IV
W imieniu rabiego Szymona ben Jochaja powiadają:
— Jaki jest sens zawarty w wersecie: „Albowiem ja, Bóg, miłuję sprawiedliwość i nie znoszę całopalnej ofiary pochodzącej z rabunku”.
Podobnie rzecz się ma z królem, który, przejeżdżając obok urzędu celnego, nakazał sługom uiścić należną opłatę.
Zdumieni słudzy zapytali go:
— Wielmożny panie, przecież wszystkie urzędy celne należą do ciebie. Dlaczego więc chcesz płacić za to, co jest twoje?
Król na to odrzekł:
— Czynię to, aby wszyscy bez wyjątku przejeżdżający tędy brali ze mnie przykład. Żeby nikt nie okradł urzędu celnego z należnej mu opłaty.
Tak samo powiada Bóg:
— Jeśli nie będą dla mnie kraść to i dla siebie nie będą kradli.