V
Do leżącego w łóżku chorego rabiego Jochanana ben Zakaja przyszli w odwiedziny jego uczniowie.
— Rabi — powiedzieli do niego — prosimy cię, żebyś nam pobłogosławił.
— Życzę wam, żebyście się bali Boga, tak jak boicie się człowieka.
— I nic więcej?
— Wystarczy, żeby tak było. Łatwo możecie się o tym przekonać. Ktoś popełnił jakieś przestępstwo. O czym najpierw pomyślał? O tym, żeby nikt tego nie widział.
Rabi Szymon ben Elazar zaś tak powiada:
— Służenie Bogu z miłości do Niego stoi wyżej od służenia Mu z bojaźni.