Szczęście, że tak się stało
Rabi Oszaja mawiał zwykle:
— Szczęściem dla Żydów jest to, że Bóg rozproszył ich między różnymi narodami.
Pewien nie-Żyd powiedział kiedyś do rabiego Chaniny:
— My, goje, jesteśmy lepsi od was. O waszych ludziach mówi się, że Joab, naczelny dowódca wojska króla Dawida, sześć miesięcy pod rząd okupował kraj Edomu i w ciągu tych miesięcy jego żołnierze wybili do nogi wszystkich mężczyzn. My natomiast pozwalamy wam, Żydom, mieszkać i żyć wśród nas.
Na to odzywa się rabi Chanina:
— Jeśli chcesz usłyszeć odpowiedź, to udzieli ci jej jeden z uczniów.
Irabi Oszaja przysiadł się do owego goja i powiedział:
— Wiesz, dlaczego nas nie zabijacie? Bo nie możecie tego uczynić. Wszystkich Żydów naraz nie potraficie zgładzić, bo są rozproszeni. Jeśli zabijecie tych, którzy są u was na miejscu, świat określi was mianem „królestwa obciętego”.
Usłyszawszy te słowa, goj zawołał:
— Przysięgam przy bramie Rzymu, że nad tym nie przestajemy łamać sobie głowy.