VIII

Nie zamierzone błędy popełnione przez uczonych traktowane są jako występki. Inaczej rzecz się ma z prostakami. Ich występki traktuje się jako nie zamierzone błędy.

Uczonego, który zgrzeszył, nie należy potępiać publicznie. Jest bowiem napisane: „Dlatego potkniesz się za dnia, a wraz z tobą potknie się i prorok w nocy”. Tak jak rozbite szklane lub złote naczynia można na nowo złożyć, tak samo rzecz się ma z uczonym. Mimo iż zgrzeszył, może się nawrócić i stać znowu porządnym człowiekiem.

Bo jeśli uczony zgrzeszył w nocy, to nie myśl o nim za dnia. Na pewno zdążył już odbyć pokutę.

Tak jak orzech na zewnątrz jest brudny, ale wewnątrz ma czyste jądro, tak samo rzecz się ma z uczonym. Może czasem skalać się grzechem, ale wiedza, którą ma w sobie, nie ulega zbrukaniu.

Uczony, który odrywa się od Tory, jest jak ptaszek, który odleciał od swego gniazda.

IX

Reisz-Lakisz powiedział:

— Uczony nie powinien odprawiać postów, ponieważ wskutek osłabienia organizmu nie będzie mógł w maksymalnym stopniu poświęcić się studiowaniu Tory.

Raw Szeszet powiada:

— Uczony, który pości, sprawia wrażenie, że pies zjadł jego obiad.

Raw powiada:

— Kto pyszni się „płaszczem” uczonego, a nie jest uczony, ten nie zostanie wpuszczony do Pańskiego Przybytku.

X

Rabi Berachia powiada:

— Jeśli człowiek zauważy, iż na jego synach kończy się Tora, powinien wprowadzić do domu niewiastę, córkę uczonego w Piśmie. Jest bowiem napisane: „Jeśli korzeń drzewa zestarzeje się w ziemi, obumrze pień. Wystarczy łyk wody i drzewo znowu zaczyna kwitnąć”.

Powołując się na rabiego Jochanana, ludzie powiadają:

— W rodzinie, w której ojcowie, synowie i wnuki są uczonymi, Tora nigdy nie zaniknie.

Rabi Jermija powiada:

— Po trzech z rzędu pokoleniach uczonych Tora ma już swój stały, wieczny, gościnny dom.

Jak to się dzieje, że często z domu rodzin uczonych wychodzą nieuczone dzieci? Wyjaśnia to raw Josef:

— Chodzi o to, żeby ludzie nie utwierdzali się w przekonaniu, że Torę dziedziczy się automatycznie.

Raw Szisza skomentował to w taki sposób:

— Chodzi o to, żeby rodziny uczonych nie wywyższały się nad innymi.

Mar Zutra powiada:

— Właśnie dlatego, że to czynią, że wywyższają się nad innymi ludźmi.

Raw Aszej powiedział:

— Dlatego, że zwykłych ludzi nazywają osłami.

XI

„Człowiek roztropny ukrywa swą wiedzę — powiada król Salomon w Przypowieściach — lecz serce głupców rozgłasza głupstwa”.

Raw Chama powiada na to:

— Pierwsza część ten sentencji pasuje do uczonego, syna uczonego. Druga zaś do uczonego, syna prostaka. Nie na próżno świat obiega porzekadło: „Twardy grosz w puszce raz po raz wydaje trzask”.

Prostakom na starość coraz bardziej miesza się w głowie. Z uczonymi rzecz się ma odwrotnie. Im bardziej się starzeją, tym bardziej wzmacnia się rozum w ich głowach.

XII

„Obyśmy mieszkali w Twoim namiocie w obu światach” — prosił Dawid Boga.

— Czy jest możliwe — pyta Raw — żeby człowiek mógł mieszkać jednocześnie w obu światach? Na tym i na tamtym świecie?

A jednak Dawid właśnie tak prosił Boga: „Panie Świata, uczyń mi łaskę, iżby moje słowa powtarzano po mnie na tym świecie”. Rabi Szymon ben Jochaj zwykł mawiać:

— Kiedy powtarzają słowa uczonego na tym świecie, poruszają się jego wargi w grobie. Tak samo jak u człowieka pogrążonego we śnie.

