IX

A na Wiśle, w tej rannej godzinie,

W blaskach słońca błyszczący wspaniale,

Krzyż Chrystusów7 przeciw wodzie płynie —

I pokorne całują go fale.

Wyszedł biskup w pozłocistej szacie,

Sam pan burmistrz i dostojna Rada,

Dźwięczy miasto w dzwonów majestacie

I dzwonami z modrym niebem gada.

Setki łódek po rzece śmigają,

Lecz dopłynąć nie mogą do krzyża;

Już zbliżają się — widać — zbliżają,

I znów fala odepchnie je chyża.

Czas ucieka na miejskim zegarze,

Kończy słońce swój obieg powrotny,

Sił próbują najlepsi wioślarze —

A krzyż płynie i płynie samotny.