SCENA DZIEWIĄTA
Ciż sami.
SENATOR
skonfundowany
Ładnie się spisał łuczników huf cały!
GROMIWOJA
Azaś ty myślał, że baby nie... biją,
Że my niewolne? Że może kobiety
Nie mają ducha?
SENATOR
Oj mają, niestety,
I to za wiele, zwłaszcza gdy podpiją!
STRYMODOROS
Niepotrzebnie tracisz słowa,
Senatorze tej ziemicy!
Po cóż tutaj ta przemowa
Do takiego oto bydła?
Czyli nie wiesz, jak zdrajczynie
Urządziły nam tu kąpiel,
Nam i naszym sukniom ninie,
Choć bez ługu i bez mydła?
STRATYLLIDA
bardzo słodko i bardzo świętoszkowato
Ależ, dudku, nie godzi się
Po próżnicy rąk podnosić
Na twe bliźnie! Kto tak czyni,
Może łatwo łzami rosić.
Toć ja tutaj chcę niezłomnie
Strzec pokoju cicho, skromnie,
Jak dziewica u świątyni,
Co nikomu krzywd nie czyni,
Chyba że kto, jak w ul dmuchnie...
To mu wtedy buzia spuchnie!