X

Krzyż z niewoli poznał żołnierz stary.

Na brzeg biegnie, łzy radosne leje,

I przyklęka przed biskupem z Fary

I powiada z Turecczyzny dzieje.

Więc mu biskup do łodzi siąść każe,

Sam z Najświętszym siada Sakramentem;

O toń biją wiosłami żeglarze

I już — już są przed Obliczem świętem.

A gdy wojak wyciągnął swe dłonie,

By Chrystusa przycisnąć do łona,

Krzyż ku jego pochylił się stronie

I padł w swego obrońcy ramiona.

Widać z lica, że odtąd na wieki

Chce być Jezus z tym grodem w przymierzu

I szept wionął, jak tchnienie, tak lekki:

„Błogosławię cię, polski rycerzu...”.