I
„Nadejdą — powiada Izajasz — dla ciebie czasy bezpieczne. Bogactwem zbawienia to mądrość i poznanie”.
Rawa na to rzekł tak:
— Kiedy człowiek staje przed Sądem na tamtym świecie, zadają mu pytanie: „Czy uczciwie prowadziłeś swoje interesy na ziemi? Czy wyznaczyłeś sobie stałą porę na studiowanie Tory? Czy wiodłeś godny żywot rodzinny? Czy wydałeś na świat dzieci? Czy wypatrywałeś nadejścia zbawienia? Czy wyostrzyłeś swój umysł nauką i wiedzą? Czy kierując się własnym rozumem, dokonałeś czegoś istotnego?
A jeśli nawet na wszystkie te pytania masz odpowiedź twierdzącą, to pozostaje jeszcze pytanie: „Czy bojaźń Boga była twoim udziałem?”. Jeśli tak, to dobrze. Jeśli nie, to wszystkie twoje dokonania pozytywne na nic się nie zdadzą. To tak jak w opowieści o gospodarzu i jego słudze: „Pewien gospodarz polecił swemu słudze włożyć do spichrza worek pszenicy. Sługa wykonał polecenie i zameldował o tym swemu panu. Ten zapytał go:
— Nie zapomniałeś czasem wsypać do worka środek zapobiegający gniciu?
— Na miły Bóg, zapomniałem — odpowiedział sługa.
— Skoro nie wsypałeś tego środka do pszenicy, to lepiej byś uczynił, nie wkładając w ogóle worka do spichrza.