Mądry sługa
Pewnego razu rabbi Szymon ben Gamaliel polecił służącemu Tewi pójść na targ i kupić jakąś dobrą rzecz. Poszedł Tewi na targ i kupił ozór. Powiedział wtedy do niego rabbi Szymon, żeby znowu poszedł na targ i tym razem kupił jakąś niedobrą rzecz. Poszedł Tewi na targ i kupił ozór.
— Co to ma znaczyć? — zapytał rabbi Szymon. — Poleciłem ci kupić dobrą rzecz, to mi przyniosłeś ozór. Poleciłem ci kupić złą rzecz, to mi znowu przyniosłeś ozór.
Na to Tewi odpowiedział:
— Z ozoru, czyli języka, wywodzą się różne, zarówno dobre, jak i złe rzeczy. Jeśli język człowieka jest dobry, nie ma nic lepszego od niego. Jeśli jest zły, nie ma odeń nic gorszego.
Miękkie ozory i twarde ozory
Rabbi Hakadosz830 urządził pewnego razu ucztę dla swoich uczniów. Na stole pojawiły się talerze z miękkimi i twardymi ozorami. Uczniowie zjedli wszystkie miękkie ozory, a twarde pozostawili na talerzach.
— Chcę — powiedział rabbi — żebyście sobie zdali sprawę z tego, coście uczynili. Tak jak wybraliście miękkie ozory, a twarde pozostawiliście, tak powinniście postępować względem siebie. Powinniście w rozmowach między sobą posługiwać się łagodnym, miękkim językiem. Tym samym wzajemne nasze postępowanie powinno cechować się łagodnością i wyrozumiałością.