[Zapłoniona czereśnia, przez wróble opita...]

Zapłoniona czereśnia, przez wróble opita,

Skrzy bieliście96 ku słońcu odziobaną pestę97.

Korę, sokiem nabrzmiałą, żuk drasnął i przez tę

Drobną skazę żywicy płowa98 kropla świta.

Jeszcze pod zlewą99 rosy obfitej niezwykle

Kwiat się wątły ugina i ziemi dosięga,

I młodych jeszcze mrówek cwałująca wstęga,

Zachowując kształt w biegu, różowieje nikle.

Jakaż radość bezbronna i z jakąż łez siłą

Wzbiera we mnie i serce obnaża na światy,

Gdy zaoczę100 tej nocy narodzone kwiaty

W miejscu, gdzie jeszcze wczoraj tych kwiatów nie było!