Czy widzisz także moją klatkę?
Rabi Lewi, mówiąc o nagrodzie i karze, posłużył się taką przypowieścią:
— W klatce przy oknie
Siedział sobie ptaszek
I podjadał z miseczki,
Jadłem zapełniając dzióbek.
Puk! Puk! Ziarenka nikną w dzióbku.
Obok na drzewie
Drugi siedział ptaszek,
Na oko widać zgłodniały.
Okiem zazdrosnym patrzy
I ciężko z żalu wzdycha.
Jednemu sprzyja szczęście,
Ma co jeść i pić,
Więc tylko je i pije,
Drugiemu zaś bida i bida.
Stale głodny lata,
Szuka wciąż ziarenek
I z trudem je znajduje.
Pyta ptaszek z klatki:
— Zazdrościsz mi mej doli?
I podniósłszy łebek w górę,
Powiada: — Oby moje wrogi
Mieli taką dolę.
Głupcze, lepiej byś zamilknął.
Ty widzisz me jedzenie
Czy widzisz także klatkę?
— „Raduj się, młodzieńcze, w swojej młodości — powiada Kaznodzieja. — Lecz wiedz, że za to wszystko pozwie cię Bóg na sąd”.
Rabi Chija wyjaśnił te słowa za pomocą przypowieści:
— Pewien przestępca w drodze na miejsce kaźni wyrwał się straży i uciekł. Pobiegł za nim kat, wołając: „Młodzieńcze, nie uciekaj zbyt daleko, żeby łatwiej ci było wrócić”.