Dzisiaj
Rabi Jehoszua ben Lewi zobaczył kiedyś proroka Eliasza, który stał przy wejściu do groty. W grocie pochowany był rabi Szymon bar Jochaj. Rabi Jehoszua zapytał proroka Eliasza:
— Kiedy przyjdzie Mesjasz?
— Zapytaj go!
— A gdzie go znajdę?
— Siedzi w bramie prowadzącej do Rzymu.
— Po czym go poznam?
— Siedzi wśród chorych. Każdy z nich owija jednym bandażem wszystkie rany, a on każdą ranę owija oddzielnie, żeby w każdej chwili być gotowy na rozkaz Boga przynieść zbawienie.
I udał się rabi Jehoszua do Rzymu, żeby spotkać Mesjasza.
Odnalazł go i powitał:
— Pokój tobie, rabi i nauczycielu!
— Pokój tobie, ben Lewi.
— Kiedy przyjdzie Pan?
— Dzisiaj.
Wraca rabi Jehoszua do proroka Eliasza. Ten od razu go pyta:
— Co powiedział?
— Pokój tobie, ben Lewi.
— To znaczy, że ty i twój ociec macie zapewnione życie na tamtym świecie.
— Ale mnie chyba oszukał, bo powiedział, że dzisiaj przyjdzie. I nie przyszedł.
— Źle go zrozumiałeś — oświadczył Eliasz. — Dzisiaj i każdego dnia, kiedy Żydzi na to zasłużą.