Bóg nie zamienia
Hiob, skarżąc się przed Bogiem, powiedział:
— Panie świata, dlaczego zadałeś mi tak wiele ran i to za nic? Czym wobec Ciebie zgrzeszyłem? Czy aby czasem nie popełniłeś drobnej jak włos omyłki, biorąc mnie, oddanego Ci i wiernego Hioba, za jakiegoś wrogiego Ci Hioba?155
— Głupcze — odpowiedział Bóg — stworzyłem bardzo dużo włosów na głowie człowieka i dla każdego włosa oddzielny rowek, żeby dwa włosy nie ssały z jednego rowka. Gdyby tak się stało, byłoby to szkodliwe dla oczu. Skoro więc jeden rowek nie może być zamieniony w drugi rowek, to jednego Hioba nie zamieniłem w drugiego Hioba.
Kto przydzielił rowy opadom deszczów, żeby woda miała gdzie spłynąć? Stworzyłem wiele kropel w chmurach i każdej kropli przydzieliłem oddzielny pojemniczek, żeby dwie krople nie wypłynęły razem z jednego pojemniczka.
Gdyby było inaczej, to wierzchnia warstwa ziemi zostałaby zmyta i nic już by na niej nie rosło. Skoro więc nie pomyliłem jednej kropli z drugą, jak mógłbym pomylić jednego Hioba z drugim? „I drogę dla piorunów stworzyłem w chmurach”. Dużo piorunów stworzyłem w chmurach. I dla każdego pioruna stworzyłem oddzielną ścieżkę, tak żeby dwa pioruny nie wyłoniły się z jednej ścieżki. Gdyby tak się stało, świat uległby zagładzie. Skoro więc piorun z piorunem się nie zamienia, Hiob nie zamieni się w innego Hioba.
Czy znasz porę, kiedy kozice skalne rodzą?
Rodząca kozica strasznie cierpi. Z powodu bólu traci macierzyńskie uczucia do własnych dzieci. Kiedy czuje, że ma urodzić, wspina się na wysoką skałę, żeby urodzona kózka spadła w przepaść i zginęła. Wtedy ja wysyłam orła, który w locie chwyta spadającą kózkę, sadza ją na skrzydła, przylatuje do matki-kozicy i kładzie ją u jej stóp. I gdyby orzeł przyleciał o sekundę wcześniej lub o sekundę później kózka niechybnie by zginęła. Jeśli więc nie zamieniam jednej sekundy na drugą, to jak Hiob mógłby się zamienić w innego Hioba?