II

Stanisław August krzewi sztuki

I o oświatę dba narodu,

Ale kraj szarpią, jakby kruki,

Sąsiedzi z wschodu i zachodu.

Nie ma kto wydać hasła boju,

Z „Bogarodzicą” grzmiącą w nieba, —

Taki król dobry w czas pokoju,

Teraz Sobieskich Polsce trzeba.

Z nim by poleciał lotem ptaka

Nasz orzeł w polu purpurowym,

Znów pod Grunwaldem zgnieść Prusaka,

Na łeb Moskala bić pod Pskowem!

Lecz dobrze wiedzą źli sąsiedzi:

Król Jan w katedrze śpi krakowskiej,

A na warszawskim Zamku siedzi

Stanisław August Poniatowski.