wpływu jest Jan Bielecki Słowackiego. [przypis redakcyjny]
366. Malczewski naszej literaturze dał (...) pierwszą prawdziwą (...) postać kobiecą i pierwszy też prawdziwie poetyczny (...) miłosny dialog — Zwrócił na to pierwszy uwagę Stanisław Tarnowski w Historii literatury polskiej, IV, 300. [przypis redakcyjny]
367. do całości tego smutnego poematu (...) przeczuwał ich losy — przytoczenie opinii Stanisława Tarnowskiego z Historii literatury polskiej. [przypis redakcyjny]
368. Kilka słów o wydaniu obecnym — wydanie Wolnych Lektur zostało porównane i poprawione (m. in. w zakresie interpunkcji i pisowni wielką literą oraz zachowania niektórych charakterystycznych form językowych stosowanych przez autora Marii) w zgodzie z późniejszym wydaniem Biblioteki Narodowej w oprac. Ryszarda Przybylskiego (Wrocław 1958). [przypis edytorski]
369. zezwolenie na druk — Na ostatniej stronie pierwodruku jest nalepiona karteczka, na której wydrukowano: Wolno drukować J. K. Szaniawski. R. S. D. J. W. P. [przypis redakcyjny]
370. poprawek (...), które uwidoczniło się w objaśnieniach — z powodu wielkiej ilości i różnorodności przypisów do tekstu, Red. WL zrezygnowała z tego rodzaju filologicznych szczegółów, usuwając je. [przypis edytorski]
371. różnice między wydaniami — Wydanie Aleksandra Brücknera (1925) opiera się już zasadniczo na tekście niniejszego (tj. pierwszej jego edycji z 1922 r.). [przypis redakcyjny]