III

Widziałem Indian dzikich w Ameryce

I wiem, w ojczyźnie własnej wyszli na co,

Gdy pogardzili rzemiosłem i pracą,

Na łowy jeżdżąc lub malując lice —

Językiem mówiąc pokoleń nieżywych,

Mową, co w własnej się spętała dumie,

Podstępnie milcząc o prawach drażliwych,

Dlatego, że ich wyrażać nie umie,

Wiem, czemu język stracili i czemu

Rzucają włócznie do chmur ci nikczemni,

Ci heroiczni a służący złemu,

Życiem obmierźli, uśmiechem przyjemni —

Widziałem mężów z piórami na głowie,

Niosących tarcze ze skóry żubrowej,

I wiem, że po nich nie spalą się wdowy,

Że marnie zginą ci wielko-ludowie —

Zupełni pychą, energią i ciałem...

— Lecz nie tu koniec tego, co widziałem!