Praca
«Pracować musisz», głos ogromny woła,
Nie z potem dłoni twej lub twego grzbietu,
(Bo prac początek, doprawdy, jest nie tu)
«Pracować musisz z potem twego czoła!»
— Bądź sobie, jak tam chcesz, realnym człekiem,
Nic nie poradzisz! twoje każde dzieło,
Choćby się z cudów Herkulejskich wszczęło,
Niedopełnionym będzie i kalekiem;
Pokąd pojęcie pracy, korzeń jeden,
Nie trwa, dopóty wszystkie tracą zgoła,
Głos brzmi w twej piersi: «postradałem Eden!»
Głos brzmi nad tobą: «pracuj z potem czoła».
Ekonomistów zbierz wszystkich i nagle
Spytaj ich, co jest pracy abecadłem?
Zacząć mam z czego? gdy na skałę wpadłem
Lub wiatr mię zdradził, zerwawszy pierw żagle,
Od czegóż zacząć? czy od dłoni potu?
Od ramion potu? ... gdy brak i narzędzi!...
Gdy otchłań wkoło, a ty — na krawędzi...
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Zacznij... by w głowie nie było zawrotu,
Więc głos ogromny znów jak pierwej woła:
«Pracować musisz z potem twego Czoła!»