SCENA XXII

Chór, Odrzykoń, Wykrętowic i Sokrates.

SOKRATES

Cóż więc, czy syna chcesz zabrać do domu,

Czy mam go ćwiczyć dalej w słów szermierce?

WYKRĘTOWIC

Ucz go, ćwicz, smagaj, pamiętaj li o tym

Dobrze mu ozór nastalić; pysk lewy

Na drobne skargi: za to prawą szczękę

Naostrz, by mogła wielkie gryźć procesy!

SOKRATES

Nie troszcz się! Praktyk zeń będzie, sofista.

ODRZYKOŃ

do widzów — półgłosem, odchodząc za Sokratesem do pomysłowni

Zdechlak, już widzę, i łapserdak marny!

Wykrętowic wchodzi do swego domu.