V

Irzekł Bóg:

„Weź z mojej ręki ten kielich wina gniewu

idaj z niego pić wszystkim narodom, do

których cię wysyłam”.

Wziął Jeremiasz kielich i pyta:

— Komu najpierw mam dać się napić?

— Jerozolimie i miastom Judy, gdyż one są najstarsze ze wszystkich królestw.

Jak tylko usłyszał te słowa Boga, zaczął przeklinać dni i lata swego życia. Gorzkim głosem zawołał:

— Biada! Do kogo jestem podobny? Do kapłana, na którego padł los, żeby Socie152 dać wypić gorzką wodę.

Kiedy przyprowadzają do niego tę niewierną kobietę, odsłania jej głowę i rozwichrza włosy. Podaje jej kielich goryczy idokładnie jej się przygląda. I o zgrozo! Okazuje się, że to jego własna matka. Z piersi wyrywa mu się bolesny okrzyk:

— Biada mi, matko moja! Przez całe życie starałem się traktować cię z czcią, a teraz muszę ci zadać wstyd!

Taki sam okrzyk wydał Jeremiasz:

— Biada mi, z twego powodu, matko Syjonu! Zamierzałem przynieść ci dobre nowiny i słowa pocieszenia, a zamiast tego przynoszę ci zapowiedź nieszczęsnego końca!

Jeremiasz był jednym z trzech proroków, którzy wieszczyli w tym samym czasie, a byli to oprócz niego Sofoniasz i prorokini Chulda. Jeremiasz wygłaszał swoje proroctwa na ulicach, Sofoniasz w bet ha-midraszach, a Chulda wśród kobiet. Wszyscy prorocy zaczynali od grożenia karą i kończyli udzielaniem pociechy.