XV

Nie ustrzedz dziewki od kochanka,

To, co ma zginąć, wierę,8 zginie:

Już diuk francuski i rajczanka

W ustronnym schodzą się dziardynie.9

Kwitnące grusze w dumach stoją,

W bzach słowikowie nucą w kolej —

Pry10 ówten łotrzyk: «Bądź ty moją!..»

A sromna Zofka: «W trunę wolej!...11»

Na liściach Dyany skrzą promienie,

Biały letniczek w gąszczach świeci —

Skamła diuk galski, jako szczenię,

Na cnotę Zofki stawiąc sieci.

A jego mowie chytrość węża

Daje nadziemskiej czar słodyczy —

I zwolna miłość przezwycięża

Anielskiej Zofki srom dziewiczy...