SCENA DWUDZIESTA PIĄTA
STRYMODOROS
Chwała tobie, bohaterko!
Pora się pokazać ninie
Groźną, miękką i pobożną,
Kutą, chytrą, dzielną w czynie,
Wzdy prymasy wszech Hellenów,
Czarem twoim wzięci w jeństwo,
Przyszli tu i na cię zdali
Wspólnej nawy230 bezpieczeństwo!
GROMIWOJA
Nie trudna to rzecz, kiedy obie strony
Bez fałszu zadmą już w jednakie tony:
Zaraz to ujrzym. Gdzie jest Jejmość Zgoda?
Występuje boginka Zgoda (Diallage)
Przywiedź tu naprzód przede mnie Lakony!
Nie bierz ich ręką szorstką, ni zbyt hardą,
Jak czynią nasi mężowie... z pogardą...
Lecz bierz się do nich tkliwie, jak żonusia:
Kto ręki umknie, chwytaj go za... kusia!
Boginka przedstawia pełnomocników Sparty
Z tej strony masz tu Ateńców szykować:
Za co się dadzą, za to łap i prowadź!
Pełnomocnicy ateńscy stają przed nią
Mości Lakońcy, stańcie tuż koło mnie,
A wy tu, blisko! Słuchajcież przytomnie!
Wprawdzie niewiastą jestem z płci i lica,
Lecz rozum bystry dala mi natura,
Doma zaś rozmów słuchając rodzica
Z ludźmi starszymi, wzrastałam w mądrości.
Mając was razem, chcę wam ostre słowa
Prawdy rzec, wam, co z jednego w jedności
Świętego wiadra na wspólne ołtarze
Lejecie wodę, czy to w Termopilach,
Czy też w Olimpii, czy w Delfickim jarze,
I wszędzie, mówiąc krótko: lecz wy, mimo
Wspólnego wroga barbarzyńskie ordy,
Niszczycie siebie, lud, Hellenów grody!
Uf... Już połowa oracji skończona!
PEŁNOMOCNIK ATEŃSKI
strojąc koperczaki231 do boginki Zgody
Gada, a człek tu na stojączkę skona!
GROMIWOJA
Teraz się do was zwracam, Lakonowie:
Czyście zabyli232, jak tu — Periklejdes
Ze Sparty — przypadł rękoma drżącemi
Do tych ołtarzy, blady trup w purpurze
Gońca, błagając Ateńców o pomoc?
Bo wtedy na was runęły dwie burze,
Rokosz Messeny i trzęsienie ziemi!
Hoplitów233 zebrał huf czterech tysięcy
Kimon i całą Lakonię zratował,
Więc gdy z tej toni wydrą was Ateńcy,
Wy krwią ich teraz szafujecie szczodro?
PEŁNOMOCNIK ATEŃSKI
oburzony
Bogów i ludzi krzywdzą te złodzieje!
PEŁNOMOCNIK SPARTAŃSKI
nie słucha i nie wie o czym mówią, tylko manipuluje koło boginki Zgody: naraz usłyszał ostatni wyraz i przytakuje
O tak, złodzieje! Ale też to biodro!
Śliczne, co śliczne, ino byś całował!
GROMIWOJA
zwracając się w tej chwili do niego
Myślisz, że może Ateńców rozgrzeszę?
do Ateńczyków
Zapomnieliście, jak znów Spartan rzesze,
Do was, odzianych w niewolne kubraki,
Przybyli, gromiąc tessalskie żołdaki,
Rażąc Hippiasa siepaczy włóczniami,
W dzień ów, gdy w boju krwawym oni sami
Wam pomagali i — miast234 kurt niewolnych —
Lud nasz ubrali znowu w strój wolności!
PEŁNOMOCNIK SPARTAŃSKI
Nikam235 nie widział wraz tylu śliczności!
PEŁNOMOCNIK ATEŃSKI
Aj! cacko z dziurką, aż mnie mgli236 do kości!
GROMIWOJA
Więc gdy was łączy krew, przelana razem,
Wy bój toczycie, godząc w się żelazem
Pomsty? Pokoju czemu nie zawrzecie?
