III

Rabi Jochanan zwykł mawiać:

— Bóg użycza mądrości tylko temu, który już ją posiada. Tak jak to jest powiedziane w Księdze Daniela: „On udziela mądrości mądrym, a rozumnym rozumu”.

Owielkim artyście i architekcie Besalelu Bóg w rozmowie z Mojżeszem tak się wyraził:

„I napełniłem go duchem Bożym, mądrością, rozumem, poznaniem i wszechstronną zręcznością w rzemiośle”.

Oto przychodzi ktoś do sklepu, żeby kupić trochę wina lub miodu, albo też słonego sosu rybnego. Doświadczony sklepikarz najpierw obwąchuje naczynie, sprawdza, czy jest do wina, i dopiero po tym nalewa do niego wino. To samo robi z naczyniem do oliwy, miodu i rybnego sosu.

Bóg także postępuje w taki sposób. Jeśli wyczuwa w człowieku zapach mądrości, napełnia go mądrością.

Pewna rzymska matrona zapytała kiedyś rabiego Joseja ben Chalafta:

— W waszych księgach jest napisane, że Bóg udziela mądrości mądrym. Czy mógłbyś mi to wytłumaczyć? Czy nie powinno raczej być napisane, że Bóg udziela głupim mądrości?

Na to pytanie rabi Jozej tak jej odpowiedział:

— Powiedz mi, czy masz biżuterię?

— Tak.

— Jeśli dwaj ludzie — jeden bogaty, drugi zaś biedny — zgłoszą się do ciebie z prośbą o pożyczenie biżuterii, któremu z nich ją pożyczysz?

— Oczywiście, że bogatemu.

— A to dlaczego?

— Bo jeśli bogaty ją zgubi, to zawsze będzie miał czym zapłacić. Skąd natomiast weźmie pieniądze biedak?

— Ano widzisz! Swoją biżuterię skłonna jesteś powierzyć tylko bogatemu, a od Boga żądasz, żeby mądrość powierzał głupcom.

Mieszkańcy Aleksandrii zapytali rabiego Jehoszuę ben Chanania, co człowiek powinien zrobić, żeby zdobyć mądrość.

Odpowiedział im, że powinien jak najczęściej zajmować się nauką i najrzadziej handlem.

Na to oni odparli:

— Wielu ludzi już tak postąpiło i nic z tego nie wyszło.

— Nie wyszło, bo człowiek powinien prosić Boga o mądrość. Ta bowiem jest w rękach Najwyższego. Jako rzecze Salomon w Przypowieściach:

„Gdyż Bóg daje mądrość,

z Jego ust pochodzi poznanie i rozum”.

Na to rabi Chija tak powiada:

— Podobnie jest z królem, który wydał ucztę dla swoich dworzan. Każdemu z nich podano na talerzu to samo, ale król nakazał dołożyć im jeszcze ze swego talerza.

Rabi Icchak inaczej trochę rzecz tę komentuje:

— Przypomina to króla, który delektował się smaczną potrawą, ale kiedy podeszło do niego jego ulubione dziecko, wyjął z ust smaczny kąsek i dał mu go. Odpowiada to właśnie wersetowi: „Gdyż Bóg daje każdemu człowiekowi mądrość”, ale Żydom daje „z ust swoich poznanie i rozum”.