VIII

Rabi Eliezer zwykł mawiać:

— Gdyby wszystkie morza były wypełnione atramentem, wszystkie łodygi oczeretu były piórami, niebo i ziemia pergaminem, wszyscy zaś ludzie byli pisarzami, nie wystarczyłoby to do zapisania całej Tory, którą sobie przyswoiłem. A przecież zaczerpnąłem z niej nie więcej, niż zanurzony w morzu pędzel potrafi wydobyć z niego wody.

Rabi Akiwa powiada:

— Nie czuję się na siłach dorównać wiedzą moim nauczycielom. Oni przecież znacznie więcej ode mnie uszczknęli z Tory. Ja prawie nic. Tak jak nie da się uszczknąć z etrogu zapachu, kiedy się go wącha; tak jak nie da się uszczknąć wody ze źródła, albo światła, kiedy zapala się jedną świecę od drugiej.

IX

Ben Azaj wygłaszał kiedyś kazanie z takim zapałem, że wokół niego zapłonął ogień. Kiedy opowiedziano to rabiemu Akiwie, ten poszedł do niego i tak powiedział:

— Słyszałem, żeś wygłosił kazanie, podczas którego rozgorzał wokół ciebie płomień. Czy to prawda?

— Tak, to prawda.

— Czyś ty czasem zbytnio nie wgłębił się w treść Merkawy134?

— Nie. Nanizałem tylko jedne słowa z Pięcioksiągu na drugie. Następnie przeszedłem do Ksiąg prorockich i od nich do Pism. Wtedy słowa moje nabrały całkiem nowego blasku. Były tak świeże, jakby dopiero co zostały nadane na górze Synaj. A czy na górze Synaj słowa Tory nie zostały przekazane światu poprzez ogień?