PEŁNOMOCNIK SPARTAŃSKI
Chcieć, chcemy miru, ale niech nam przecie
Nasz gród oddadzą...
GROMIWOJA
Jaki, druhu?
PEŁNOMOCNIK SPARTAŃSKI
Pylos,
O który ciągle ból czujemy srogi.
PEŁNOMOCNIK ATEŃSKI
Na Posejdona, nic z tego — na bogi!
GROMIWOJA
Daj, drogi!
PEŁNOMOCNIK ATEŃSKI
Ale?... Cóż będziem tarmosić?
GROMIWOJA
W odwet o inny kraj możesz go prosić...
PEŁNOMOCNIK ATEŃSKI
Więc nam oddajcie naprzód... ten... jak zwie się...
Aha — Echinunt, Melijską ostoję,
Za nim leżącą i łydki Megary!
PEŁNOMOCNIK SPARTAŃSKI
Nie wszystko, na dwa bogi, lisie stary!
GROMIWOJA
O łydki bić się? Ustąp, czyliś smykiem?
PEŁNOMOCNIK ATEŃSKI
Zgoda: chcę nago orać już konikiem!
PEŁNOMOCNIK SPARTAŃSKI
Haj, na dwa bogi, nawoziłbych rolę!
GROMIWOJA
Gdy mir zawrzecie, na orkę... pozwolę.
krzyk wszystkich mężów, potakujący
Więc gdy już zgoda na jedno orędzie,
Gońcie i głoście mir związkowym wszędzie!
PEŁNOMOCNIK ATEŃSKI
Łatwo to gadać: patrz, luba, stojączka!
Więc jakże gonić? Wżdy nasi druhowie
Chcą, jak my czubić...
PEŁNOMOCNIK SPARTAŃSKI
Na dwa bogi, czubić
Chcą wszyscy!
PEŁNOMOCNIK ATEŃSKI
Nawet skromni Karystowie!
GROMIWOJA
To prawda: teraz róbcie wodozlanie,
Bo was na Zamku ugościć chcą panie
Tym wszystkim, co w tych puzderkach zamknięto.
Tam też przysięgę zobowspólną, świętą,
Złożycie. Każdy potem weźmie żonę
I w dom odejdzie...
PEŁNOMOCNIK ATEŃSKI
Och, już cały płonę!
PEŁNOMOCNIK SPARTAŃSKI
Prowadź nas, ka chcesz; niech się to raz skończy!
PEŁNOMOCNIK ATEŃSKI
Prowadź natychmiast, ziaję, jak pies gończy!
Wszyscy wchodzą przez Propyleje w głąb, pozostaje tylko Chór.
CHÓR BIAŁOGŁÓW
Strofa (Śpiew)
Mamy kraśne kilimy,
Płaszcze, suknie na święto
I złotości rój!
Tym się z wami dzielimy;
Wszak niemałą przynętą
Cały ten skarb mój!
Kto ma dzieci, niech leci
I te panny, co noszą
Na procesji kosz,
Niech się tu do nas poufnie zgłoszą
I biorą, co chcą, bo owe skrzynie
Choć mają niby jakieś zamknięcie,
To jednak łatwo... zerwać pieczęcie
I brać to, co się nawinie...
Lecz nie wiem, aza w skrzyni co znajdziecie...
Chyba widzicie lepiej ode mnie:
Ja sama patrzę daremnie,
I widzę na dnie li... śmiecie!
Antystrofa (Odśpiew)
A kto w domu hoduje
Głodujące czeladzie,
Drobnych dzieci lik237,
Niech się do mnie skieruje:
Mam bułeczki na składzie
Z pszenicy i fig:
Są kołacze gotowe,
Chleby z pieca garcowe!
Zapraszamy was!
Więc gdzie jest jaka głodna biedota,
Wszyscy niech zniosą przed moje wrota
Worki i mieszki: Manes, niecnota,
Ten mój parobas, hojnie namierzy,
Co się tam komu należy.
Tylko dam jedną maleńką przestrogę:
Lepiej się trzymać od drzwi z daleka...
Bo ugryźć może bryś238 w nogę
Mniej ostrożnego człowieka!