III

Rabi Janaj wygłosił kiedyś kazanie przed tłumem zebranym u wejścia do miasta. W pewnej chwili z piasku przy bramie wyłonił się wąż, który podążał do miasta. Ludzie zaczęli go odpędzać, ale ten przepędzony z jednej strony drogi, pojawiał się z drugiej strony. Nic nie pomagało. Wtedy rabi Janaj powiedział do zgromadzonych ludzi:

— Nic innego tylko wąż ma do wykonania jakieś zadanie w mieście.

Wkrótce też okazało się, że pewien obywatel miasta został śmiertelnie ukąszony przez węża.