Pieśń czterdziesta czwarta. Domy z cukru pudru w Ahlbecku

Dosyć cukrowych rozwiązań architektonicznych

nad brzegiem wody jeszcze widać ich szyk

nad słoną wodą cukier, mój Boże, jakie to urocze

Białe rusztowania dekoracyjne, wyżej, jeszcze wyżej

skręcone tylko w niejasnym układzie pokoi i niepokoi

Ma tu bywać Bóg z dziurawymi zębami leczonymi

Myśleli, że przy parapecie w takim domku jest miło

będzie można oglądać jego dobrotliwe twarzysko

jego wapienną figurkę z martwym uśmiechem

Nie spodziewali się słonej wody oczyszczającej

szczypie w oczy tak, że je przecierasz ze zdziwienia

Choć bliskość morza była odczuwalna intensywnie

skryli się w koronkowe i wysokie rusztowania

koncentrując się na białym montażu do użytkowania

Szlifowali z zawziętością szczegóły wystroju wnętrz

detale dekoracyjne, gustowne dodatki w stylu retro

Choć z okien widać było już obiektywną czerń

Choć z okien widać było już nieskończoną toń

tuczyli się węglowodanami, podziwiając swoje prace

swój sztucznie diamentowy pot na zmęczonych czołach

Dumni i pewni motywów dekoracyjnych użytych właśnie

wykorzystywanych w przemyśle cukierniczym

Tucz się, tucz z uśmiechniętą naiwnością, rozczarujesz się

twój Bóg nie ma siwej brody mędrców ni zgrabnych nóg

Wielki żywioł poszerza ciągle swoje granice mocniej

podmywając dyskretnie fundamenty

pudrowych zjawisk w swoim otoczeniu

Sól wygra z cukrem, bo nie lęgnie się w niej nic

Umykajcie więc, resztki po architekturze w Alhbecku

wygodne i komfortowe, z widokiem na morze

Dużo świeżych kwiatów w przejściach, w pokojach

Cisza i spokój i można odpoczywać miło od pracy

leżąc, leżąc w łóżku wygodnym jak grób

Nie trzeba schodzić na plażę, jest ciepły basen w środku

Nie musisz zderzać się z chłodem wymagania od ciebie ciepła

Basen jest zawsze otwarty, temperatura wody jest komfortowa

Pozostaną jedynie stare zdjęcia dokumentujące budowle białe

Według starych zdjęć wszyscy będą zgadywać te dawne miejsca

i będą szukać w swej niepamięci ich lepkich resztek