SCENA XVIII

Wykrętowic, Odrzykoń, Rzecznik Prawy, Rzecznik Nieprawy, uczniowie.

Rzecznik prawy, ubrany po staroświecku: włos długi, upięty opaską z agraf w kształcie złotych świerszczy, strój na nim z czasów maratońskich, tj. purpurowa chlajna. Rzecznik nieprawy, elegant, podług ostatniej mody, utrefiony, uróżowany, pachnący, wygolony, krótka biała chlajna, w ręku laseczka.

RZECZNIK PRAWY

Wejdź tu — na scenę, stań widzom śmiele

Do oczu, jakoś zuchwałe ziele!

RZECZNIK NIEPRAWY

Idź w swoją drogę, zniszczę cię bowiem

Zbyt łatwo, gdy rzecz przed tłumem powiem.

RZECZNIK PRAWY

Mnie zniszczysz? Ktoś ty?

RZECZNIK NIEPRAWY

Rzecznik.

RZECZNIK PRAWY

Lecz lichy!

RZECZNIK NIEPRAWY

Zbiję cię, chociaż pełen-eś pychy

Lepszym się mieniąc.

RZECZNIK PRAWY

Pokażesz sztukę?

RZECZNIK NIEPRAWY

Wynajdę, stworzę nową naukę.

RZECZNIK PRAWY

wskazując na widzów

Wszak już zakwitła ta mądrość nowa

Przez pysk tych głupców!

RZECZNIK NIEPRAWY

Przez mądrych słowa.

RZECZNIK PRAWY

Ja ciebie tutaj zgniotę na miazgę!

RZECZNIK NIEPRAWY

Mnie zgnieciesz, proszę, czym, w jaki sposób?

RZECZNIK PRAWY

Słów mych prawością.

RZECZNIK NIEPRAWY

Prawość, jak drzazgę,

Zdmuchnę łbem na dół — słowy sprzecznemi!!

Twierdzę, że — nie ma prawa na ziemi.

RZECZNIK PRAWY

Więc nie ma prawa?

RZECZNIK NIEPRAWY

Gdzież jest wskróś ciebie?

RZECZNIK PRAWY

Prawo u bogów żywie na niebie!

RZECZNIK NIEPRAWY

Byłoby prawo, a niekarany

Zeus, który ojca zakuł w kajdany?

RZECZNIK PRAWY

A, pfe! Wywodzisz znów stare brednie?

Mdłości mnie szarpią! Podać tu miednię209!

RZECZNIK NIEPRAWY

Stary głuch z waści i durniom kmotr!

RZECZNIK PRAWY

Ty, samcołożnik, bezwstydny łotr!

RZECZNIK NIEPRAWY

Różami dźwięczysz!

RZECZNIK PRAWY

Obieżyświat!

RZECZNIK NIEPRAWY

Lilią mnie wieńczysz!

RZECZNIK PRAWY

Rodzicom kat!

RZECZNIK NIEPRAWY

Bezwiednie złotem krasisz ty mnie!

RZECZNIK PRAWY

Raczej ołowiem zmiażdżyłbym cię!

RZECZNIK NIEPRAWY

Słowa twe pełne dla mnie pochwały!

RZECZNIK PRAWY

Jesteś zbyt czelny!

RZECZNIK NIEPRAWY

Tyś dziad spróchniały!

RZECZNIK PRAWY

Przez cię już wcale do szkół porządnych

Iść nie chcą nasi młodzieńcy:

Poznają kiedyś Ateńcy,

Czegoś nauczył tych nierozsądnych!

RZECZNIK NIEPRAWY

Łachami trzęsiesz!

RZECZNIK PRAWY

Tyś obrósł w piórka!

Niedawnoś łaził z torbą, w podwórka.

Telef, król Mydów z wszemi tytuły,

Gryząc, by210 kości, mędrków formuły

Pandeletejskie211!

RZECZNIK NIEPRAWY

ironicznie

Mądrości popis!

RZECZNIK PRAWY

Popis narwaństwa!

RZECZNIK NIEPRAWY

Twego własnego.

RZECZNIK PRAWY

Twego i państwa,

Które cię żywi chlebem sowicie,

Byś młodzież naszą plugawił skrycie!

RZECZNIK NIEPRAWY

wskazując na Odrzykonia

Tego mi chłopca nie ucz — mamucie!

RZECZNIK PRAWY

Właśnie go trzeba chronić twej chucie,

Nie samej uczyć szermierki słowa!

RZECZNIK NIEPRAWY

Do mnie pójdź, chłopcze, rzuć wartogłowa212!

RZECZNIK PRAWY

Tkniesz go li213 ręką, pysk zbiję waści!

rzucają się na siebie zajadle, lecz rozdzielają ich Arcychmury.