Święto czerpania wody

Kto nie widział parady urządzonej z okazji święta czerpania wody w bet ha-midraszu, ten nie widział niczego radośniejszego w swoim życiu.

Pierwszej nocy chol ha-moed38 Sukot kapłani wchodzili do hali kobiecej w Świątyni, żeby naprawić i przygotować wszystkie urządzenia do pełnego oświetlenia jej podczas uroczystości. Stały w niej cztery menory z czterema miednicami u góry. Do każdej miednicy przystawiona była drabina. Czterej kapłani wnosili po drabinie dzban z oliwą, którą wlewali do miednic. W każdej miednicy mieściło się sto dwadzieścia kwart oliwy. Ze starych plecionych pasków noszonych przez kapłanów wyciągali knoty do menor i zapalali je. Nie było w Jerozolimie podwórza, które by nie jaśniało od blasku światła roztaczanego przez Dom Czerpania Wody.

Pobożni ludzie tańczyli, trzymając w rękach zapalone pochodnie. Lewici ustawieni na piętnastu stopniach schodów grali na instrumentach i śpiewali pieśni do późna w nocy.

I kiedy zapiał pierwszy kur, ludzie ruszyli ku wschodniej bramie Świątyni, żeby czerpać wodę. Śpiewali przy tym taką pieśń:

Radośnie czerpmy wodę

Ze źródeł pomocy.

Żegnając się, składali sobie nawzajem życzenia:

Oby cię Bóg Syjonu pobłogosławił,

Obyś zobaczył szczęście Jerozolimy,

Oby twoi potomkowie,

Dożyli pokoju w Jerozolimie.