XIII

Nieuk nie może być bogobojny, a am ha-arec pobożny.

Rabi Elazar powiada:

— Jak wygląda uczony w oczach am ha-areca? Z początku jest złoty dzban. Po krótkiej rozmowie — już jak srebrny dzban. Jeśli uczony wyniósł korzyść z rozmowy z nim, prostak widział w nim tylko gliniany dzban, który po rozbiciu nie da się już naprawić.

XIV

Mężczyzna powinien sprzedać wszystko, co posiada, byle tylko mógł pojąć za żonę córkę uczonego. Jeśli umrze wcześniej albo zostanie wypędzony z kraju, musi mieć pewność, że jego dzieci będą wychowane należycie i wyrosną na szlachetnych ludzi. Jeśli pojmie za żonę córkę am ha-areca, już tej pewności mieć nie będzie.

Rabi Meir zwykł mawiać:

— Kto wydaje córkę za mąż za prostackiego gbura, to jakby ją związał sznurem i złożył przed paszczę dzikiego lwa.

XV

Nienawiść am ha-areca do uczonego jest większa od nienawiści goja do Żyda. Jeszcze większa jest nienawiść żony tego prostaka do uczonego. Ale największą nienawiścią do uczonego pała ten, który kiedyś studiował, a potem porzucił naukę.

Rabi Akiwa opowiada:

— Kiedy byłem am ha-arecem, mówiłem nieraz tak: „Dajcie mi uczonego, a rozszarpię go jak dzikiego osła”.

XVI

Rabi Elazar powiedział:

Am ha-arecy nie zmartwychwstaną.

Na to rzekł mu rabi Jochanan:

— Wszechmogący nie jest zadowolony, kiedy tak się mówi o prostakach.

— Opieram się — odparł rabi Elazar — na wersecie z Księgi Izajasza: „Twoja rosa jest rosą światłości, a ziemia wyda zmarłych”. Kto jest opromieniony światłem Tory, tego światło Tory ożywi.

— A jeśli nie skorzysta ze światła Tory, nie ożyje.

Słysząc to, rabi Elazar oświadczył:

— Znalazłem w Torze sposób na naprawienie losu prostaków:

„Wy zaś, którzy przylgnęliście do Pana, waszego Boga, wszyscy do dziś żyjecie”.

Jak można przylgnąć do Szechiny? Tylko ten, który wydaje córkę za mąż za uczonego albo utrzymuje uczonych i pozwala im korzystać ze swoich dóbr, może być uznany za człowieka, który zespolił się z Szechiną.

XVII

Mędrcy z Jawne często mówili:

— Jam stworzenie i mój chawer jest stworzeniem. Moim zajęciem jest Tora. Wykonuję je w mieście. On wykonuje swoje zajęcie w polu, gdyż jest rolnikiem. Ja wstaję do pracy raniutko i on wstaje skoro świt do pracy w polu. Tak jak on nie ma ambicji zajmować się moją pracą, tak ja nie palę się do wykonywania jego pracy. Jeśli myślisz, że ja poświęcam studiowaniu Tory więcej czasu, niż on poświęca pracy na roli, to wiedz, że otym dawno już ukute zostało porzekadło: „Jeden więcej, drugi mniej. Nie w tym rzecz. Rzecz w tym, żeby obaj mieli właściwe nastawienie. Żeby myśleli podczas pracy o Bogu”.

Raw Ami zwykł mawiać:

— Jeśli człowiek przestudiował z rana choćby tylko jeden rozdział i wieczorem drugi, to tym samym wypełnił już micwę, jako że jest napisane: — „Niechaj Tora nie oderwie się od ust twoich”.

Ktoś inny z rabajów powiedział:

— Już przez samo odmówienie Kriat-Szma rano i wieczorem spełnia człowiek micwę. Nie wolno jednak tego powiedzieć prostakom, bo gotowi pomyśleć, że to wystarczy i nie ma potrzeby kształcenia swoich dzieci.

Rawa powiedział:

— Uważam za micwę powiedzieć to prostakowi, ponieważ wtedy zrozumie, że skoro samo odmawianie Kriat-Szma jest już wielką micwą, to jak wielką i nie do ogarnięcia jest micwa ciągłego studiowania Tory.

Tora ustna140