Gdzie jest Bóg?

Pewien poganin zapytał kiedyś rabana Gamliela:

— W którym miejscu przebywa Bóg?

— Nie wiem — odpowiedział Gamliel.

— Czy na tym polega wasza mądrość? Modlicie się trzy razy dziennie do Niego i nikt z was nie wie, gdzie jest miejsce Jego pobytu?

— Zadajesz mi trudne i odległe o tysiące lat pytanie. Ja zaś chciałbym cię zapytać o coś, co jest bliskie, jest w tobie zarówno w dzień, jak i w nocy. Bardzo cię proszę, żebyś mi powiedział, gdzie to się znajduje.

— Dobrze, pytaj!

— Gdzie w tobie mieści się dusza?

— Nie wiem.

— Do diabła! Nie wiesz, gdzie jest coś, co tkwi w tobie w dzień i w nocy. Nie wiesz, gdzie ona się w tobie mieści, a mnie pytasz o rzecz, która oddalona jest ode mnie o tysiąc lat.

— Zgoda, ale weź pod uwagę, że my poganie bijemy pokłony tworom naszych własnych rąk. My jesteśmy w stanie je zobaczyć, kiedy tylko mamy na to ochotę.

— Prawda, one są tworami waszych rąk. Wy je widzicie, ale one was nie widzą. Zgoła inaczej przedstawia się ta rzecz u nas. Bóg nas widzi, ale my, jego stworzenia, nie widzimy Go. Tora wyraźnie o tym mówi: „nie może mnie człowiek oglądać i pozostać przy życiu”.